Jak to jest u Was???

05.08.05, 10:38
Taka sytuacja: jest sobie mój facet i mój facet ma przyjaciółkę. Przyjaciólka
jak normalny człowiek ma imieniny, urodziny czy też zwykłą potrzebę spotkania
się z przyjacielem. Ostatnio zaś się przeprowadzała. I przyjaciólka ma
narzeczonego tak poza tym. Otóż przyjaciólka zaprasza mojego chłopaka na
imieniny samego, o pomoc przy przeprowadzce prosi tylko jego (ja silna nie
jestem, ale koledze ze studiów kiedyś pomogłam przy zmianie stancji i do
noszenia drobiazgów się nadaję:-) i ogólnie wygląda to tak, że ona widzi go
jako człowieka wolnego:-) Mnie nie ma. Ja zapraszam sobie na jakies imprezki
kolegę z dziewczyną i koleżankę z chłopakiem. No chyba, że chcę z kimś
pogadac we dwoje czy dwie tylko, co jest naturalne. Co sądzicie o zachowaniu
przyjaciółki?
    • undyna Re: Jak to jest u Was??? 05.08.05, 10:41
      o zachowaniu przyjaciółki, to nic, ale twój facet godząc się na to, to nie
      przymierzając... (niedomówienie).:)
    • listek_a Re: Jak to jest u Was??? 05.08.05, 11:17
      ze jest niewychowana
      • mamba30 Re: Jak to jest u Was??? 05.08.05, 11:18
        listek_a napisała:

