Gość: aj
IP: *.acn.waw.pl
21.08.02, 20:00
Chodzi mi o zakupy ciuchowe dla Was. Mój nienawidzi. Kiedyś, na początku
chodził ze mną po sklepach. Ale było coraz gorzej. Te miny! Ten cierpiętniczy
wyraz twarzy! To zniecierpliwienie i poganianie! No to mu odpuściłam i zakupy
robię sama. On nawet sobie nie lubi kupować. Zawsze stara się załatwić to
błyskawicznie. A jak jest z Waszymi? Chodzą z Wami, czy się wykręcają?