sixbyseven
05.08.05, 10:38
Taka sytuacja: jest sobie mój facet i mój facet ma przyjaciółkę. Przyjaciólka
jak normalny człowiek ma imieniny, urodziny czy też zwykłą potrzebę spotkania
się z przyjacielem. Ostatnio zaś się przeprowadzała. I przyjaciólka ma
narzeczonego tak poza tym. Otóż przyjaciólka zaprasza mojego chłopaka na
imieniny samego, o pomoc przy przeprowadzce prosi tylko jego (ja silna nie
jestem, ale koledze ze studiów kiedyś pomogłam przy zmianie stancji i do
noszenia drobiazgów się nadaję:-) i ogólnie wygląda to tak, że ona widzi go
jako człowieka wolnego:-) Mnie nie ma. Ja zapraszam sobie na jakies imprezki
kolegę z dziewczyną i koleżankę z chłopakiem. No chyba, że chcę z kimś
pogadac we dwoje czy dwie tylko, co jest naturalne. Co sądzicie o zachowaniu
przyjaciółki?