charlie_gold
23.07.05, 22:02
jestesmy razem 3 lata, oboje studenci
dziewczyna ma (nigdy przez siebie nie widziana) ciotke w Argentynie, jakos
odnowily sie te rodzinne kontakty i zostala zaproszona
rodzice nie chca puscic jej samej (miedzyladowanie we Frankfurcie, tam
przejazd z Buenos do jakiegos zadupia autobusem)
zaproponowali zebym jechal razem z nia, ja oczywiscie bez kasy na taka
wyprawe, wiec ich propozycja: sponsorowanie mojego lotu tam i z powrotem
jakies kieszonkowe dla siebie wyskrobie (chociaz nawet z tym nie bedzie latwo)
w sumie mam ochote (zwiedzanie Buenos i czegos jeszcze - wyprawa potrwa
miesiac) - ale czy to nie kloci sie z "meskim honorem"?
czuje sie troche jak wspierany czlonek rodziny a troche jak zigolo (glupie)
co doradzilybyscie? jak widzicie taka decyzje i takiego faceta?