Moj brat i jego dziewczyna - co robic?

07.08.05, 14:15
Od roku moj brat spotyka sie z kobieta 12 lat starsza od niego.Niby
nic,zdarza sie,ale on ma....21 lat! Ona jest starsza ode mnie.Kompletnie mu
zawrocila w glowie.Na poczatku z mama nic nie mowilysmy,nie nasza sprawa.Ale
sprawy zaczely przybierac dziwny co najmniej obrot.Po kolei:
1.Przychodzila na noc do rodzinnego domu pod nieobecnosc rodzicow.Czasem
nocowala jak tata wracal z pracy nad ranem /dyzury nocne/ a mama wyjechala.
2.Nigdy nie przyszla do nas na kolacje mimo wielokrotnych zaproszen.Kiedys
brat wspomnial,ze on by przyszla ale pod warunkiem zeby sie spotkac tylka z
mama,bo reszta rodziny bedzie ja za bardzo stresowac.
3.Wspolnymi silami kupilismy auto.Moj brat dal jej go na Swieta Bozego
Narodzenia zeby pojechala do swojej rodziny /jakies 300 km/.
4.Jak dzwoni do domu,to najpierw na komorke brata zeby go uprzedzic,zeby ten
szybko odebral telefon.Raz zdarzylo sie,ze specjalnie ja odebralam to sie
wylaczyla.Na domowy dzwoni bardzo czesto po polnocy.
5.Brat studiuje na dobrej uczelni,bardzo nam zalezy zeby ja skonczyl.Nie mamy
duzo kasy,a z tego co sie domyslam on jej bardzo czesto stawia rozne rzeczy i
robi zakupy.Dziewczyna/kobieta 33 letnia bardzo dba o siebie :
solaruim,kosmetyczka,masaze,markowe ciuchy...a moj brat sam musi zarabiac na
siebie bo rodzice zyja BARDZO skromnie.
6.Ona ma problemy emocjonalne i zadrecza nimi mojego brata.Z tego co
zaobserwowalam jest bardzo niestabilna emocjonalnie.Obarcza nimi mojego brata.
A przeciez nasza mama tez potrzebuje wsparcia i pomocy /bardzo ciezko choruje
i martwi sie o niego/
Mam jej nr telefonu od dawna.Od pol roku przymierzam sie zeby do niej
zadzwonic i poprosic zeby pozwolila mojemu bratu zyc spokojnie i by dala mu
szanse poznac dziewczyne mloda,radosna,usmiechnieta i szczera.Ten zwiazek nie
ma przyszlosci.Caly czas drzymy z mama czy ona nie "wpadnie".Staralam sie
namowic brata zeby naklonil ja na pigulki ale ona odpowiedzala,ze nie bedzie
sie trula.A on mi kiedys powiedzial,ze jak wpadna to on sie z nia ozeni,rzuci
studia i pojdzie do pracy.
Od pol roku nosze sie z zamiarem zadzwonienia do niej porozmawiania.Czy mam
prawo?
    • martyna14 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 07.08.05, 16:34

      Nie mam w teh chwili czasu, zeby komentowac calky Twoj post ale wydaje mis
      sie, ze Ty za bardzo sie przyczepiasz dow ieku. Co jelsi ta dziewczyna
      zachowywalaby sie tak samo ale powiedzmy mialaby 23 lata ? Wiek nie ma tu nic
      do rzeczy liczy sie charakter.
      Twoj brat jest odpowiedzialny tak samo za antykoncepcje jak ona . Jesli z nia
      sypia przeciez moze uzyc prezerwatyw ale pewnie jak ona wpadnie to cala wina
      obarczycie nia a nie brata.
      Wydaje mi sie , ze ta dziewczyna wyczula jakos wasze nastawienie i dlatego boi
      sie z wami dzwonic i spotykac moze brat powiedzial jej cos na temat , ze nie
      jest akceptowana ze wzgledu na wiek. Swoja droga ja bym tez nie chciala was
      odwiedzic jakbym nia byla -takia negatywna postawe da sie wyczuc.
      • klamczucha3 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 07.08.05, 17:58
        Gdybys dokladnie przeczytala mojego posta to wiedzialabys co w nim napisalam.a
        mianowicie,ze przez ponad pol roku nie byl podejmowany jej temat.Bylysmy
        ciekawe z mama kto to jest.Owszem zszokowal nas jej wiek ale nie bylysmy
        negatywnie nastawione.
        Po drugie owszem brat jest wspolodpowiedzialny za antykoncepcje ale
        prezerwatywa obarcza tylko jego,ona w tym momencie nie robi nic.A prezerwatywa
        nie jest tak skuteczna jak pigulki.
        Po trzecie jak wspomnialam negatywne nastawienie pojawilo sie duuuuzo pozniej
        po tych historiach,ktore wczesniej opisalam.Niechec nie wziela sie z powietrza!
        Po czwarte uwazam,ze wiek ma znaczenie.Kobieta w wieku 33 lat raczej nie szuka
        chlopaczka do zabawy ale partnera na zycie,na powaznie,na zwiazek.33 lata to
        mniej wiecej czas kiedy sie mysli o przyszlosci,pracy /nie ma jej/ i
        dziecku.Jak mozna angazowac w to mlodego chlopaka,ktory nie ma pojecia o
        doroslym zyciu,ktory dopiero wkracza w doroslosc?Odbierac mu szanse na normalna
        mlodosc???
        Moze ciezko mnie zrozumiec temu,kto nie ma mlodszego brata...
        • tomasdyg Wiesz co, JĘDZA z Ciebie klamczucho3 i .....już! 07.08.05, 18:08

          • klamczucha3 Re: Wiesz co, JĘDZA z Ciebie klamczucho3 i ..... 07.08.05, 18:10
            Taaaak? A dlaczego?
            Moze mi to wyjasnisz?
            Latwo rzucac epitetami a ciezej to uargumentawac!
            Podnies rekawice jeslis chlop!!!
            • tomasdyg Wiesz co, JĘDZA z Ciebie klamczucho3 i .....już! 07.08.05, 18:35
              -Nie chce mi się wdawać w dłuższą polemikę, nie warto, bo to co piszesz, to
              kliniczny przykład z FK. Chcesz zadowól się pojedynczym argumentem. Otóż Twój
              brat nie skarży się, jest dorosły -zauważ to, pozwól mu żyć i być szczęśliwym,
              jak on chce (wiesz, amerykańska konstytucja zawiera taki punkt o prawie
              jednostki do dążenia, do własnego szczęścia, na własny sposób).
              O osobie, która chciałaby koniecznie, bez mojego przyzwolenia ingerować w moje
              życie mógłbym, powiedzieć delikatnie -"JĘDZA".
              Zastanawiając się zaś nad przyczynami ingerencji, być może ZAZDROŚĆ, mógłbym
              dojść do wniosku, że jest to "ZAZDROSNA JĘDZA".
              To tyle w sprawie i więcej nie będzie.
              • klamczucha3 Re: Wiesz co, JĘDZA z Ciebie klamczucho3 i .....j 07.08.05, 18:38
                W takim razie dyskusji z toba nie bedzie!
                Zegnam!
                Zwlaszcza tych co nie potrafia i nie chca podyskutowac tylko rzucaja epitetami!
          • dyskutant2 Re: Wiesz co, JĘDZA z Ciebie klamczucho3 i ..... 09.08.05, 18:51
            Dziewczyno daj se spokuj to jest jego zycie a nie twoje czym ty sie zadreczasz,
            oni predzej czy pozniej itak sie rozejda ten zwiazek niema szans
        • martyna14 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 07.08.05, 20:31

          Sorry ale jak zszokowal was jej wiek to musialybyscie byc inaczej nastawione
          niz do powiedzmy 20 latki a to da sie wyczuc.
          Wydaje mi sie, ze przesadzasz czemu wtracasz sie do ich zycia seksualnego i
          troszczysz sie o jej zajscie w ciaze- jak widac sa juz dlugo ze soba i ona
          jeszcze nie zaszla . A co to znaczy normalna mlodosc? Widzisz Ty jej nie znasz
          a juz ja oceniasz negatywnie nie masz pojecia moze ona nie chce dzieci albo
          chce poczekac zanim on skonczy studia moze nie zalezy jej na malzenstwie.
          Wydajesz sie bardzo kontrolujacym typem osobowosci.
          • boski.zawodowiec martyna to ze jestes stara niechcianą panną 08.08.05, 09:48
            nie oznacza ze normlanoscią jest aby 21 latek oddawałs ie starej ponad 30
            letniej osobie.
            Dziewczyna o 3 lata starsza z wiekiem coraz bardziej nie pasuje do faceta a co
            dobiero 12 lat.
            • nom73 Re: martyna to ze jestes stara niechcianą panną 09.08.05, 22:28
              boski.zawodowiec napisał:

              > nie oznacza ze normlanoscią jest aby 21 latek oddawałs ie starej ponad 30
              > letniej osobie.
              > Dziewczyna o 3 lata starsza z wiekiem coraz bardziej nie pasuje do faceta a
              co
              > dobiero 12 lat.

              eee tam, według wszelkich podręczników o "miłości" najlepsze dopasowanie
              seksualne to właśnie młody 20-letni chłopak i 30-letnia kobieta. :-)
        • aisha-medea klamczucha przeczytaj 07.08.05, 21:19
          klamczucha... nie wiem, od czego zaczac i co Ci napisac. Ta sytuacja
          baaaaaaaaaaaaardzo, do bolu przypomina 'przygode' mojego znajomego. Przygode,
          ktora trwa od kilku lat i zatrula zycie calej jego rodzinie.

          Kobieta, o ktorej mowie tez byla starsza, ale to raczej przypadek, bo wiek nie
          gra roli. Moze tylko jesli chodzi o doswiadczenie zyciowe. W kazdym razie
          robila dokladnie to samo, co dziewczyna Twojego brata. I wiecej nawet. Ale to
          nieistotne. Nie bede Ci pisac, ze to wasza wina, bo nie sadze, zeby to byla
          prawda. Ona najwyrazniej nie ma ochoty na kontakty z wami i z wlasnego
          doswiadczenia wiem, ze wyscie mogli byc najmilsi, a ona po prostu moze nie miec
          na to ochoty.