        > ze jest niewychowana

        i do tego głupia bździągwa
        • listek_a Re: Jak to jest u Was??? 05.08.05, 11:20
          no i facet tez beznadziejny ze sie na to godzi
          • mamba30 Re: Jak to jest u Was??? 05.08.05, 11:21
            czyli ona głupia bździągwa, a on prostak bez kręgosłupa moralnego, howk
            • listek_a Re: Jak to jest u Was??? 05.08.05, 11:21
              to sie wyzylas:DDDDD
              • mamba30 Re: Jak to jest u Was??? 05.08.05, 11:23
                noooo, nie mam chłopa pod ręką, a na kimś muszę :))
                • listek_a Re: Jak to jest u Was??? 05.08.05, 11:28
                  w sumie calkiem niezly sposob na wyzycie:D
                  Czyli hormony tancza tango?
                  • mamba30 Re: Jak to jest u Was??? 05.08.05, 11:29
                    dokładnie, wczoraj PMS a dzisiaj ból brzucha i sie pytam za jakie grzechy????
                    • listek_a Re: Jak to jest u Was??? 05.08.05, 11:31
                      to za kobiete niestety...
                      • mamba30 Re: Jak to jest u Was??? 05.08.05, 11:32
                        ech ta Ewa....
                • sixbyseven Re: Jak to jest u Was??? 05.08.05, 11:46
                  Mamba ja pozwalam byś się wyżyła za wszystkie czasy na mym facecie, jeśli Ci to
                  choć troszkę pomoże:-)))) Pozdrawiam, jutro zapewne będzie już lepiej!!!
                  Trzymaj się!
                  • mamba30 Re: Jak to jest u Was??? 05.08.05, 11:46
                    hi hi hi..... dzięki, może mojemu przez to się w domu nie dostanie :))))
                    • sixbyseven Re: Jak to jest u Was??? 05.08.05, 11:53
                      Słuchaj ja Ci dam namiary na mojego, to się tak konkretnie wyżyjesz:-) A nie
                      tylko słownie:-) A ja poprawię!
            • widokzmarsa Re: Jak to jest u Was??? 05.08.05, 11:31
              nic dodać nic ująć
              • sixbyseven Re: Jak to jest u Was??? 05.08.05, 11:43
                Dzięki!!! Uwielbiam Was, bo okazuje się, ze nie jestem wredną, złośliwą babą,
                która jest wściekle zazdrosna:-) Tylko, że mam prawo twierdzić, że coś nie tak
                jest. PS :Znaczy jestem wredna, ale nie w tym wypadku!
                • listek_a Re: Jak to jest u Was??? 05.08.05, 11:45
                  Kazdy BYWA wredny, a kobieta to nawet co miesiac:D
                  W kazdym razie masz na co sie wkurzac.
                  Zycze zmiany sytuacji:)
                  • mamba30 Re: Jak to jest u Was??? 05.08.05, 11:46
                    wulej Jemu na głowę kubeł zimnej wody, może się opamięta zanim będzie za późno
                    • listek_a Re: Jak to jest u Was??? 05.08.05, 11:47
                      albo kaz mu spac w salonie:P
                      • sixbyseven Re: Jak to jest u Was??? 05.08.05, 11:51
                        Tylko my kurczę razem nie mieszkamy! Ale w weekend chce do mnie przyjechać,
                        więc będzie buzi na dobranoc i pójdę spać do innego pokoju a co?!
                        • listek_a Re: Jak to jest u Was??? 05.08.05, 11:57
                          jeszcze bez jezyczka;) a jak!!!!!!!!!
                          • sixbyseven Re: Jak to jest u Was??? 05.08.05, 12:04
                            W policzek albo w czółko! Albo go rozgrzeję i pójdę sobie:-)
                    • sixbyseven Re: Jak to jest u Was??? 05.08.05, 11:49
                      Wiecie z drugiej strony nie chcę powiedzieć albo ONA albo JA, ale on mnie
                      powoli do tego skłania. Powiedział jej, że ja jestem zazdrosna. I kontakty
                      między mną a nią umarły, a próbowałam się zaprzyjaźnić. PRÓBOWAŁAM:-)
    • magdzie Re: Jak to jest u Was??? 05.08.05, 11:49
      wiem tylko tyle, ze moj facet przyjaciolki miec nie moze.
    • pink.girl Re: Jak to jest u Was??? 05.08.05, 12:00
      Mój facet nie ma takiej "przyjaciółki", bo on wie czym by się to skończyło. Ja
      na twoim miejscu czułabym się zagrożona i powiedziałabym temu wszystkiemu NIE
      • sixbyseven Re: Jak to jest u Was??? 05.08.05, 12:08
        Ja czuję się zagrożona, rozmawiałam z nim nie raz na ten temat, czasem na
        spokojnie, czasem ostro. W sumie jedyne co zyskałam to, że mówi mi, gdy się do
        niej wybiera, po prostu: idę do ... I zyskałam jeszcze opinię zazdrosnej do
        szaleństwa jędzy. Za to ja mam wrazenie, ze głupia jestem:-(
