vinnie
10.08.02, 13:23
historia:
spotykam się z mężczyzną, intensywnie często, podobne wrażliwości,
zapatrywania na świat, zainteresowania, możemy na siebie liczyć, wspieramy się
ja:
po trudnym związku z mężczyzną, po którym przez wiele lat nie potrafiłam
uwierzyć w siebie, zaufać innym, otworzyć się w pełni
on:
emocjonalnie skryty, nie pozwala wejść w swoją przeszłość, na pytanie choćby
rzucone mimochodem o związki z innymi kobietami reaguje zdenerwowaniem nie
odpowiadając wprost
problem:
jego mentalna zgoda na mnie przy jednoczesnym odrzuceniu mojej cielesności -
nie dotyka mnie, kontroluje swoje ruchy, przypadkowe nawet dotknięcie mojej
ręki kwituje słowem "przepraszam"
pytanie:
aż taka blokada w nim, czy najprościej w świecie odpowiedź tkwi w jego
odmiennej orientacji seksualnej?
pytanie pomocnicze:
zapytać go o to?