Nie nawidze swojej siostry

04.08.05, 16:50
czy jest mozliwe aby dwie osoby w których płynie ta sama krew tak bardzo sie
nienawidziły???
    • aaliyah20 Re: Nie nawidze swojej siostry 04.08.05, 17:05
      Ja się nienawidzę z matką i jakoś żyję ;)))))))))))))))))
      • kursandka Re: Nie nawidze swojej siostry 04.08.05, 17:16
        aaliyah20 napisała:

        > Ja się nienawidzę z matką i jakoś żyję ;)))))))))))))))))

        Jeźli "nienawisć" z matką budzi w Tobie rozbawienie, to albo to nie jest
        nienawiść, tylko przekomarzanie się, albo jesteś nienormalna. Nienawisć w
        najblizszej rodzinie to chora sytułacja i jest nieszczęściem.
        • aaliyah20 Re: Nie nawidze swojej siostry 04.08.05, 17:19
          Następna 'wszystko-wiedząca' - mnie to ma bawić? Masz coś pod kopułą nie tak???
          Raczej nie zauważyłam, żebyś mieszkała ze mną pod jednym dachem, więc kompletnie
          nie znając sytuacji nie masz nawet maleńkiego prawa się wypowiadać. Gó.wno
          możesz o tym wszystkim wiedzieć siedząc przed monitorem po drugiej stronie i
          czytając jedno zdanie.
          • kursandka Re: Nie nawidze swojej siostry 04.08.05, 17:24
            aaliyah20 napisała:

            > Następna 'wszystko-wiedząca' - mnie to ma bawić?

            Wyglonda na to, ze cię to bawi skoro robisz taką ikonkę ;))))))))))))

            > Masz coś pod kopułą nie tak???
            mam wszystko poukładane bardzo ładnie. Pod kopułą.

            > Raczej nie zauważyłam, żebyś mieszkała ze mną pod jednym dachem, więc
            kompletni
            > e
            > nie znając sytuacji nie masz nawet maleńkiego prawa się wypowiadać.

            Mam prawo wypowiadac sie na tym forum na dowolnie wybrany temat, co niniejszym
            czynię. Haha, ty mi mówisz, jakie mam prawa? Hahahahahaha :)))))))

            Gó.wno
            > możesz o tym wszystkim wiedzieć siedząc przed monitorem po drugiej stronie i
            > czytając jedno zdanie.

            Wiem, że nienawiść w rodzinie to chora sytułacja i nieszczeście dla rodziny i
            to nie ma znaczenia, gdzie siedzę.

            Nie unoś się tak, bo otfruniesz w nieznane :)))))) I nie podskakuj do mnie
            też!! Jasne? No! To gęba w kubeł jak ci się coś nie podoba :))))
            • aaliyah20 Re: Nie nawidze swojej siostry 04.08.05, 17:33
              "wyglonda, sytułacja, otfruniesz..."

              Ehhh - przy takim piśmie nie mam więcej pytań... ://
              • kursandka Re: Nie nawidze swojej siostry 04.08.05, 17:34
                aaliyah20 napisała:

                > "wyglonda, sytułacja, otfruniesz..."
                >
                > Ehhh - przy takim piśmie nie mam więcej pytań... ://

                Pewnie, jak ktoś nie ma co powiedzieć, to się czepia ortografji. Zpadaj mała.
                • aaliyah20 Re: Nie nawidze swojej siostry 04.08.05, 17:41
                  > Zpadaj mala

                  ROTFL'N'LOL!! (o ile w ogóle wiesz co to znaczy). Tak to już jest jak w wieku
                  13-stu lat rodzice dają dzieciom zbyt długo dostęp do internetu - wtedy znajdują
                  nie to, co trzeba. To były ostatnie słowa do ciebie - mistrzyni "ortografJi" -
                  bo nie warto czasu na shit marnować.
                  • kursandka Re: Nie nawidze swojej siostry 04.08.05, 17:46
                    No to wypad, alijahu niegrzeczny, co się łapie tak prymitywnych sposobów jak
                    używanie wulgaryzmów w celu obrażenie interlokutora, albo czepianie się błędów,
                    gdy brakuje argumentów.

                    Jeśli chcę piszę bez najmniejszego błędu ortograficznego. Jeśli zaś chcę
                    inaczej, to piszę sobie z błędami, choć to troche trudniejsze. A ty się
                    nabierasz jak rybka na kukurydzę :)))

                    P.S. Tylko juz nie odpisuj, bo obiecałaś milczenie, papa.
    • squirrel9 Re: Nie nawidze swojej siostry 04.08.05, 17:19
      Moim zdaniem to błąd w wychowaniu. Czasem rodzice nie ingerują w spory dzieci
      mysląc, że one się "docierją" i "z tego wyrosną" a spory robią się głębokie i
      rozległe i nadal nikt dzieciom nie pomaga tego przeciąć i nie uczy ich
      szanowania więzi i odpowiedzialności za siebie nawzajem. Czasem rodzice
      chcąc "zmoblizować" dzieci najmniejszym nakładem własnego czasu wywołują między
      nimi "konkurencje" czyli konflikt i skutki wiadome. Czasem rozgrywają dziećmi
      coś co wydaje im się słuszne. Spróbujcie z siostrą kiedyś usiąść i pogadać.
      Dociec razem skąd ten wasz konflikt i czy można było go uniknąć. Może jakaś
      jedna rozmowa zadecydować o waszej bliskości. Spróbuj wyciągnąć rękę i
      zaproponuj rozmowę. Ona będzie zawsze twoją siostrą. Powodzenia :)
      • mada1001 Re: Nie nawidze swojej siostry 04.08.05, 17:59
        poprostu...my ze soba nawet nie rozmawiamy a jak ona przebywa w pomieszczeniu w
        którym ja przebywam jestem podenerwowana...czy to moja wina?
        • squirrel9 Re: Nie nawidze swojej siostry 04.08.05, 18:07
          Nie, jeśli nie rozmawiacie ze sobą a wiecznie się kłócicie lub udajecie
          milczenie to zrozumiała jest twoja reakcja. Po prostu trudno żyć pod jednym
          dachem z kimś zupełnie obijętnym który cię "olewa" a z osobą z której strony
          nigdy nie widomo co padnie - zupełnie nie sposób. Podejrzewam,ze znacie się na
          tyle dobrze,że wiecie jak ranić. Spróbuj wykorzystać np. jej urodziny i
          zaprosić ją na lody lub piwo, kupić jej jakiś mały prezent (albo zupełnie bez
          powodu) i powiedzieć,że zawieszasz wojnę. Po prostu tak cię jakoś wzięło i
          doszłaś do wniosku,ze wasze spory są bez sensu a siostrami będziecie zawsze. Po
          prostu zrób to. Nawet jeśli nic nie wyjdzie za pierwszym razem to i siostrze da
          do myslenia i coś z tego wyniknie. Warto, dla siebie, dla was. Naprawdę trzymam
          kciuki
    • clit1 Re: Nie nawidze swojej siostry 04.08.05, 17:32
      Jest mozliwa,ale to chyba najgorsze z uczuc nienawisci jakie istnieja , jezeli
      dazy sie nia osobe tak bliska.
    • mada1001 Re: Nie nawidze swojej siostry 05.08.05, 15:29
      jest gorzej ..my sie nie kBócimy wogóle..my nie mamy sobie nic do
      powiedzenia ..robienie sobie na zlosc to jedyne co pozostalo a wlasciwie ona
      robio mi na zlosc bo ma taki charakter ...jest wredna rowniez do brata i
      rodzicow..ale to ja mam z nia pokój..
      • aaliyah20 ;)) Spokojnie... teraz na poważnie ;)) 05.08.05, 17:32
        mada1001 napisała:
        > jest gorzej ..my sie nie kBócimy wogóle..my nie mamy sobie nic do
        > powiedzenia ..robienie sobie na zlosc to jedyne co pozostalo a wlasciwie ona
        > robio mi na zlosc bo ma taki charakter ...jest wredna rowniez do brata i
        > rodzicow..ale to ja mam z nia pokój..
        Ja widzę, że ty masz to samo co ja mam z matką. Tyle, że my się po prostu
        mijamy. Nie wiem jaki jest powód tego, że się nienawidzicie, natomiast u mnie
        wygląda to tak, że matka zrobiła taką rzecz, której wybaczyć jej nie mogę - bo
        tyczy to się również mnie. Wiem, że mnie urodziła, wychowała - ale są pewne
        granice miłości i nie można robić każdej głupoty na każdym kroku i myśleć, że za
        każdym razem to zostanie wybaczone, bo to rodzina - bez przesady - tym bardziej,
        że moja matka zrobiła to już któryś raz z rzędu i kompletnie niczego się nie
        nauczyła. Ciężko mi i jedno o czym marzę to wynieść się stąd (z uwagi na brak
        pracy nie mogę) - jedno co mogę ci poradzić, to po prostu nie zwracaj uwagi na
        docinki, ja mam o tyle lepiej, że mam pokój po drugiej stronie korytarza i
        jestem całkowicie odcięta (mamy wspólną kuchnię i łazienkę). Musisz być silna -
        ja się taka stałam i tylko czekam na swoją szansę, bo ona się nie zmieni już
        niestety - na to jest za późno. Trwa to już ponad rok, a słowem do siebie od
        ponad dwóch miesięcy się nie odezwałyśmy. Najlepsze co możesz zrobić to olewać -
        nienawiść w rodzinie jest niestety rozpowszechniona - a mi jest smutno, bo
        oparcie mam tylko i wyłącznie w chłopaku - mam do kogo się zwrócić, bo najgorsze
        jak w domu panuje syf [i nie mówię wcale o bałaganie - tylko o rodzinie rzecz
        jasna ;)) ]. Trzymaj się, bo ja już dość długo się trzymam, a łatwo nie jest, bo
        i do teraz zdarza mi się płakać z tego powodu. Ale dojścia do kompromisu muszą
        chcieć dwie strony, a nie tylko jedna... A w moim przypadku już zbyt dużo rozmów
        na ten temat było... ;(

        Pozdrawiam ;)
        • timbunia Re: ;)) Spokojnie... teraz na poważnie ;)) 05.08.05, 17:38
          Musze przyznac, że u mnie jest podobnie. Ja jestem starszą siostrą, ale
          szczerze mówiąc przy niej czuję sie jak smarkacz. O całej sytuacji można by
          było ksiażkę napisać. Generalnie moge powiedzieć że jej nienawidzę, a już na
          100% nie kocham. I wiem że to chora sytuacja, ale nie potrafię sama jej zmienić.
          • aaliyah20 Re: ;)) Spokojnie... teraz na poważnie ;)) 05.08.05, 17:43
            > Generalnie moge powiedzieć że jej nienawidzę, a już na
            > 100% nie kocham. I wiem że to chora sytuacja, ale nie potrafię sama jej zmienić

            Dokładnie - są różni ludzie i różne sytuacje. A już w ogóle ja słyszę "jak
            możesz, przecież to twoja matka" to rzygać mi się szczerze chce, bo jest milion
            innych spraw. Zacznijmy sobie sprawy tak wielkiej wagi wybaczać, a w ogóle
            wszystko weźmie w łeb i wtedy - jak mówi - przysłowie przy miękkim sercu, twardą
            d**pę trzeba będzie mieć...
            • mada1001 Re: ;)) Spokojnie... teraz na poważnie ;)) 06.08.05, 09:53
              wlasnie!!!!ludzie mówia "jak mozesz przeciez jestescie siostrami"..ale nie
              wiedza jak to jest od srodka jak to jest ze przez 6 lat wogole nie rozmawiamy
              nie klocimy sie itd jedynie jak jest wigilia..no trudno czeba sobie zlozyc
              zyczenia ale robimy to z okropnym obrzydzeniem..nie traktuje jej jak siostry
              tylko jak corke moich rodzicow...to jest niedozniesienia jak ona przechodzi
              kolo mnie przechodzi mnie gesia skorka..nie robie tego specjalnie
    • mada1001 Re: Nie nawidze swojej siostry 07.08.05, 15:37
      dziś chyba ją zabije a potem kiedy już dojdzie do mnie co zrobiłam..hmm pomysle
      co zrobic ze zwłokami...zartuje..poprostu taki mam czarny chumor
Inne wątki na temat:
Pełna wersja