        • pink.girl Re: Jak to jest u Was??? 05.08.05, 12:08
          Długo to już się ciągnie?
          • sixbyseven Re: Jak to jest u Was??? 05.08.05, 12:16
            Razem jesteśmy dwa lata prawie. On zna ją cos koło 4. Ironia losu jest fakt, ze
            wcześniej to była raczej znajomośc, a na parę miesięcy zanim poznał mnie
            zadzierzgnęły sie między nimi więzy przyjażni. Z tym, że mój pozanał ją przez
            jej faceta, a od trzech lat narzeczonego. I ona naprwdejakby nie dostrzegała
            faktu, że mój ma mnie, że jest zajęty, no i ona też i to zapierścieniona, my
            zaręczeni nie jesteśmy. Jakoś tak od roku przestało mi sie to wszystko podobać.
            Dla mnie nienormalne jest, że jego przyjaciólka mówi mojemu facetowi, o swej
            wizycie u ginekologa czy o tym ile bielizny zabrała na wyjazd w góry!
            • pink.girl Re: Jak to jest u Was??? 05.08.05, 18:49
              Ja do takich "przyjaciółek" nie mam zaufania. Znając mój upór, zaborczość i
              mściwość..ajj (ale mam cechy charaktery, co?) coś bym wymyśliła by zerwali
              kontakt albo były on mniej częsty. Nie zniosłabym tego nawet 0,5 roku, a co
              dopiero 2 lata?.
            • bromboosia Re: Jak to jest u Was??? 05.08.05, 19:30
              well przyjaciolka mojego faceta zaprosila go w tym roku na wakacje...
              oczywiscie ani slowka o mnie... To nic ze jestesmy dlugo ze soba, nic ze
              mieszkamy razem... Tym samym pogrzebala jakakolwiek mozliwosc nawiazania
              chocby poprawnych stosunkow ze mna :-) Wiecie co? najgorsze jest to, ze faceci
              sa prosci i prosto mysla i dla nich takie sytuacje nie sa niczym nadzwyczajnym
              i nie widza w tym nic zlego i dlatego tak nie moga pojac ze nam to przeszkadza.
              Stad te zarzuty o zazdrosc, ktora hmm no coz jest zazdroscia ale w tym
              przypadku wedlug mnie uzasadniona...
              • kitus_kotus Re: Jak to jest u Was??? 05.08.05, 20:12
                to nie dlatego ze faceci sa prosci tylko niektorzy z nich sa egoistami. milo
                jest miec dwie (lub wiecej) kobiet pod reka, nawet jesli jedna jest
                tylko "przyjaciolka" (nie wiadomo, co z tego moze wyniknac, a nawet jesli nic
                konkretnego - to nadal milo). mysle ze gdybys to ty miala "przyjaciela" on
                spojrzalby a te sprawe calkiem inaczej;)
              • sixbyseven Re: Jak to jest u Was??? 06.08.05, 10:49
                Dzięki! A przyjaciólka mojego zaprosiła go do siebie na weekend pewnego razu,
                ona mieszka ze 200 km od miasta,gdzie my mieszkamy, tu studiowała i poznała
                swego narzeczonego. Oczywiście mój facet miał tam jechać sam, a nadmienię, że
                jej narzeczony lezał wtedy w łożku przeziębiony. A dowiedziałam się o tym, bo
                trafiły do mnie smsy (wysłał je przez pomyłkę do mnie!!!:-)))), w których mój
                dziękował, pisał, że tym razem nie, ale następnym to z pewnością ją odwiedzi.I
                ani słowa o mnie, pytania dlaczego nie zprosiła także mnie czy też, że ja mogę
                na to dziwnie patrzeć... Bo przecież to takie normalne - ta cała sytuacja...
                Masz rację on nie widział w tym nic złego!
                • pink.girl Re: Jak to jest u Was??? 06.08.05, 11:52
                  W ogóle nie rozumiem takiej sytuacji jak ta "panna" mogła zaprosić Twojego
                  faceta bez Ciebie. Ja bym się zagotowała jakby zechciał pochejać. Byłby taki
                  dym jakiego dotąd nie było. Zacznij się stawiać. Jak masz dobre układy to z
                  tą "przyjaciółką" zrób porządek!
    • simonkapl Re: Jak to jest u Was??? 06.08.05, 11:30
      Przyjaciolka-dno, facet tym bardziej.
    • reniatoja Re: Jak to jest u Was??? 06.08.05, 11:41
      sixbyseven napisała:

      > . Co sądzicie o zachowaniu
      > przyjaciółki?


      Sądzę, ze ona chce Ci go podebrać. I nie nadużywaj wobec niej
      okreslenia "przyjaciółka".
      • sixbyseven Re: Jak to jest u Was??? 06.08.05, 11:48
        Ja bym ją inaczej nazwała:-) Ale mój meżczyzna mówi o niej "moja najlepsza
        kumpela, przyjaciółka", więc ja ją tak nazywam w poście -ironicznie rzecz
        jasna:-), ale moją przyjaciólką nigdy nie będzie!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja