viatora
11.08.05, 11:35
Często się mówi, że kobiety, które dopiero rozpoczęły współżycie nie osiągają
od razu orgazmu, bo "muszą się go nauczyć". No i co to niby ma znaczyć?
Chodzi o częstość stosunków, o ich urozmaicanie?
Bo ja np. współyję z partnerem od 4 miesięcy dość często (koło 3x w tyg),
partner bardzo stara się o to, żebym miała orgazm, ale póki co nic z tego.
Jest bardzo przyjemnie, ale nie potrafię przekroczyć tej magicznej granicy.
Więc o co chodzi, o jakie uczenie się orgazmu? Bo nie rozumiem.