          Ale nie sadze, zeby to, co chcesz zrobic mialo sens. ZADNE wchodzenie miedzy
          nich nic nie da. Uwierz mi!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I chociaz to zabrzmi koszmarnie -
          postaraj sie pogodzic z tym, jaka jest. Bo po prostu to jak walka z wiatrakami.

          Za to porozmawiaj z bratem. Ale nie oskarzycielskim tonem starszej siostry
          (jestem starsza siostra, wiec wiem, jak to jest...), tylko tonem przyjaciolki,
          ktora SZANUJE jego decyzje. Powiedz mu, ze spotyka sie z ta dziewczyna juz
          dlugo, ze masz wrazenie, ze to cos powaznego, spytaj sie go o to co ON czuje.
          Nie osadzaj, nie wydawaj opinii, po prostu zapytaj i wysluchaj. Moze jeszcze
          nie jest za pozno, nie zrazil sie ta cala sytuacja i po prostu z toba
          porozmawia. Absolutnie nie wspominaj o jej wieku, ani o tym, ze on jest mlody,
          ani o tym, ze ma mlodosc przed soba. Jedno zdanie w stylu 'marnujesz sie w tym
          zwiazku' zrujnuje wszystko. Spytaj sie, co mu sie w niej podoba, jaka ona jest,
          staraj sie w tym, co mowi znalezc jej pozytywne cechy i podchwytuj je w
          rozmowie, wypytuj sie go o te wlasnie pozytywne rzeczy. Jakiekolwiek
          pytanie 'negatywne' zostaw na duuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuzo pozniej, kiedy
          odbudujesz zaufanie miedzy soba, a bratem.

          I postaraj sie ja poznac. Powiedz, ze skoro on tak dobrze o niej mowi i dobrze
          sie z nia czuje, to ty chcesz koniecznie ja poznac, wybrac sie z nia na zakupy
          na przyklad. Powiedz na przyklad, ze zauwazylas, ze ma fajne ciuchy i sadzisz,
          ze ma fajny gust i super by bylo razem polazic po sklepach. Jesli chcesz,
          zabierz swojego faceta i swojego brata, bedzie normalniej.
          Mimo tego, co teraz sadzisz, ona moze byc naprawde fajna i mila. Byc moze
          rzeczywiscie ma jakies problemy, moze ma uraz do rodziny w ogole, moze rodzina
          poprzedniego chlopaka zalazla jej za skore, a potem wyczula wasze leki i obawy
          (brat NA PEWNO jej o tym opowiedzial, bo pewnie zwierzal sie, ze nie czuje sie
          akceptowany).

          I zapamietaj - NIGDY nie wchodz miedzy dwoje ludzi. Ucierpia na tym tylko twoje
          relacje z bratem, a niczego nie wskorasz. Do tego - moi rodzice, szczesliwe i
          naprawde idealne malzenstwo z 25 letnim stazem tez byli nieakceptowani przez
          rodziny swoje i piec lat przez to stracili i nerwow sobie napsuli. A teraz ze
          swieca szukac bardziej kochajacej sie i szczesliwej pary. Czasami rzeczy sa
          innymi, niz sie nam wydaja.

          Powodzenia
          • klamczucha3 Re: klamczucha przeczytaj 08.08.05, 09:40
            Dziekuje aisha za madra i ciepla wypowiedz!
        • evally Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 07.08.05, 21:38
          >Po drugie owszem brat jest wspolodpowiedzialny za antykoncepcje ale
          >prezerwatywa obarcza tylko jego,ona w tym momencie nie robi nic.A prezerwatywa
          >nie jest tak skuteczna jak pigulki.

          A co? Może jeszcze o antykoncepcji będziesz za nią decydowała? buahahaha
      • katjusza10 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 12.08.05, 21:35
        myślę że to bardziej chodzi o jej popieprzoną psychikę...niż o wiek!
        • muszalik20051973 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 13.08.05, 03:10
          Powracam.
          No i co klamczuszko ustalilas juz kolejne elemnety ukladanki?
          Wedlug ciebie to ze twoj brat nie chodzi z kolegami z liceum do pubu
          jest dowodem na wykorzystywanie emeocjlane i niezrowa milosc?
          Musze cie poinformowac iz w pewnym wieku przestaja nas bawic koledzy ze szkoly?
          Rozumiem ze przyjaznisz sie osobami z ktrymi chodzilas do przedszkola ,zerowki,
          podstwowki, liceum?
          Nie chce mu sie zrobic kolacji? Tez dowod. Czy tobie po fajnym spotkanku z
          mezem na miescie chce sie robic kolacje?
          Nie chce lazic po imprezach? Tez dowod. Moze mu co innego odpowiada.
          I tak dalej.
          A drogie panie i panowie. Wasza teza ze kobieta wykorzystuje emocjalnie chlopka
          ma wartosc pewnego papieru (w PRL wartosciowego he he).
          Tak zadrecza go.
          Tak samo ze jej doradza aby nie palila czy informuje gdzie sie jakie papierki
          sklada. Wiesz od takich rzeczy sa faceci.
          Sprawa kolezanek czy kolegow dziewczyny. Wiesz mozna przyjechac do miasta X z
          daleka albo bliska i nie miec na dzien dobry znajomych. Sam to przezylem
          (3przeprowadzki Lodz--W-wa-X) i wiem jakl trudno na dzien dobry znalesc kumpli.
          Ona trafila na twojego brata i czuje sie szczesliwa. Forsa od rodziny? Tez
          problem . Moze nie wiesz ale w zzyciu wystepuje coc takiego jak zaliczkowa
          wyplata dywidendy.
          Rodzice dziewczyny moga przeciez za granica prowadzic biznes-ona jest
          wspolwlascielka i stad takie zastrzyki gotowki.
    • carlabruni Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 07.08.05, 17:23
      zastanawiające jest tylko jedno. czy ona aby nie ma męża?
    • gusia40 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 07.08.05, 17:50
      Wydaje mi się że cały związek opiera się na tym, że brat odpowiada tej pani
      seksualnie.W wieku 21 lat mężczyzna ma pełnię możliwości a ta pani wielkie
      zapotrzebowanie i chyba też praktykę w tych sprawach co podoba się
      bratu. .Podejrzane też jest to, że nie chce kontaktu z waszą rodziną.Ma z
      brata korzyści-pożyczenie samochodu a może i inne.Będą problemy........
      • martyna14 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 07.08.05, 20:34

        No chyba nie twierdzisz , ze ona go wykorzystuje tylko dlatego, ze pozyczyl
        jej samochod. Poza tym nie kazda 30 paro latka ma takie szalone libido . Moze
        rzeczywiscie maja udane zycie seksualne ale z postu wynika, ze ten facet jest
        po prostu w niej zakochany.
        • klamczucha3 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 07.08.05, 20:40
          Tak i to bardzo zakochany.Pierwsza milosc!
          To jest bardzo atrakcyjna kobieta.I to mu tez bardzo imponuje,wiecie,koledzy
          zerkaja zazdrosnie,ze TAKA kobieta mu sie trafila! To podnosi jego meskie ego!
          Jesli chodzi o auto,to nawet bym tego nie wspomniala gdyby to bylo jego auto a
          nie rodzicow.A rodzice nawet jej nie znaja...
          Nie wiem...Moze tylko mi sie to wydaje dziwne...
    • muszalik20051973 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 07.08.05, 20:27
      dziewczyno, zostaw brata w spokoju, w koncu wie co robi, zachowienie dziewczyny
      chlopaka jest normalne-w koncu rodzinie jej faceta nie podoba sie jej wiek,
      patrza podejrzliwie i sa nadmiernie ciekawscy, siostra faceta zachowuje
      sieagentka wywiadu skarbowego-niedlugo zajrzysz jej do PIT-a, a moze na
      rachunek bankowy, milosc to takie dziwne uczucie-serce nie sluga, u mnie tez w
      rodzinie byl taki przypadek, przez taka panne jak ty (pus rodzice) chlopak
      zerwal calkowicie kontakty z rodzina, u mnie bylo inaczej, chic moja zona jest
      odemnie starsza (i to cale 14 lat) nie bylo awanur, podejrzliwosci, sciagania,
      wypytywania, obrzydliwych obiadkow, zyje sie nam fantastycznie.
      Jezeli jednak nadal chcesz sie bawic w szpiega- sprawdz co robi po godzinach
      twoj facet, czym zajmuje sie sasiadka, kierowca miejskiego autobusu albo
      prezydent twojego miasta, wiesz takie zabawy pomagaja rozladowac napiecei
      seksualne albi idz sie leczyc
      • klamczucha3 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 07.08.05, 20:34
        Nie rozumiem skad ten atak,tyle agresji i jadu!
        Przeciez ja jeszcze NICZEGO nie zrobilam!Zastanawiam sie, przejmuje a ty mnie
        juz osadziles i to w bardzo malo kulturalny sposob!
        Drogi muszaliku,mysle,ze jak bedziesz mial dorastajace dzieci to bedziesz
        inaczej patrzyl na takie sytuacje.
        Nie jestem szpiegiem,nie podgladam,nie podsluchuje a jedynie obserwuje!Nie
        jestem spieta seksualnie,ani sfrustrowana,nie zagladam sasiadom w garnki,nie
        obchodzi mnie zycie OBCYCH mi ludzi.To jest moj BRAT i najnormalniej w swiecie
        zalezy mi na jego przyszlosci!
        • muszalik20051973 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 07.08.05, 20:49
          Naprawde zostaw brata i jego dziewczyne w spokoju, towje zachowanie tudziez
          uwagi pozwalaja postawic teze ze masz klopoty sama ze soba, jak brat kocha to
          go nic nie przekona, zrozum jest juz dorosly a jego pani ani go nie spila ani
          nie nafaszerowala prochami, a na koniec jedno. Jezeli chcesz aby twoj brat
          traktowal cie jak siostre pozwil mu zyc wlasnym zyciem.
          PS. Skoro nie szpiegujesz to po co zbierasz informacje o dziewczynie swojelo
          brata? Wiesz takie zabawy sprawiaja wiele przyjemnosci osobom z zaburzeniami
          psychicznymi czy seksualnymi. Skoro twierdzisz ze jestes zdrowa to moze bys
          sie udala do Delegatury ABW/Komendy Policji-ladnych, milych, inteligentnych ,
          wyksztlaconych agentek tam potrzebuja
          • klamczucha3 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 07.08.05, 21:03
            Moj Boze,jak czlowiek martwi sie o bliska mu osobe to musi miec zaburzenia
            psychiczne! Rzeczywiscie,gratuluje wyciagniecia trafnych wnioskow!
            Nie zbieram o niej informacji,to co wiem,wiem od braya.Wyobraz sobie,ze
            istnieje rodzenstwo,ktore ze soba rozmawia a nawet zwierza sie do pewnego
            stopnia.
            Poza tym dziekuje,ze tak sie troszczysz o moj zawod.Dziekuje,nie trzeba!Juz go
            mam!
            • muszalik20051973 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 07.08.05, 21:14
              wiesz te uwagi o zbaurzeniach czy oferty pracy dla sluzb specjalnych zwiazane
              sa z niesamowicie agresywnym tonem wypowiedzi, wiesz oceniasz dziewczyne z
              gory, wypytujesz brata kolekcjonujac drobne informacje, zrozum do jasnego
              gwinta-twoj dorosly brat sie zakochal, dziewczyna ma wolny zawod, jest mloda,
              ladna, wyksztalcona wiec czego jeszcze chcesz? Zaaranzuj sympatyczne podkreslam
              sympatyczne spotkanko przy grilu czy ognisku ale nie tak aby odstraszyc, widzie
              jednak ze z tego nic nie wyjdzie, bo jestes z gory zle do niej nastawiona,
              wielka mi roznica wieku. Jak niechcesz do bezpieki a zdrowa jestes to kup se
              loda i przyloz do glowki
          • boski.zawodowiec muszalik to stara niechciana panna- to jest pewne 08.08.05, 09:52
            dzieki bogu juz nie znajdziesz nikogo.
        • vaporetto Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 07.08.05, 20:49
          klamczucha3 napisała:

          > Nie rozumiem skad ten atak,tyle agresji i jadu!
          A ja chyba rozumiem....Ode mnie tylko jedno : wyluzuj.
        • samarakis48 Trzymaj ręce na kołderce klamczucho3 07.08.05, 21:03
          klamczucha3 napisała:
          "Nie rozumiem skad ten atak,tyle agresji i jadu!"

          "Przychodziła na noc do rodzinnego domu pod nieobecność rodziców. Czasem
          nocowała jak tata wracał z pracy nad ranem /dyżury nocne/ a mama wyjechała."

          Straszne, na twoim miejscu, sprawdzałbym czy twój maleńki braciszek, gdy
          śpi, to trzyma ręce na kołderce, może nie, a przecież to:
          ....młodmu chłopakowi, "który nie ma pojęcia o dorosłym życiu, który dopiero
          wkracza w dorosłość? może: Odbierać mu szansę na normalną młodość???"

          • klamczucha3 Re: Trzymaj ręce na kołderce klamczucho3 07.08.05, 21:06
            Nie chodzi o to zeby nie uprawiali seksu,ale o to,ze jakos jej nie bylo glupio
            spac w domu rodzicow chlopaka nawet w obecnosci jego ojca!A przeciez nawet jej
            nie znali/nie znaja!
    • pink.girl Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 07.08.05, 20:38
      Mnie się wydaje, ze ta 33 kobitka, musi byc nieźle zadbana i wcale nie wyglada
      na swoje lata. Twojego brata omamiła swoją urodą i zapewne nietypowym
      podejściem. Co byś nie robiła, to go nie przekonasz, a jeśli powiesz coś wprost
      jej to stracisz zaufanie brata (bo ona na pewno mu powie o rozmowie z Tobą).
      Coś wspomniałaś, ze ona nie pracuje..to skąd ma kasę na ciuchy?? Nie wierzę by
      twój brat w całości ją utrzymywał!. Jesteś pewna, że twój brat nie uwikłał się
      w związek z mężatką?
      • klamczucha3 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 07.08.05, 20:45
        Nie jest mezatka,ale glowy sobie obciac nie dam!
        Pieniadze ma nieregularnie za tlumaczenia i od rodzicow /mieszkaja za granica/!
        I masz racje Pink jest bardzo ladna,dobrze ubrana /duzy gust/ i spory apetyt na
        seks /kiedys sie bratu po piwie wymsknelo/
      • klamczucha3 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 07.08.05, 20:45
        Nie jest mezatka,ale glowy sobie obciac nie dam!
        Pieniadze ma nieregularnie za tlumaczenia i od rodzicow /mieszkaja za granica/!
        I masz racje Pink jest bardzo ladna,dobrze ubrana /duzy gust/ i spory apetyt na
        seks /kiedys sie bratu po piwie wymsknelo/
        • pink.girl Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 07.08.05, 21:11
          Sama widzisz, że dziewczyna ładna a w dodatku po 30 ma taki apetyt jak młody
          koleś po 20..hehe. Przypasowali do siebie w łóżku i twojemu bratu, przykro mi
          to mówić ale fi* oczy zasłonił.
          Jak panna po 30 i nie wstydzi się brac kasę od starych? W dodatku bez stałej
          posady? Dziwna sprawa..ale bratu jej nie wybijesz z główy. Nie ma bata
    • muszalik20051973 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 07.08.05, 21:27
      oto grzechy glowne dziewczyny brata autorki postu:
      wiek-no tak est babcia co uwiodla nieletniego
      (rozumiem ze twoj braciszek to dopiero zamierza studiowac a teraz chodzi do
      gimnazjum),
      -nocowala w domu chlopaka-staszliwa zbrodnia
      -nie chce byc poddana wywisekcji-zbrodnia takze nieslychana
      -pozyczyla autko od chlopaka-no tak zjadla je, rozbila, a moze sprzedala? Wiesz
      moja pani pozyczyla ode mnie samochodzik (bedacy w 1/3 moja wlasnosacia) i
      odbyla podorz na dosc duzej trasie ale nadal nie wiem na co ma to byc dowod,
      -dzwoni wpierw na komorke swojego chlopaka a potem na domowy - no tak ukrywa
      sie, a moze dzwoni w taki sposb aby uniknac klopotow, wieszz musialas cos jej
      powiedziec jak odebralas komorke brata,
      -co dziwnego ze facet stawia sowjej dziewczynie lody czy kino, co w tym
      dziwnego? Ja swojej Pani regularnie stawialem przejazdy na trasie jej dom-moj
      dom-jej dom, jezeli ma to byc dowod zlych zamiarow to zrozum ze jak facet kocha
      to kupuje cos swojej pannie,
      -na czym polegaja te problemy emocjonalne? Ty domowy psychologu,
      -w czy milosc ma przeszkadzac w studiach,
      Po prostu z ciebie wychodzi wstretne zazdrosne babsko
      • pink.girl Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 07.08.05, 21:45
        Słuchaj, a ja akurat rozumiem autorkę postu i jej obawy o brata. Myślisz, że
        nie ma podstaw ku temu?. Osobiście znam sytuację odmienną (tzn facet 35,
        dziewczyna 21). Dwa lata spotkań, gwarancja miłości, ciągła ostrożność by nie
        poznał się z rodzicami dziewczyny, tajemniczość i bla bla. Czar pryska i
        zamienia się w nienawiść, bo okazuje się przypadkiem, że jest żonaty.
        A więc jak widzisz nie mam zaufania do tajemniczych ludzi.
        Brata nie ganię, bo młodzik..w dodatku zakochany, załapany w sidła wyrachowanej
        kobitki.
        Nie rozumiem natomiast tej 33-latki. Jak ona mogła związać się z gó..arzem?
        Dla mnie byłby to wstyd, że mam takie dziecko koło siebie. Kobieta potrzebuje
        wsparcia w facecie, a nie matkowania..więc czemu się związała?
        • muszalik20051973 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 07.08.05, 21:56
          czy naprawde jest to tragicznie duza roznica wieku? No no. Powiedz to mojej pani
          ze sobie mlodzika wziela, to twoja facjate zszywali by cos z 7 dni
          niech siostzyczka zostawi brata w spokoju
          dodatkowe stresy 9z domu) nie sprzyjaja nauce
          • pink.girl Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 07.08.05, 22:13
            A ja się twojej Pani nie boję i gwarantuję, ze nikt by mnie nie
            zszywał..chyba..że ją! Dla mnie różnica wieku jest istotna, ale zależy. Jeśli
            jest to przypadek osoby 21 i 33 to lipa, jak np. 26 i 38 to oki. A już w ogóle
            lipa..jak 15 i 27. To moje zdanie..czas na Ciebie
        • martyna14 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 07.08.05, 21:59
          Nie rozumiem natomiast tej 33-latki. Jak ona mogła związać się z gó..arzem?
          > Dla mnie byłby to wstyd, że mam takie dziecko koło siebie. Kobieta potrzebuje
          > wsparcia w facecie, a nie matkowania..więc czemu się związała?

          Dla Ciebie wstyd a dal innej szczescie. Kobiety powinny sie wspierac a nie
          tak jak Ty osadzac na wzajem . Widocznie jest z nim szczesliwa. Moze on ja
          wspiera np emocjonalnie a moze ona wcale mu nie matkuje a moze matkuje ale jej
          to odpowiada. A moze nikt nikomu nie matkuje ale sa partnerami i wzajmenie sie
          wspieraja.



