wazne pytanie, prosze o rade badz pomoc

07.08.05, 16:43
jestem z moim facetem od paru miesiecy, mieszkamy ze soba od ponad miesiaca,
ostatnio kazda nasza rozmowa konczy sie klotnia, poniewaz ja nie potrafie
zaakceptowac jego uwag dotyczacych mojego wygladu (innych spraw czesto
rowniez). On lubi czesto powtarzac ze jestem za chuda albo co jest nie tak z
moim makijazem czy wlosami, mnie to bardzo rani i od razu robi mi sie
przykro, jakos nie umiem przejsc nad tym do porzadku dziennego. rozmawialam z
nim o tym pare razy, on uporczywie twierdzi,ze nie lubi cukrowania i jest
zwolennikiem szczerosci szczegolnie kiedy ludzie sa dla siebie bliscy to nie
powinni sie obrazac o takie rzeczy. Nie wspominajac juz o tym jak upomina
mnie, ze zle posluguje sie sztuccami badz jeszcze cos innego, podczas gdy sam
ma wiele brakow, chociazby nie zna znaczenia wielu slow i popelnia kolosalne
bledy jezykowe ... ja mu tego nigdy nie wypominalam :( Co o tym myslicie, czy
powinnam przymknac oczy na jego krytyke, czy raczej olac osobe, ktora sprawia
mi taka przykrosc ??Prosze o szczere rady.
    • beatka5 Re: wazne pytanie, prosze o rade badz pomoc 07.08.05, 16:45
      Może spróbuj również zwracać mu uwagę na każdym kroku a gdy się wkurzy
      przypomnij co on robi Tobie. Może cos to zmieni.
    • sessetka Re: wazne pytanie, prosze o rade badz pomoc 07.08.05, 16:47
      nie jest fair wobec Ciebie, moze sama mu zacznij wypominac wszystko ale tak
      ostroznie a potem powiedz, ze ty sie tak samo czujesz kiedy on zwraca Ci uwage
      • xxx1231 Re: wazne pytanie, prosze o rade badz pomoc 07.08.05, 16:51
        no wlasnie wczoraj zrobilam dokladnie cos takiego, to wyniknela z tego wielka
        awantura, on powiedzial ze zranilam go strasznie, poniewaz on to robi zawsze
        nieswiadomie a ja z premedytacja :>
        • xxx1231 Re: wazne pytanie, prosze o rade badz pomoc 07.08.05, 16:53
          wciaz jeszcze dodaje ze on nigdy nie dla mnie zle, a jesli mnie rani to
          nieumyslnie, bo jego nie zraniloby takie zwracanie uwagi ... Myslicie ze to
          mozliwe ze robi takie rzeczy nieumyslnie, ja mysle ze po prostu chce mi sprawic
          przykrosc i bardzo dobrze o tym wie, ze takie teksty odnosza skutek.
          • para_22 Re: wazne pytanie, prosze o rade badz pomoc 07.08.05, 17:09
            Witam! i ood czego by tu zacząć...hmmm:)Może najlepiej od początku. Ja ze swoim
            chłopakiem mieszkam już 1,5 roku, a jesteśmy prawie dwa latka ze sobą:)Początek
            był wspaniały, przez praktycznie rok odizolowaliśmy się od naszych przyjaciół,
            znajomych, a nawet rodziny. Nie krzyczeliśmy na siebie, nie podnosiliśmy głosu,
            nie wypominaliśmy nic sobie. To było cudowne. Niestety bańka mydlana prysła i
            wszystko się wysypało. Mówimy sobie o wszystkim co nas denerwuje. Krzyczymy,ja
            tupię nóżkami:)popłacze sobie, ale naszczęście godzimy się i jest wszystko
            dobrze.
            Tylko w moim przypadku ja jestem pewna naszej miłości. Powiem Ci tak nie
            zniosła bym ciągłego krytykowania mojej osoby wiedząc, ze on nie jest wcale
            lepszy ode mnie.
            Zastanów się czy on Cię tak naprawdę kocha.
            Pozdrawiam
    • carlabruni Re: wazne pytanie, prosze o rade badz pomoc 07.08.05, 17:31
      dla mojego faceta ja byłam za gruba(co nie jest prawdą). przy wzroście 179 ważę
      68 kg i nie mam zbyt dużo tkanki tłuszczowej. nie mogłam tego dłużej znieść i
      facet poszedł w odstawkę.największa miłość się kończy gdy ktoś jest upokarzany.
      pozdrawiam.będzie dobrze!
      • xxx1231 Re: wazne pytanie, prosze o rade badz pomoc 07.08.05, 17:38
        hej, dzieki za odpowiedz !! widze ze ty mnie rozumiesz. Mysle ze najlepiej
        bedzie to olac i zupelnie sie nie przejmowac, ten facet potrafi tylko
        krytykowac i pouczac innych, a moglby chociaz raz sam spojrzec w lustro :-/
        • carlabruni Re: wazne pytanie, prosze o rade badz pomoc 07.08.05, 17:48
          wiesz co było naj smieszniejsze? to, że do mnie mówił ty tłusciochu a sam
          wyglądał jak pączek w maśle hahahah.
    • glonik Re: wazne pytanie, prosze o rade badz pomoc 07.08.05, 17:38
      Mam wrażenie, że dokopując Tobie, leczy sobie w ten sposób swoje kompleksy.
      • xxx1231 Re: wazne pytanie, prosze o rade badz pomoc 07.08.05, 17:45
        moze masz racje, wlasnie o tym myslalam. Chce mi na sile pokazac, ze jest ode
        mnie lepszy we wszystkim co robi ...
        • carlabruni Re: wazne pytanie, prosze o rade badz pomoc 07.08.05, 17:48
          glonik tez może mieć rację.
          • xxx1231 Re: wazne pytanie, prosze o rade badz pomoc 07.08.05, 19:57
            dzieki za rady, widze ze sa jednoglosne, juz kilka razy zamierzalam od niego
            odejsc, ale mowil ze sie zmieni i jeszcze cos do niego czulam. jestem
            atrakcyjna dziewczyna, wielu mezczyzn zaprasza mnie ne drinka, mowi ze jestem
            piekna, a moj wlasny facet tylko mi wypomina - zupelnie tego nie rozumiem!!
            Chyba pora to skonczyc i jak najszybciej zapomniec.
            • carlabruni Re: wazne pytanie, prosze o rade badz pomoc 08.08.05, 09:52
              no to sama znasz odpowiedź. podobasz się facetom i twój czuje się niepewnie.
              nie znaczy to jednak, że ma Cię poniżać. w ten sposób osiąga tylko odwrotny
              efekt. pozdrawiam.
    • pink.girl Re: wazne pytanie, prosze o rade badz pomoc 07.08.05, 21:31
      Wiesz..szczerość-szczerością, ale nie do przesady!!. Na początku się z nim
      podrażnij. Żaden facet nie lubi krytyki, ale skoro on wobec Ciebie jest taki"
      szczery" ty bądź taka sama. Jak mój facet mówił mi: Jesteś za chuda, to mu
      odpowiadałam: "to znajdź sobie inną" i rzucałam mu wiąchę.. i tam kilka innych
      stwierdzeń używałam. Wyobraź sobie, że teraz niczego mi nie wypomina- oduczyłam
      go.
      • horhat Re: wazne pytanie, prosze o rade badz pomoc 08.08.05, 10:09
        hmmm, a wiecie co najbardziej ponizająco dziala na faceta, prazwie na
        każdego??? jaest tylko jedna rzecz ktora moze mu dowalic raz na zawsze i bedzie
        o niej pamietal do konca życia....ale stosuje sie ja tylko w przypadku, kiedy
        na serio chce sie odejsc od faceta...bo nie wybaczy wam tego do konca
        życia...tylko jeden malutki tekscik o jego malutkim...no wiecie,
        przyrodzeniu.jak powiecie mu to prosto w oczy, ze tak naprawde to takiego
        malego jeszcze mialyscie, to jego ból i wstyd bedzie nie do opisania. sama
        mialam taki przypadek jak xxx i smutno to mowic ale nie pomoglo ani mowienie
        tego samego, ani tlumaczenie,ani nic innego.Mial tyle kompleksow i tak sie bal
        tego ze moge byc lepsza od niego w czymkolwiek ,ze moje nerwy w koncu
        puszczaly.Dostała nerwicy żołądka , wrzody i inne tam takie paskuddzztwa.Bylam
        nawet u psychologa.Ale nie ma tego zlego...zrobilam kurs makijazu ,zeby lepiej
        wyglądac ( zreszta bardzo pomoglo mi to psychicznie i wyglądowo również)i teraz
        wybieram miedzy najlepszymi facetami.a tamten, cóż...chociaz i tak długo
        wytrzynalam ( 5 lat) Wiec jak chcesz mu dokopac ,to juz wiesz jak :)
        • xxx1231 Re: wazne pytanie, prosze o rade badz pomoc 08.08.05, 13:48
          teraz to juz chyba niesitotne, bo odchodze od niego, nie ma juz odwrotu mam
          kupiony bilet powrotny. dzieki za wszystkie glosy, doszlam do wniosku, ze nie
          moge pozwolic sobie na wpedzanie w kompleksy, zreszta mam dopiero 18 lat,
          przede mna cale zycie.
