princess69
05.08.05, 20:16
Od miesiaca spotykam sie z chlopakiem ,ktory bardzo mi sie podoba.Jest
przystojny ,ladnie sie ubiera,uzywa farenheita i wogole oszalalam na jego
punkcie.Przez ten miesiac odzylam ,wszystkie kolezanki mowia ze widac ze
jestem zakochana.Tak wszystko pieknie ....do czasu...
Spotykamy sie prawie codziennie ,on bardzo mi sie podoba ,wydaje mi sie ze
ja jemu tez.Dotad chodzilismy do kina,restauracji ,chodzilam z nim na
spacery,on nawet wspomnial ze moglibysmy razem wyjechac...
Wczoraj troche wypilismy po teatrze i ,chociaz troche sie opieralam ,on
przyszedl do mnie.Poczatkowo udawalismy ze tylko na chwile ale zostal.Byl
bardziej pijany ode mnie i zaczal sie dobierac.Nie tak jak moj byly brutalnie
i baz ceregieli ,tylko tak jak by chciala kazda dziewczyna(pieszczoty trwaly
chyba z godzine i ja nic nie robilam).Pomyslalm ze wezme prysznic jezeli
zanosi sie na bzykanie.Poszlam pierwsza o lazienki i ten prysznic wlasciwie
calkiem mnie otrzezwil ale bylam zadowolona ze od pol roku w koncu sie z kims
zabawie.Czekalam juz w lozku na niego wszedl pod koldre w bokserkach.I
zaczelismy to robic.
To byl najgorszy seks w moim zyciu ,wogole nie dal mi dominowac ,caly czas
schodzil glowa na dol(moj dol)a gdy mi wkladal wogole nic nie czulam,czekalam
tylko kiedy ta meczarnia sie skonczy.Rano zobaczylam go bez majtek ,bo wstalam
pierwsza i jeszcze mial wzwod.Jego penis mial z 10 centymetrow!Az nie
wierzylam wlasnym oczom ,zeby wielki facet ,ponad 180,super zbudowany mial
takiego malego.
Zrobilam mu sniadanie ,zjadl je i byl zachwycony mna ,nasza wspolna noca .
Od wczoraj wysyla mi miliony smsow wydzwania i chce sie umawiac ,Jest taki
zalosny.Nie wiem jak mam sie zachowac ...Czemu mam takiego pecha ..?.Juz na
forum byl jeden watek o malych fiutach i ja sie do niego dopisuje ze tacy
faceci sa bez szans...