          • pink.girl Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 07.08.05, 22:08
            może..
    • ogonato Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 07.08.05, 22:16
      Po pierwsze, jak mozna tak bezczelnie ingerowac w czyjes zwiazki????
      Zadna przykrywka pt martwienie sie nie wytlumaczy tego.
      Twoj brat jest dorosly, ma prawo do glosowania, wiec raczej myslec
      (teorytycznie) powinnien potrafic. Rownie dobrze moglby byc z 18 latka, z nia
      sypiac zabezpieczajac sie tylko gumka, i jej kupowac rozne drobiazgi i slowa bys
      nie powiedziala a tak, jak baba ma 33 lata to sie jej czepiasz??? Stuknij sie w
      ten pusty lepek. Nie dziwie sie jezeli ona go w koncu zostawi, wlasnie przez
      taka wasza postawe, ale wtedy to ona bedzie zla wredna wyrachowana suka,
      wykorzystala biednego niewiedzacego co sie dzieje chlopczyka... a jego siostra i
      matka ze przy tym macily ile wlazlo to nie bedzie juz mialo znaczenia, co??
      Moze poprostu zazdorscisz bratu tego ze przyzywa wielka milosc, podczas gdy
      ciebie nikt nie chce??? Bo nic innego mi do glowy przyjsc nie mzoe, zeby tak
      bezpodstawnie zle byc nastawionym do czyjegos partnera. Glupia jestes i tyle
      klamczucha. Znajdz sobie chlopa, albo cos innego jezeli chlopa miec nie mozesz.
      • muszalik20051973 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 07.08.05, 22:21
        gratuluje celnosci, no coz zdarzaja sie takie siostrzyczki (niebezpieczen
        typki), pannie nalezy pogratulowac jednego-osobniczka pozbawiona taktu jest
        wyjatkowym okazem, moze autorke watku nalezy wsadzisc do klatki w muzeum
        (psychatrii) i pokazywac studentom jako okaz zlej, patologicznej milosci
        siostrzanej
        ps. ide spac, rano czeka mnie calkiem fajna jazda
        • klamczucha3 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 07.08.05, 22:56
          Nie jestem patologicznym przykladem siostrzanej milosci!
          Chcialam sie tylko poradzic i tylko tyle.Podzililam sie z wami moimi
          obawami.Niczego zlego nie zrobilam temu zwiazkowi.Przypartuje sie tylko z boku.
          Moze wam kiedys latwiej to bedzie zrozumiec jak bedziecie mieli dorastajace
          dzieci...
          Poza tym,martwi mnie fakt przyszlego rodzicielstwa tej pary.Chcialabym
          zebyscie przeczytali wszystkie moje wypowiedzi,gdzie podejmuje watek o tym,ze
          kobieta w wieku 33 lat chyba mysli o dzieciach.A gdzie w tym wszystkim 21
          chlopak na poczatku swojej drogi.
          Poza tym ku wiedzy wszystkich martwiacych sie o moje zycie prywatne,dodam,ze
          od ponad 2 lat jestem w szczesliwym zwiazku.Z obokrajowcem,gdzie na poczatku
          tez mialam obawy jak zostanie przyjety.Mialam jednak na tyle cywilnej
          odwago,zeby go przedstawic rodzinie i poniesc odpowiedzialnosc za swoj
          wybor.Nie krylam sie i nie uciekalam od tej odpowiedzialnosci!
          Przykro mi,ze tak trudno jest zrozumiec,ze po prostu sie martwie.Nikomu nie
          chce wyrzadzac krzywdy...
          • muszalik20051973 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 07.08.05, 23:06
            no widzisz na poczatku balas sie pokazac rodzinie swojego pana a btaru
            wypominasz? To wlasnie jest przejaw patologicznej milosci, idz sie leczyc albo
            przyloz lod do glowki, wiesz niektorzy w weilu 21 maja juz dzieci slonko,
            • klamczucha3 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 08.08.05, 09:21
              Na poczatku,ale ten poczatek nie trwal rok ale pare miesiecy.
              Drobna roznica....
          • the_dzidka Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 11.08.05, 13:12
            > Nie jestem patologicznym przykladem siostrzanej milosci!
            > Chcialam sie tylko poradzic i tylko tyle.Podzililam sie z wami moimi
            > obawami

            Kłamczucho.
            Czy zauważyłaś, jaką przybierasz postawę w tej dyskusji? Piszesz, że chciałaś
            się poradzić, ale na każdy post krytykujący Twoje zachowanie odpowiadasz
            oskarżeniami o atak, o "tyle jadu", o żółć... Ty chcesz porady czy
            potwierdzenia, że to Ty masz rację? Bo w to pierwsze jakoś nie wierzę: chcąc
            porady liczyłabyś się z tym, że opinie mogą być różne.
            Ty zwyczajnie chcesz usłyszeć: "tak, masz rację, że się uprzedzasz, bo z tej
            sytuacji nic dobrego nie może wyniknąć".
            Na wypadek jednak, gdybym się myliła i jednak oczekiwałabyś porady, powiem tak:
            nie jesteś w stanie uchronić kogokolwiek przed kopniakiem od życia, choćbyś nie
            wiem jak chciała. Związek twojego brata może się okazać udany i szczęśliwy, ale
            nie Tobie o tym decydować. I nie Tobie go chronić, ponieważ NIKT go nie uchroni
            od rozczarowań, ktore nasąpią prędzej czy później. On sam będzie musiał
            zainkasować ciosy na swoją głowę. To wcale nie musi być porażka w miłości,
            życie może dokopać z róznych stron. Pogódź się z tym i daj bratu przeżyć życie
            tak, jak on uważa za stosowne. Chcesz czy nie, to już dorosły facet i jeśli ma
            jaja, a nie zbuki (a sądząc z tego, co piszesz, to ma), to on sam i tak nie
            zgodzi się, żeby siostra czy mama wybierały w zyciu za niego.
      • boski.zawodowiec 21 latek i dorosłosc , nie rozsmieszaj mnie ha ha 08.08.05, 10:02

    • serene22 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 07.08.05, 23:03
      zastanawiające jest to zachowanie dojrzałej kobiety.... to unikanie was,
      odkładanie słuchawki, dziwne, 33-latka a tak sie zachowuje hehe
      • muszalik20051973 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 07.08.05, 23:11
        a moze sie obawia prezesluchania a'la sluzby specjalne, jest wielu ktorzy tego
        nie wytrzymaliby, wiesz calkiem normalny czlowiek na takim przesluchaniu co
        niektorzy nazywaja obiadkim/kolacyjka rodzinna zachowuje sie jak wystroszony 10-
        latek,znam osobiscie takie mamusie i tatusiow (plus cioteczki plus
        braciszkoqwie plus siostrzyczki) przed ktorymi ta drufga polowka z
        przyjemnoscia by uciekla na marsa
        • klamczucha3 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 08.08.05, 09:28
          Gdybys troszke uwazniej czytal moje wypowiedzi moze zauwazylbys,ze pisalam,ze
          przez wiele miesiecy odkad wiedzialysmy o nich w ogole nie bylo mowy.
          Dopiero po ponad pol roku zaproponowalysmy grzecznie i kulturalnie,ze moze
          moglaby przyjsc i spotkac sie z nami i pogadac.Tylko w towarzystwie rodzicow i
          mnie i mojego faceta.O ciotkach i reszcie rodziny i nie bylo mowy-dla scislosci!
          Wczesniej wielokrotnie do brata przychodzily jego dziewczyny a jedna nawet
          przygotowywalam do matury i nigdy nie bylo problemu.Zawsze bylam do nich
          pozytywnie nastawiona.Tym razem to ukrywanie sie,nieodbieranie telefonow i tym
          podobne zaczelo mnie zastanawiac.Po raz setny ci powtorze,ze nie bylam
          nastawiona negatywnie.Ale ty i tak wiesz swoje prawda?
          Jestes po prostu zlosliwy i reagujesz agresywnie na kazdy moj post.
          Wypowiedziales sie juz na ten temat i bardzo ci dziekuje.Twoje zdanie znam i
          daruj sobie nastepne wypowiedzi!
          • muszalik20051973 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 08.08.05, 09:47
            znam takie siostry zmory, niby grzecznie cos proponuja a tak naprawde aby
            zrobic nazlosc, byc moze negatywne doswiadczenia z poprzednich tak zwanych
            rodzinnych spotkan zrazily brata do przyprowadzenia swojej dziewczyny, a co do
            nieodbierania telefonu czy naprawde jest to takie dziwne? moze niam ochoty na
            kontakt z toba,
      • muszalik20051973 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 07.08.05, 23:19
        wiesz moja pani (14 lat starsza ode mnie ) tak zaaranzowala spotkanko u niej ze
        wcale sie nie balem, moja rodzina tez stanela na wysokosci zadania (zero
        zlosliwosci, pani od razu znalaza wspolny jesyk z moja mama a ja z jej ojcem i
        malolatami)
        • klamczucha3 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 08.08.05, 09:30
          Twoja pani sama wyszla z inicjatywa i poniosla konsekwencje za swoj
          wybor.Zakochala sie w mlodszym ale nie uciekala.
          Jest dorosla i odpowiedzialna?
          I tu jest ta roznica...
          • klamczucha3 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 08.08.05, 09:41
            Dorosla i odpowiedzialna.Bez znaku zapytania./pomylilo mi sie/
            To stwierdzenie.
    • boski.zawodowiec wspólnymi siłamy powinniscie wykopac ja od siebie 08.08.05, 09:45
      NIe moze byc taka aby jakiś pasozyt i to wiekowy pasozyt sie zagnieździł w
      waszym zyciu.
      Pozatym brat zapewne tez ma problemy emocjonalne bo w przeciwnym wypadku by nie
      spotykał sie z kims o 50% straszym od siebie.
      Pogoncie toto bo niedługo ona wam odbierze przy pomocy twojego brata dom.
      • klamczucha3 Re: wspólnymi siłamy powinniscie wykopac ja od si 08.08.05, 09:48
        Boski,daj spokoj!!!!!
        My tu na powaznie a ty sobie jaja robisz!
        Do cholery!
        • boski.zawodowiec Ja na powaznie pisze, zresztą dawno temu ......... 08.08.05, 09:51
          opisywałem tutaj identyczne przypadki ktore sie koncyzły katastrofa, przez to
          po dzis dzien tak wiele wiekowych forumowiczek mnie nie lubi.
          • muszalik20051973 Re: Ja na powaznie pisze, zresztą dawno temu .... 08.08.05, 09:54
            a ja znam dziesiatki przypadkow gdzie to rodziny rozbily fantastyczne zwiazki,
            jak klamczuszka kocha brata to niech zostawi go w spokoju
            • klamczucha3 Re: Ja na powaznie pisze, zresztą dawno temu .... 08.08.05, 09:56
              Przeciez ja NIC nie robie!
              Zastanawiam sie tylko co to bedzie?
              Tego tez mi nie wolno?
            • boski.zawodowiec a skąd mozesz wiedziec czy były fantastyczne? 08.08.05, 09:58
              Skoro sie rozleciały musiały być wadliwe.
              Włąsnie jesli kocha brata powinna zadbac aby nie zmarnił sobie sporego kawałka
              zycia.
              • klamczucha3 Re: a skąd mozesz wiedziec czy były fantastyczne? 08.08.05, 10:01
                A co waszym zdaniem z przyszlym potomstem?
                nie wiem juz sama,ale wydaje mi sie,ze 33 letnia kobieta gdzies tam mysli o
                dziecku.A gdzie w tym wszystkim 21 chlopak?
                Nie chcialabym zeby zostal ojcem w tym wieku i rzucal studia,a o tym mowil,ze
                jakby co....
                • boski.zawodowiec potomstwa najprawdopodobniej nie bedzie 08.08.05, 10:03
                  bo w takim wieku panie ktore wczesniej nie rodziły zacyznaja miec ogromne
                  problemy z zajsciem w ciąze.
      • muszalik20051973 Re: wspólnymi siłamy powinniscie wykopac ja od si 08.08.05, 09:52
        widzę że odezwał się ekpert, tak dziewczyna brata kłamczuszki chce odebrac jego
        rodzinie dom (ha, ha), a moze powiesz jaka metoda? Chetnie bym sie dowiedzial
        jak to sie robi- to po pierwsze,
        a po drugie ty boslki zawodowcu dlaczego kobiete majaca 33 lata nazywasz
        pasozytem,
        po trzecie- mozna sie zakochac nie patrzac na wiek
        wiesz klamczuszka i ty zachowujecie sie jak typowi agenci sluzb specjalnych
        • boski.zawodowiec napewno nie jestes facetem a jesli jesteś to...... 08.08.05, 09:57
          głupim i młodocianym nie majacym zadnego doswiadczenia w stosunkach damsko-
          meskich.

          33 lataka ktora bierze sie za 21 latka i jeszcze mu nie daje kasy a sama od
          niego chce musi byc pasozytem.
          NIe mozna sie zakochac nie patrząc na wiek , tak mozna sie co najwyzej
          zauroczyć a matka nutura i tak zrobi swoje i za chwile nakaze mu ogladac sie za
          młodszymi.
          Wystarczy ze ją zamelduje i rodzina ma problem na długie długie lata.
          • muszalik20051973 Re: napewno nie jestes facetem a jesli jesteś to. 08.08.05, 10:37
            no fajnie, rozumiem ze pannie w swoim wieku niczego by facet nie stawial, wiesz
            twoja teoria o tym ze nie mozna sie zakochac w
            starszym/starszej/mlodszym/mlodszej jest nie co dziurawa,
            rozumiem ze czlowiek to takie zwierzatko, wiesz instykt kaze przel;eciec
            partnerke,
            wiesz chcialbym abys dal mi jakies namiary na badania dotyczace matki natury
            i wieku partnerow,
            nie wypominaj mi braku doswiadczenia, wiesz mam skonczone 33 lata moja zona juz
            47 i calkiem fajnie sie nam zyje,
            a co do mieszkania- wykazala juz ochote zameldowania sie? jesli nie to poco ta
            gadka to raz, dwa zacznik odrozniac czynnosc administacyjna jak jest
            zameldowanie od cywilnych umowa najmu,
            • martynika28 Re: 08.08.05, 13:45
              Akurat to, ze 33-letnia panna "musi" myśleć o dziecku nie jest prawdą. Może
              wcale nie mysleć.
              Kłamczucho, nie przejmuj się atakami obecnych tu - zajadłośc niektórych
              świadczy o tym, że projektują swoje problemy lub likwidują dysonans poznawczy w
              związku ze swoimi własnymi wyborami.
              Moja diagnoza sytuacji jest taka: panna nie myśli o Twoim bracie poważnie.
              Kobiety, gdy traktują związki poważnie, mają potrzebę jak najszybszego
              zaistnienia w rodzinie chłopaka, wśród jego znajomych, przyjaciól itd., żeby
              pokazać (i samej się utwierdzić w przekonaniu) że to na poważne. Sama miałam
              takie doświadczenie - spotykałam sie z facetem przez pól roku - on poznał moich
              rodziców, a ja jego nie, nawet nie wiem, czy wiedzieli o moim istnieniu. Nic
              nie mówiłam, ale czułam się z tym bardzo dyskomfortowo - i zupełnie słusznie,
              bo facet mnie w koncu zostawił. Unikanie kontaktów z rodziną jest związane z
              tym, że się traktuje relację krótkookresowo - nie ma sensu angażować się w
              poznawanie rodziny, przełamywanie barier, zdobywanie ich sympatii - skoro to i
              tak ma się skończyć i za chwilę znowu będziemy sobie wszyscy obcy.
              Osobie zakochanej zależy na uczestnictwie w życiu partnera, a rodzina jest
              jednym z głównych elementów życia.
              moja rada: nie ma co się zamartwiać i zastanawiać. Ja pewnie zagralabym na
              ambicji brata - że jego partnerka pomimo tego, że taka dorosła - zachowuje sie
              jak gó..ara. Ale to może odnieść odwrotny skutek - jego złość i jeszcze
              wiekszą izolację.
              Czas wszystko załatwi. Albo ona go zostawi, albo zdecyduje się na poważny
              związek - i wtedy się ujawni.
              • muszalik20051973 Re: 08.08.05, 14:22
                wiesz, moze ma doswiadczenia ze spotkan z taka siostrunia jak klamczuszka, w
                koncu wiele jest przypadkow patologicznej milosci braterskiej czy siostrzanej,
                ukrywania sie przed rodzina chlopaka wcale nie oznacza niepowanych zamiarow,
                wszytkim popierajacym klamczuszke radze by dobrze przemysleli swoje slowa-w
                koncu ze szpiegomanii naprawde sie nie wyrasta a to w przyszlosci utrudnia
                zycie, jest powodem do patlogicznej zazdrosci
              • muszalik20051973 Re: 08.08.05, 14:51
                wiesz jak to milo byc przesluchiwaym przez rozicow swojej milosci? nie wiesz to
                ci opowiem z wlasego doswiadczenia, rodzice 2 pierwszych moich kobiet (a raczej
                siostrunie i braciszkowie) urzadzili przesluchanie stylu-co chcesz robic jak
                spedzasz czas, kim byl twoj ojciec/dziadek/jakim samochodem jezdzisz, jakie
                jezyki znasz, jakie gazety czytasz, jakich politkow szanujesz i tak dalej,
                po takich obiadkach to czlowiekowi odechciewa sie widywac z panna, w koncu
                zwiazki sie rozpadly, ile mozna zniesc docinkow w stylu: a dlaczego on ma
                nadwage, dlaczego mowi tylko po rosyjsku, ja sam wypadlem z gry towarzyskiej,
                pracowalem, tluklem kase, poszedlem na dodatkowe studia i odnalazlem milosc
                zycia, tamto spotkanie wspominam bardzo cieplo-bez jadu i zlosliwosci,
                • klamczucha3 Do muszalika! 08.08.05, 15:17
                  Wiesz co muszalik? Widocznie masz bardzo zle doswiadczenia w zwiazku z
                  poznawaniem sie z bliskimi swojej zony lub ze swoimi.Wyobraz sobie,ze nie
                  jestesmy patologiczna rodzina,ktora chce,jak to piszesz "przesluchiwac" dwa dni
                  po tym jak sie dowiedzieli,ze ktos jest.Zainetesowalismy sie sytuacje po POL
                  roku jak sie poznali i zaprosilismy ich w czasie Swiat do siebie na pogawedke
                  przy kawie i ciescie.Ale ty jestes zbyt uparty i zwaziety zeby to zrozumiec i
                  ciagle upierasz sie przy tym samym i uzywasz tych samych argumentow o
                  patologicznej siostrzanej milosci i jakims sledztwie,przykre....
                  Moze to ty masz jakies problemy?
                  Wedlug statystyk Polacy bardzo cenia sobie rodzine i swoich bliskich.A gdy
                  zdarzy sie przyklad rodzinnej troski to od razu wyzywasz od patologii! Zalosne!
                  I jeszcze jedno,bo popelnilam wobec ciebie "faux pas".Napisalam,ze moze kiedys
                  mnie zrozumiesz jak sam bedziesz mial dorastajace dzieci.Ale ze swoja
                  Pania/Zona i ch zapewne juz miec nie bedziesz,wiec nigdy tego nie
                  zrozumiesz,takiej ojcowskiej milosci.No chyba,ze masz dzieci z poprzedniego
                  zwiazku,a wowczas cofam co napisalam.
                  Nie badz taki jednostajany i zawziety w swoich przekonaniach!
                  • muszalik20051973 Re: Do muszalika! 08.08.05, 16:34
                    ja zwaziety? dziwne, bardzo lubie rodzine i takie swojskie klimaty ale bez
                    zadnego terroru psychicznego, wtracania sie w nie swoje sprawy, sledzenia i
                    sprawdzania z kom sie spotykam, w mojej rodzinie bylo tak chcialem to
                    przedstawilem nie chcialem to nie przedstawilem, moja siostra uznala ze nalezy
                    przedstawic chlopaka po 2 latach chodzenia bo uznala ze to ten, nasze spotkanka
                    sa bardzo mile choc niezbyt czeste, napatrzylem sie juz wiele razy na takie
                    siostrunie/takich braciszkow co niby z troska sie pochlaja, wiesz czlowiek
                    moze miec swoje tajemnice, rozumiem ze ty przed mamusia i tatusiem oraz
                    siostrzyczka czy braciszkiem odbywasz spowiedzi/odbywalas, no calkiem fajna
                    rodzina
                    wiesz co doskonale rozumiem co to ojcowska milosc i ani mi we lbie takie metody
                    jak przesluchanie, rozmowa na luzie tak kiedy dziecie uzna ze jest na to
                    czas
                    • klamczucha3 Re: Do muszalika! 08.08.05, 16:37