          • carlabruni Re: wazne pytanie, prosze o rade badz pomoc 08.08.05, 19:33
            osiemnaście lat. piękny wiek. kobiety w tym wieku są szczegulnie wrażliwe.
            powiem Ci jedno. masz racje- odejdź. może on sobie to wszystko jeszcze raz
            przemyśli i troche zmieni swój stosunek do Ciebie. nie chcę Ci mydlić oczu, ale
            może jeszcze kiedys będziecie razem. zrobicie jak uważacie jedno jest pewne.
            jego zachowanie było nie na miejscu. pozdrawiam.
    • margie Re: wazne pytanie, prosze o rade badz pomoc 08.08.05, 14:00
      masz moja droga klopoty z samoocena. Na twoim miejscu pzrede wszytskim
      powiedzialabym mu, ze mnie to rani, po drugie, zaczelabym mu wytykac jego bledy
      w identyczny sposob, ajk on to robi w stosunku do ciebie, po trzecie, poszlabym
      na terapie. Po czwarte, oczywiscie, ze moze ci zwrocic uwage ze makijaz jakis
      te nien teges, albo ze zle trzymasz noz, ale FORMA takich uwag jest niezmiernie
      wazna i moze to mu tez uswiadom. Bo co innego powiedziec, ze umalowals sie
      tragicznie, wez myj to swinstwo z geby, a co innego, kochanie, ale sie
      umalowalas slicznie:) ale wiesz, wolalbym inny kolor, zmienisz go dla mnie?
      • xxx1231 Re: wazne pytanie, prosze o rade badz pomoc 08.08.05, 14:05
        no dokladnie, wiele zalezy od formy takich uwag, a jego niestety nie byly
        najsybtelniejsze, zatem skoro nie wysil sie nawet w ubranie w tego w ladniejsze
        slowa to... :(
    • mmmonisia Re: wazne pytanie, prosze o rade badz pomoc 08.08.05, 14:20
      czy Twój chłopak to Sławek W.? ;) byłam w bardzo podobnej sytuacji, tyle że
      formalnie nie mieszkaliśmy razem, ale i tak częściej byłam u niego niż w swoim
      domu. u nas skończyło się to rozstaniem, po którym prawdziwie odetchnęłam i
      ponownie nabrałam radości życia. skończyły się jego uwagi na byle temat,
      czepianie się źle, jego zdaniem, dobranych cieni do powiek, krzywo przyciętego
      paznokcia (który zresztą akurat się uszkodził) itp. posprzątałam u niego w
      mieszkaniu (mieszkał sam) - źle, bo przecież nie jestem jego sprzątaczką, nie
      posprzątałam - źle, bo siedze u niego a w domu bałagan. wynik - totalna
      dezorientacja, odeszłam, kiedy opadły mi wkońcu z oczu klapki zakochania.
      potem, po rozstaniu, doszłam do wniosku, że był to facet toksyczny, w którym
      nie byłabym szczęśliwa. minęły dwa lata a on... nadal jest sam. nie życzę Ci
      rozstania, ale ja cieszę się, że podjęłam taką decyzję. przy nim straciłam
      prawie całą pewność siebie, bo na każdym kroku coś robiłam źle. rozstanie nie
      jest łatwe, ale czasem to lepsze wyjście.
      • xxx1231 Re: wazne pytanie, prosze o rade badz pomoc 08.08.05, 14:36
        u nas rozstanie juz jest postanowione i facet nie ma na imie Slawek :)) Widac
        jest takich typow wiecej. Mysle ze dobrze do tego pasuje wlasnie slowo
        toksyczny, czlowiek traci przy kims takim chec do zycia i musi sobie udowadniac
        ze jest atrakcyjny dla innych facetow, bo skoro wlasny nie docenia ... :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja