tracja4
02.08.05, 16:56
Co z tymi facetami?
Poznał nas ze sobą jego brat. Jest moim pierwszym, on miał wcześniej
partnerki (ja 21, on 27 lat). Jesteśmy razem już dobrych 10 miesięcy.
Po moim pierwszym razie jak się przekonalam, mam naprawdę duży temperament.
On nie. Owszem, mam ochotę się z nim kochać na każdym spotkaniu, pragnę go.
Ale od niego wtedy słyszę, że jestem niewyżyta. Niby rzucone ot tak, ale jest
przykre. Ostatnio oskarżył mnie, że spotykam się z nim wyłącznie dla dobrego
seksu. Oczywiście to bzdura, ale boli, że tak myśli. Potem znów pytał mnie,
czemu ja mu nigdy nic nie wyznam (sam nic mi nigdy nie powiedział), żadnych
uczuć, miłości, że ja na pewno nic do niego nie czuję. To również bzdura,
aczkolwiek faktycznie mam problemy z wyrażaniem uczuć - co nie znaczy że
jestem z lodu.
Co z tymi facetami nie tak?
Najpierw namawiał mnie na seks, teraz kiedy ja chcę, to on ma do tego dziwne
podejście:/
Wypacza mi stosunek do seksu, teraz kiedy po prostu czuję pożadanie, kiedy go
pragnę, to od razu pojawia się u mnie poczucie winy, wrażenie że robię coś
złego. Boję się go dotknąć, przytulić się, żeby nie pomyślał, że tym dotykiem
chcę go znów zaciągnąć do łóżka.
A muszę powiedzieć, że kocham go, chcę z nim być, zależy mi na nim, uwielbiam
z nim przebywać. No i kochać się z nim uwielbiam, tylko ostatnio coraz to
mniej przyjemne... bo nie wiem co on znowu sobie myśli...
Powinnam łykać brom?;)
Ech. Z kim tu jest coś nie tak?