                      Wszystko fajnie,ale po co ten ironiczny ton?
                      • muszalik20051973 Re: Do muszalika! 08.08.05, 16:40
                        ma takie poczucie humoru to raz, dwa nie lubie jak sie po roznych forach
                        paletaja kandydaci na agentow, wiesz sledzenie, ciekawoskosc, sprawdz ich seks
                        no widzisz ze mozna ze mna dojsc do porozumienia, choc jestem dziennikarzem to
                        naprawde nie lubie agentow
                      • klamczucha3 Re: Do muszalika! 08.08.05, 16:42
                        I jeszcze jedno:skoro dla ciebie nie ma roznicy miedzy zwykla rozmowa a
                        przesluchaniem czy spowiedzia to gratuluje!
                        I na koniec dodam,ze tematem mojego watku nie jest problem czy ona chce czy
                        nie chce nas odwiedzic.Mialam na mysli wiele sytuacji.Ale jak ktos sie uczepi
                        patologii i przesluchiwania i powtarza to w kazdym swoim poscie,to mi juz rece
                        opadaja...
                        Pozdrawiam
                • apoloniaa Re: 09.08.05, 17:45
                  muszalik - wlasnie o takich beznadziejnych facetow martwia sie pozniej starsze
                  siostry....
              • klamczucha3 Re: 08.08.05, 15:09
                Dziekuje martyniko za madra odpowiedz.
                Masz racje co do kultury niektorych forumowiczow,ale coz swiadczy to tylko o
                ich kulturze!
                Mysle,ze masz racje.Duzo prawdy w tym co napisalas.
                Tak na dobra sprawe to chyba kobieta bardziej ryzykuje w takim zwiazku,bo to
                raczej jej bardziej grozi,ze mezczyzna kiedys odejdzie do mlodszej.
                Mam mojego brata za dosc madrego faceta i chyba po prostu trzeba mu zaufac.
                No i poczekac...;-)
                pozdrawiam cieplutko!
    • jsolt Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 08.08.05, 16:50
      wydaje mi się, że nie pozostaje wam (tobie i mamie) nic innego, jak zostawić
      ich samym sobie, niestety... Brat jest dorosły, i może (słusznie, zresztą) mieć
      po prostu pretensje o wtrącanie się w jego życie.
      Możesz jedynie spróbować wciągnąć go w rozmowę o tej dziewczynie, i spróbować
      wyczuć klimat - na ile jest to z jego strony poważny związek z przyszłością (w
      przeciwieństwie do prawdopodobnej fascynacji seksem z dojrzałą kobietą).
      Jak to mówią, uczymy się na błędach, a twój brat to jeszcze młody chłopak i
      dużo musi się nauczyć.
      z drugiej strony, kto to wie, może uda im się stworzyć razem coś fajnego?
      nie przejmuj się, odpuść trochę:)
      • georgecafe z własnego doswiadczenia 08.08.05, 18:06
        Patrząc na to ze swojego doświdczeniae a teraz troszkę z boku.
        Spotykałem się przez prawie rok z kobiętą starszą ode mnie. Była bardzo dobrze,
        były pytania "Kiedy my się w końcu o coś pokłócimy?" (żartobliwie oczywiście).
        Była osobą bardzo kochaną, wyjątkową, która wtargnęła do mojej duszy, była
        mocno w moim sercu!!! Kochałem Ją szczerze bardzo mocno

        Jednak coś w tym jest co pisała <<<martynika28>>> u mnie było podobnie, nie
        znały się nasze rodziny, nawet nie wiedziały o naszym związku.To tak jakby
        miało się to zaraz skończyć...

        Takie związki się udają... Naprawdę, tylko że bardzo rzadko. W większości
        związków kobieta starsza ma przewagę psychiczną, jest to związane głównie z Jej
        doświadczeniem życiowym i tego nie da się oszukać. Rzadko bywa inaczej, dlatego
        również nieczęsto bywają parnterami dla siebie. Jest w tym ogromna chemia.
        Czasem przetrwa wszystkie przeciwności.

        Jednak sądzę, że Twój brat, jeśli jest mądrym facetem, będzie Ją troszkę
        obserwował, czy Jej intencje są prawdziwe, czy to nie tylko zabicie czasu dla
        Niej.

        Ja poznałem kobietę po kilku miesiącach, ciężko to przeżyłem, ale teraz żyję
        dalej.

        Dla brata bądź przede wszystkim PRZYJACIELEM, bo tylko wtedy powie Ci prawdę,
        jeśli będziesz anty, to jeśli wyjdzie coś złego, to dłużej będzie trwał jego
        ból.
        Przemyśl to i odwróć sytuację. Pomyśl, jesteś facetem jest Ci dobrze, a ktoś w
        to ingereuje!!!

        Powodzenia mimo wszystko dla Twojego brata.
        Pozdrawiam
        George
    • gertruda6 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 08.08.05, 21:06
      Klamczucho.. ja Cie doskonale rozumiem. Wiem ze robisz to z troski o brata, i
      wg mnie, jest sie o co martwic. Jasne, dziewczyna zadnej zbrodni nie popelnila,
      ale jak o niej czytam... po prostu widze moja kolezanke. Nie jest to na pewno
      ta sama osoba. Tez niczego zlego niby nie robi, ale wszyscy ktorzy ja znaja
      uwazaja ze jest z nia cos nie tak. Tez jakies dziwne zachowania ciezkie do
      opisania. Uwazam, ze dziewczyna Twojego brata albo ma jakies gleboko
      zakorzenione kompleksy, albo spaczona osobowosc, albo nawet chorobe psychiczna
      (oby nie). Mysle ze gdyby udalo Ci sie dotrzec do jej znajomych i dowiedziec
      czegos o niej... czy zauwazyli cos dziwnego w jej zachowaniu... Wiem ze czeka
      Cie baaaardzo duzo problemow. Twojego brata rowniez jezeli mam racje.. polecam
      psychologa (dobrego). pozdrawiam, zycze duzo sil.
      • klamczucha3 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 08.08.05, 21:18
        Dziekuje za zrozumienie i za wasze wypowiedzi.
        Gertrudo,niestety nie jest mozliwe zebym dotarla do jej znajomych bo ona ich po
        prostu...nie ma.Z tego co brat mi opowiadal ona nie ma nikogo.Poza tym jakos
        nie potrafilabym tak szpiegowac.
        Jedyne na czym mi zalezy to to,zeby go nie zrobila tatusiem w wieku 21 lat!
        A psycholog? Moj Boze,dla kogo? Dla mnie?
        Pozdrawiam i dziekuje za wsparcie ;-)
        • gertruda6 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 08.08.05, 21:28
          Nie nie.. dla niej psycholog oczywiscie. Po to zeby Twoj brat go nie
          potrzebowal za x lat - jezeli sie zdecyduja z nia zwiazac. Jest szansa ze ona
          go zmeczy... za jakis czas.. dlatego rozumiem obawe o ewentualna ciaze. Brak
          znajomych tylko potwierdza moje obawy. No coz.. rozmowa z bratem to bardzo
          dobry pomysl. I popieram kogos kto powiedzial zeby zaczac pozytywami. Ze
          szanujesz jego wybor, ze jest dorosly itd, ale ze sie o niego martwisz.. i o
          nia... i po prostu zeby sie zabezpieczal jak tylko moze.. pozdrawiam i zycze
          szczescia..
          • m-k-charzynski Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 08.08.05, 21:44
            obserwowale watek bardzo dlugo i jedno moge poiwedziec ze na mase postow
            wyslali sympatytycy (a moze pracownicy)sluzb specjalnych ale na powaznie,
            szkoda ze od razu nie podalas tak istotnych informacji jak brak przyjaciol
            kobiety twojego brata, byc moze wynika to z jej charakteru a moze jest
            spowodowane jej zaburzeniami psychicznymi, wiesz klamczuszko dobrze ze sie
            troszczysz o brata ale zrob to delikatnie
            • klamczucha3 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 09.08.05, 09:36
              No,tak,jakos nie da sie opisac tak wszystkiego od razu.Masa
              informacji "wychodzi" w miare dyskusji.
              Dzieki za ta mila aluzje co do sympatykow /pracownikow/ sluzb specjalnych,bo
              momentami myslalam,ze rzeczywiscie ze mna cos jest nie tak.A mi po prostu
              zalezy na bracie.I nie wierze,ze 21-letniego chlopaka mozna nazwac doroslym
              mezczyzna!
              Oczywiscie,ze delikatnie,dlatego tu jestem i radze sie zanim wytocze
              swoje "armaty" -)
    • node Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 08.08.05, 21:46
      No to twoj brat ma problem, ale nie wie o tym. I sam sie musi dowiedziec, nic
      na to nie poradzisz.

      Z tego co piszesz widze jeden jasny problem... twoj brat stal sie dla niej
      zrodlem akceptacji i daje jej emocjonalne oparcie. To nic ze ma 21 lat, zapewne
      daje jej wiecej niz kiedykolwiek mogla by jej dac wiekszosc 'dojrzalych'
      mezczyzn. Problem w tym, ze on zapewne sam siebie nie zna i nie wie ze jest
      wykorzystywany emocjonalnie. I to jest jedyna nadzieja dla niego i dotarcia do
      niego. On zapewne jest wypruty emocjonalnie po byciu z nia. Zwroc na to uwage,
      czy nie uciaka w ogladanie telewizji czy inne plytkie rozrywki po byciu z nia.
      Jezeli tak jest, to mozna mu delikatnie uswiadomic ze cos jest nie tak w tym
      zwiazku. Ale szczerze mowiac sadze ze jest nikla szansa jezeli to jest jego
      pierwszy zwiazek, bo on sam nie ma do czego porownywac.

