Czy Wasi mężowie lubią zakupy?

IP: *.acn.waw.pl 21.08.02, 20:00
Chodzi mi o zakupy ciuchowe dla Was. Mój nienawidzi. Kiedyś, na początku
chodził ze mną po sklepach. Ale było coraz gorzej. Te miny! Ten cierpiętniczy
wyraz twarzy! To zniecierpliwienie i poganianie! No to mu odpuściłam i zakupy
robię sama. On nawet sobie nie lubi kupować. Zawsze stara się załatwić to
błyskawicznie. A jak jest z Waszymi? Chodzą z Wami, czy się wykręcają?
    • Gość: Melba Re: Czy Wasi mężowie lubią zakupy? IP: *.chello.pl 21.08.02, 20:02
      Szybko wymieka. Poza tym o niebo fajniej jest latać po szmatki z przyjaciółka
      czy siostrą. one przynajmniej sie znają i nie mają oporów, żeby powiedzieć, że
      coś pogrubia, hi hi :)
    • anula73 Re: Czy Wasi mężowie lubią zakupy? 21.08.02, 20:06
      Gość portalu: aj napisał(a):

      > Chodzi mi o zakupy ciuchowe dla Was. Mój nienawidzi. Kiedyś, na początku
      > chodził ze mną po sklepach. Ale było coraz gorzej. Te miny! Ten
      cierpiętniczy
      > wyraz twarzy! To zniecierpliwienie i poganianie! No to mu odpuściłam i
      zakupy
      > robię sama. On nawet sobie nie lubi kupować. Zawsze stara się załatwić to
      > błyskawicznie. A jak jest z Waszymi? Chodzą z Wami, czy się wykręcają?

      co prawda meza nie posiadam ale z moim konkubinem (hi hi) zakupy byly
      ciekawe ;-)
      po pierwsze twierdzil ze nie potrafi powiedziec w czym lepiej wygladam
      (musialbym cie zobaczyc rownoczesnie ;-) )
      po drugie jak raz szukalam bialych spodni i twierdzilam ze nie ma mowil:
      przeciez sa! i przynosil mi a to kremowe a to bezowe ;-)
      no i po trzecie - cierpial straszliwie
      i tez dalam sobie spokoj. nie ma jak zakupy z kolezanka!
      • Gość: Pola Re: Czy Wasi mężowie lubią zakupy? IP: *.extern.kun.nl 21.08.02, 20:08
        sama nie lubie zakupow i nie lubie nikogo za soba ciagac,
        wiec chodze sama najczesciej, chociaz chlopa mam cierpliwego
        • liloom Re: Czy Wasi mężowie lubią zakupy? 21.08.02, 20:17
          Nie daj Boze! Jeszcze bede musiala z nim jakis sprzet isc ogladac!
          Albo mi powie, ze to moja 58 para butow, a ja wlasnie mam na nia ochote.
          Porada zadna, bo on zachwycony nawet jak bym worek zalozyla.
          SAMA! Nawet bez kolezanki. Lubie niezaleznosc:)
    • choroba_aniutka_wita Re: Czy Wasi mężowie lubią zakupy? 21.08.02, 23:27
      Gość portalu: aj napisał(a):

      > Chodzi mi o zakupy ciuchowe dla Was. Mój nienawidzi. Kiedyś, na początku
      > chodził ze mną po sklepach. Ale było coraz gorzej. Te miny! Ten cierpiętniczy
      > wyraz twarzy! To zniecierpliwienie i poganianie! No to mu odpuściłam i zakupy
      > robię sama. On nawet sobie nie lubi kupować. Zawsze stara się załatwić to
      > błyskawicznie. A jak jest z Waszymi? Chodzą z Wami, czy się wykręcają?

      _________________________________________________________
      moj ze mna nie chodzi nigdzie bo sie mnie wstydzi / jestem gruba krotko mowiac/

      z powazaniem aniutek.
      • poison1 Re: Czy Wasi mężowie lubią zakupy? 22.08.02, 08:59
        choroba_aniutka_wita napisała:

        > Gość portalu: aj napisał(a):
        >
        > > Chodzi mi o zakupy ciuchowe dla Was. Mój nienawidzi. Kiedyś, na początku
        > > chodził ze mną po sklepach. Ale było coraz gorzej. Te miny! Ten cierpiętni
        > czy
        > > wyraz twarzy! To zniecierpliwienie i poganianie! No to mu odpuściłam i zak
        > upy
        > > robię sama. On nawet sobie nie lubi kupować. Zawsze stara się załatwić to
        > > błyskawicznie. A jak jest z Waszymi? Chodzą z Wami, czy się wykręcają?
        >
        > _________________________________________________________
        > moj ze mna nie chodzi nigdzie bo sie mnie wstydzi / jestem gruba krotko
        mowiac/
        >
        > z powazaniem aniutek.
    • kini Re: Czy Wasi mężowie lubią zakupy? 22.08.02, 08:44
      Nie chodzi, bo ja go do tego nie zmuszam. Wręcz nie lubię, żeby ze mną chodził,
      bo wpada w skrajności w skrajność: albo goni mnie po sklepach jak oszalały i
      mówi, że we wszystkim wyglądam wystrzałowo (czyli kup-byle-co-i-chodźmy-
      wreszcie-do-domu) albo grymasi, marudzi, "może kup coś w innym kolorze", "nie,
      w tym wyglądasz średnio", co mnie doprowadza do szału, bo oczywiście, nie
      oczekuję od niego krytyki, tylko żeby ZGADŁ, co mi się podoba i odpowiednio
      pochwalił mój wybór. :))
      Jak idę sama na zakupy, to mam je zwykle załatwione w pół godziny. Nawet mój
      ukochany jest nieodmiennie zdziwiony, że tak szybko.
      • Gość: jorgen Re: Czy Wasi mężowie lubią zakupy? IP: *.man.polbox.pl 22.08.02, 09:25
        Jak byłem mężem to nie chodziłem bo ona nie chciała.
        Od kiedy nie jestem żonaty to wiele moich koleżanek (zwłaszcza
        mężatek)"wynajmuje" mnie na zakupy. Twierdzą że nie ma lepszego krytyka, że
        szybciej podejmują decyzje i jeszcze można pogadać.
        Zapewniam że w żadnym wypadku nie ma podtekstu seksualnego!
        • sisters Re: Czy Wasi mężowie lubią zakupy? 22.08.02, 09:47
          Ja muszę biegiem latać po Geancie,bo robi miny już po 15 minutach, a co dopiero
          wyciągać męża na ciuchowe zakupy. Tylko pomarzyć. Zresztą jak mam się
          denerwować, to wolę iść sama.
    • Gość: Malgosia Re: Czy Wasi mężowie lubią zakupy? IP: *.astercity.net 22.08.02, 10:13
      Ja zakupy uwielbiem i mój mąż wie, że mam w tym wielką przyjemność.
      Najczęściej woli abym jeździła bez niego i sobie sama pobuszowała w ciuchach
      (te przymierzanie!). Kiedy jednak chcę żeby pojechał ze mną, gdyż np. chcę mu
      coś kupić, to on przymierza to co jest przeznaczone dla niego, a później siada
      sobie wygodnie przy zimnym piwku lub kieliszku czerwonego wina i czeka na mnie
      cierpliwie aż się wybiegam po sklepach. Mam wyjątkowo wyrozumiałego faceta!
Pełna wersja