      Moze pomogla by inna dziewczyna, zaloze sie ze twoj brat juz po takim szkoleniu
      calkiem niezle rozumie kobiety i nie powinien miec problemow ze spotkaniem
      innej dziewczyny. Ale on musi tego chciec... a to moze byc trudne.

      W sumie to bedzie bardzo pozytywne doswiadczenie dla twojego brata, jezeli
      rzeczy skoncza sie w miare ok, nawet jezeli bedzie to za kilka lat. A sie
      skoncza.

      Przy okzaji, czy wasza mama nie jest pajecza matka? Bo jak tak, to brat uciekl
      od niej pod wladanie innej kobiety... macie wtedy wiekszy problem niz myslice,
      bo wtedy to nie chodzi o seks czy pieniadze o cos wiele bardziej
      zniewalajacego. I cos mi sie wydaje ze tak wlasnie jest.
      • klamczucha3 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 09.08.05, 09:47
        Masz duzo racji w swoich stwierdzeniach.
        Brat faktycznie jak wraca po spotkaniach to nie ma na nic sily.Nawet zeby sobie
        zrobic kolacje /z tego co wiem,to ona nie zwraca na to uwagi/.
        Kiedys czesto wychodzil do pubu zeby spotkac sie z kumplami z ogolniaka,jak ja
        siedzialam z przyjaciolmi to czesto sie do nas dolaczal.Teraz nigdy,albo tylko
        wtedy jak ona gdzies wyjedzie.
        On jest dla niej centrum swiata.Takie jest moje wrazenie.On jej mowi gdzie ma
        skladac oferty pracy,gdzie sie udac,jak co zalatwiac,tlumaczy zeby rzucila
        palenie,kupuje jej plastry antynikotynowe.
        Od razu dodam,ze cala moja wiedza bierze sie z tego co brat mi mowi.Nie
        szpieguje! Sa jeszcze na tym swiecie rodzenstwa ktore rozmawiaja ze soba o
        swoich zwiazkach!
        A mama? to prawda,ze cale zycie nad nami czuwala i w duzej mierze to jej
        zasluga,ze udalo mi sie sporo osagnac w swoim zyciu.Brat tez idzie "jak
        burza".Ale zawsze to bylo z boku i delikatnie.Nie,nie nazwalabym jej pajecza
        matka!
        Osobiscie mysle,ze w jego przypadku to jest fascynacja jej uroda,stylem,jej
        klasa.I tym,ze KOBIETA zwrocila uwage na mlodego chlopaka.Mysle,ze jemu to
        bardzo imponuje!
        • node Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 09.08.05, 22:33
          Z tego co piszesz, to macie duzo powazniejszy problem niz myslisz. Jej zapewne
          nie chodzi o pieniadze, tylko o kogos kto bedzie z nia blisko emocjonalnie.
          Dlatego jej NAPRAWDE zalezy na twoim bracie. Nie sadze zeby ona byla chora
          psychicznie, jak wielu tu sugeruje. Ona rozpaczliwie potrzebuje akceptacji,
          bliskosci i mezczyzny, a twoj brat jej to daje. Masz bardzo dojrzalego brata,
          mimo jego mlodego wieku. Tylko ze on ma pewna slabosc... nie potrafi dostrzec
          wlasnych potrzeb i tego, ze jest wykorzystywany emocjonalnie.

          Pozwol, ze zacytuje jedno twoje zdanie:

          > to prawda,ze cale zycie nad nami czuwala i w duzej
          > mierze to jej zasluga,ze udalo mi sie sporo osagnac
          > w swoim zyciu

          hmm... ja bym powiedzial ze to co osiagneliscie w zyciu zawdzieczacie tylko i
          wylacznie sobie. No chyba, ze mamusia wam zalatwiala po znajomosciach
          wszystko... ale czuje ze to nie tak. Czy przypadkiem mama wam nie udawadnia wam
          jak to bardzo o was dba i ile wy jej zawdzieczacie... i ty tutaj nie
          powtorzylas wyuczona od dziecinstwa mantre? Pomysl o tym... moge sie mylic, ale
          czuje ze tu macie sedno problemu.

          Gdyby to byla tylko fascynacja uroda i klasa kobiety, twoj brat by mial do tego
          zdrowe podejscie, a ona nie dostala by od niego tego czego ona potrzebuje. Ona
          wykorzystuje jego slabosc, mozliwe ze nieswiadomie.

          Odpusc mu inne rzeczy, on juz jest doroslym mezczyzna i nie czepiaj sie takich
          szczegolow ze ona wydzwania po nocach czy on znika na noce czy pare dni. I to
          dobrze ze ta kobieta ma klase. Daj mu prawo to miec i nawet daj do zrozumienia
          ze jestes z niego dumna, to pomoze zdobyc jego zaufanie, bo zaloze sie ze
          potrzebuje takiego potwierdzenia.

          Skup sie na czym innym, na tym czego mu brakuje w tym zwiazku. On zapewne czuje
          ze cos jest nie tak... ale w tym ci juz nie pomoge, bo do tego musialbym
          dowiedziec sie paru rzeczy od twojego brata. Ogolnie
          • klamczucha3 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 10.08.05, 08:48
            Zagadza sie z toba w 100%,ze nie chodzi jej o pieniadze,bo student duzo ich nie
            ma.
            Bardzo duzu prawdy jest w tym co napisales.Dobry z ciebie obserwator.
            Z ta matra pewnie tez znalazlo by sie zdzblo prawdy.Ale nie,niczego nam nie
            zalatwiala po znajomosci,wszystko sami wlasna praca.
            Jedno jest pewne,nie potrafie byc w stosunku do niego nieszczera i cieszyc sie
            tym zwiazkiem razem z nim.Nie chce udawac.Nie na tym polega zaufanie.
            Wydaje mi sie,ze on nie jest zmeczony nia emocjonalnie,jeszcze nie.Bo jest na
            kazdy jej telefon i,ze tak nieladnie sie wyraze,kiwniecie.
            Obawiam sie,ze nic nie jest w stanie go przekonac,ze ten zwiazek to jednak nie
            jest najlepsze co mu sie w zyciu przydarzylo.
            Trzeba czekac....
            Dziekuje jeszcze raz za twoja wypowiedz.Bardzo mi pomogla.
            PS.Nie jestes czasem psychologiem?
            • node Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 10.08.05, 21:24
              Jezeli nie masz nic przeciwko, prosze napisz mi co takiego zawdzieczacie swojej
              mamie. Postaraj sie podac jak najbardziej konkretne rzeczy.

              Ja bynajmniej nie namawialem cie do bycia nieszczera w stosunku do brata.
              Wnioskuje wiec, ze nie jestes w stanie zaakceptowac brata i jego decyzji, bo do
              tego ciebie namawialem. Dlatego nie masz kontaktu z bratem
              • klamczucha3 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 11.08.05, 11:45
                Node,wyslalam ci maila na twoj prywatny adres.
                Pozdrawiam cieplutko!
        • wiosenna2 i zostaw go w spokoju to dorosly czlowiek 10.08.05, 02:03
        • sabina Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 10.08.05, 08:20
          "On jest dla niej centrum swiata.Takie jest moje wrazenie.On jej mowi gdzie ma
          skladac oferty pracy,gdzie sie udac,jak co zalatwiac,tlumaczy zeby rzucila
          palenie,kupuje jej plastry antynikotynowe."
          To chyba calkiem normalne w zwiazku. Problemem natomiast wydaje mi sie twoje
          zaangazownie w zwiazek dwojga doroslych ludzi. Jak do tej pory tylko pozyczenie
          nie swojego samochodu wydalo mi sie przegieciem, reszta to przegiecie z twojeje
          strony. Pozwolcie mu zyc swoim zyciem i wreszcie odciac pepowine.
    • ogonato Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 08.08.05, 21:46
      Eh dziewczyno, czemu ci sie wydaje ze ta kobieta nie marzy o niczym innym jak o
      sprawieniu twojemu bratu potomstwa??? gdyby jej tak strasznie zalezalo to juz
      dawno by chodzila z brzuchem... pozatym, jezeli twoj brat z nia sypia to
      powinnien wiedziec ze od sypiania z plcia przeciwna sie biora dzieci, jezeli o
      tym nie mysli... no to jedyna osoba ktora niepowaznie traktuje ten zwiazek jest
      twoj braciszek. Pozatym, czym ty sie tak martwisZ?? przecierz jakby zaszla to
      nikt nie zmusi twojego brata zeby sie z nia ozenil ( wrecz przeciwnie cala wasza
      rodzina by mu to odradzala ) , wiec kobieta by pewnie zostala z dzieciakiem i
      alimentami w wysokosci 100 zl....
      Moja rada : Zacznij wypytywac sie brata o jej okresy i zapisuj sobie, da sie z
      tego jakis maly kalendrazyk zrobic i w niebezpieczne dni zajmowac czyms innym
      brata jak bzykaniem sie z ta wstretna i wyrachowana baba ktora go chce tak
      chamsko wrobic w dzieciaka :>>>>>
      Pozdrawiam :)
      • klamczucha3 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 09.08.05, 09:47
        Pozostawie twojego posta bez komentarza
        pozdrawiam
    • serene22 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 08.08.05, 23:40
      Zgadzam się z wypowiedzią Martyniki28 i boskiego.zawodowca
      ja mam 22 lata, spotykałam się z mężczyzną który miał 32 lata, ale rodzina
      sprowadziła mnie do pionu, wiem, to nie ma związku z ta sytuacja, ale ja jestem
      bardzo wdzięczna rodzinie, że otworzyli mi oczy na ten związek, nie jakimś
      szantażem ale rozmowa i wyszło mi to tylko na dobre,

      różnica wieku według mnie jest istotna, a jesli kobieta 33-letnia nie potrafi
      stawić czoła rodzinie ukochanego, spotkac się z nimi to widocznie cos ukrywa, bo
      człowiek o czystych intencjach tak nie postepuje...

      takie jest moje zdanie i prosze pozostawić je bez głupich komentarzy bo nie bede
      na nie reagowała
      pozdrawiam
      • klamczucha3 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 09.08.05, 09:49
        Moj komentarz nie bedzie glupi.Mam nadzieje,przynajmniej ;-)
        Mysle podobnie jak i ty o jej ukrywaniu sie.Gdzie jest w tym wszystkim
        doroslowsc i odpowiedzialnosc ponoszona za dokonywanie swoich wyborow?
        pozdrawiam
    • morgen_stern Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 09.08.05, 11:10
      To jej unikanie, kluczenie... coś mi tu śmierdzi...
      Kłamczucho, bardzo mozliwe, że ona jest mężatką.
      • klamczucha3 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 09.08.05, 11:13
        Morgen-stern,nie chce mi sie wierzyc,ze ona moglaby to zrobic...
        Przeciez mowi,ze kocha,a jak sie kogos kocha to nie robi mu sie takich
        numerow :-(
    • wiktoryna25 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 09.08.05, 15:07
      według mnie nic dobrego z tego nie wyjdzie...za duza róznica wieku ...w
      przypadku tak młodego chłopaka i dojrzałej kobiety ...słusznie ze sie
      martwisz...z tego co piszesz jestescie "zdrową " rodziną ...i stad wasze obawy
      .... chłopak 21 lat to przeciez jeszcze dzieciak.... tez bym nie mogła spokojnie
      przygladac sie,gdybym miala mlodszego brata ... a ta kobieta .. dojrzala
      fizycznie ..ale nie koniecznie stabilna i dojrzala emocjonalnie ..i moze dlatego
      tak młody facet jej odpowiada .... a z bratem to bardzo umiejetnie musicie
      rozmawiac...na pewno nie metodą nakazow ...za to duzo taktu i spokoju....bo
      jesli w rodzinie zacznie wyczuwac coraz wieksza wrogosc ...to tym bardziej
      bedzie lgnąć do tej kobiety ... według mnie kroczy drogą ku przepasci ... owszem
      ze wielu młodym chłopcom imponuja starsze kobiety ...ale to mija ....byc moze i
      tak bedzie w przypadku twojego brata ....
      • klamczucha3 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 09.08.05, 17:03
        Dziekuje Wiktoryno za slowa otuchy!
        Rowniez mam nadzieje,ze mu ta fascynacja w koncu minie.
        Jak wroci wakacji za kilka dni to sprobuje z nim delikatnie porozmawiac.
        Pozdrawiam
        • wiosenna2 klamczucho przeczytaj uwaznie u mnie bylo podobnie 10.08.05, 01:57
          poznaam mojego becnego meza 7 lat temu on mial troche powyzej 16 ja niecale
          19lat,od poczatku bylo cos nie tak ze strony jego rodzicow(co sie wkrotce
          niemilo dla mnie wyjasnilo)spotykalismy sie na miescie ale glownie u mnie w
          domciu,u niego nie bylam przez 6 miesiecy bo..remont,cos tam a z w koncu
          spytalam sie dlaczego mnie nie zaprasza a on na to:"bo moi rodzice cie nie
          lubia jak sie dowiedzieli ze jestem starsza o te niecale 3 lata,ze nie podoba
          im sie to itp"padly nawet wtedy slowa ze mu urodze chore dzieci bo kobieta ma
          byc mlodsza...absurd totalny ale nic wrocmy do tematu..ocenili mnie nie znajac
          mnie....moj maz tez nie mowil o mnie tak jak TWOJ BRAT wiedzial co i komu moze
          powiedziec nie mial po prostu zaufania do nich moze TWOJ BRAT nie ma do was?
          mojego rodzice tez sa podobno tacy mili ale dla wybranych...NIC NIE DZIEJE SIE
          BEZ PRZYCZYNY MOZE TWOJ BRAT JEST SZCZESLIWI A WY MU W TYM PRZESZKADZACIE?BO
          STARSZA,BO DZWONI WTEDY KIEDY WY NIE CHCECIE,A DLACZEGO MUSI SIE UKRYWAC TO
          JEST NIENORMALNE A DZIEWCZYNA WYCZUWA ZE COS Z WASZEJ STRONY JEST NIE TAK I SIE
          CHOWA....PRZERABIALAM TO WE WLASNYM ZYCIU...ata mijaly jestesmy szczesliwym
          malzenstwem,jego rodzice nigdy sie nie zmienili,nie byi n slubie,odcielismy sie
          calkowicie od nich..na szczescie
    • wiosenna2 pozatym klamczucho zostaw ich w spokoju 10.08.05, 02:23
      a moze to pisze matka chlopaka?
      • klamczucha3 Re: pozatym klamczucho zostaw ich w spokoju 10.08.05, 08:36
        Nie,jego siostra...
        Wybacz,ale 3 lata a 13 to jednak DROBNA roznica!
    • wiosenna2 i co z tego ze 13 lat zebyscie sie z matka nie 10.08.05, 10:08
      zdziwily jak bedzie slub a was nie zaprosza jak mozna?w imie czego?no bo chyba
      nie opieki..zazdrosci?fto to wie..dla mnie to chore zostawcie chlopaka w
      spokoju i nie robcie z niego kaleki zyciowej...
      • klamczucha3 Re: i co z tego ze 13 lat zebyscie sie z matka ni 10.08.05, 10:13
        O to,to ty sie juz nie martw!
        • margerita1 Re: i co z tego ze 13 lat zebyscie sie z matka ni 11.08.05, 14:14
          a moze oni po prostu sie kochaja? jesli to milosc to na nic zdadza sie
          Twoje proby rozdzielenia ich a w dodatku im bardziej Ty i Twoja rodzina bedziecie sie wtracac i probowac wybic bratu z glowy te dziewczyne
          tym bardziej on bedzie za nia. tak juz niestety jest i nic nie mozesz na to
          poradzic. jedyne wyjscie z sytuacji to takie ze brat sam przejrzy na oczy
          kiedy ona zrobi cos co glupiego. jesli do tej pory jest z nia
          i jej zachowanie mu odpowiada to zaakceptuj to bo... stracisz brata. odwroci sie od Ciebie a tego chyba bys nie chciala. nie polecam zadnych telefonow za plecami brata do jego dziewczyny, to tylko popchnie go w jej ramiona jeszcze bardziej, kiedy mu o tym powie.
          a to ze dziewczyna dba o siebie to chyba dobrze. a problemy to ma chyba kazdy czlowiek, komu ma wiec o nich opowiadac jak nie swojemu chlopakowi?
          wiem, ze sie martwisz, ale chyba nic nie mozesz zrobic w tej sytuacji.
          jesli brat jest z nia szczesliwy to ciesz sie razem z nim.

      • boski.zawodowiec pewnie lepiej aby zył z babcią i udawał ze jest ok 10.08.05, 10:15
        Pozatym odrazu czuć ze jestes kobieta z zadatkami na stara panne lub juz jestes
        stara panną bez perspektyw na faceta.
        • wiosenna2 i tu wychodzi klamczucho ze z wami jednak jest cos 10.08.05, 10:21
          nie tak i dziewczyna musi sie ukrywac dam sobie glowe uciac znam to z autopcji!
          niby jestescie takie mile oh przepraszam,dziekuje mowicie ale z ki macie sie
          liczyc z tym sie liczycie bron boze aby byla starsza,ladniejsza,madrzejsza
          dziwie sie bratu ze wam jezcze nic nie powiedzial..
          • klamczucha3 Re: i tu wychodzi klamczucho ze z wami jednak jes 10.08.05, 10:48
            Daj sobie spokoj z takimi komentarzami!
            W ogole nie biore ich pod uwage!
            Pani wiosennej2,juz dziekuje!
            • the_dzidka Re: i tu wychodzi klamczucho ze z wami jednak jes 11.08.05, 13:20
              Czyli jednak się nie pomyliłam (patrz mój post wyżej). Ty nie chcesz porady ani
              opinii, tylko potwiedzenia, że to Ty "wiesz lepiej". Tylko że w takim razie,
              wybacz, ale po co zakładałaś ten wątek?
    • miracleyoumakeithappen Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 10.08.05, 15:32
      a mnie się parę rzeczy tutaj nasuwa na myśl. Pierwsza rzecz to taka,że ta
      kobieta ukrywa sie przed wami bo być może jesteście z gatunku tych co to sie
      przejmują co ludzie powiedzą i gruntu zakładacie że ona jest zła,że go zostawi
      etc....a druga myśl jaka chodzi mi pogłowie to byc może ukrywa się,bo jest
      mężatką.....ale to tylko i wyłącznie moje domysły
      Pozdrawiam
    • kol.3 Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 10.08.05, 22:29
      Bardzo często wybranka brata wydaje się "dziwna" lub z jakiegoś powodu nie na
      miejscu. Następnie takie pary jako małżeństwa przeżywają ze sobą długie lata,
      a rodzina musi się do wybranki przyzwyczaić, bo nie ma innego wyjścia.
      21-letni mężczyzna niekoniecznie musi być niedojrzałym szczawiem. Czasem tacy
      panowie dążą do założenia rodziny, obstawiają się dzieciakami i okazują się
      bardzo dobrymi i odpowiedzialnymi małżonkami. Mój znajomy dokładnie w wieku 21
      lat wbrew woli i przy protestach rodziców ożenił się, postarał o dzieci (spazmy
      mamusi), obecnie ponad 10 lat po ślubie razem z małżonką stanowią bardzo udane
      stadło i żyją jak pączki w maśle. Kłamczucha nie powinna zbawiać świata.
    • postant Re: Moj brat i jego dziewczyna - co robic? 11.08.05, 13:50
      Co robić? - Nic, absolutnie nic.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja