Nauczyć się orgazmu - co to ma niby znaczyć?

11.08.05, 11:35
Często się mówi, że kobiety, które dopiero rozpoczęły współżycie nie osiągają
od razu orgazmu, bo "muszą się go nauczyć". No i co to niby ma znaczyć?
Chodzi o częstość stosunków, o ich urozmaicanie?

Bo ja np. współyję z partnerem od 4 miesięcy dość często (koło 3x w tyg),
partner bardzo stara się o to, żebym miała orgazm, ale póki co nic z tego.
Jest bardzo przyjemnie, ale nie potrafię przekroczyć tej magicznej granicy.

Więc o co chodzi, o jakie uczenie się orgazmu? Bo nie rozumiem.
    • undyna Re: Nauczyć się orgazmu - co to ma niby znaczyć? 11.08.05, 11:39
      może za bardzo na niego czekasz i za dużo myślisz w trakcie?
      • viatora Re: Nauczyć się orgazmu - co to ma niby znaczyć? 11.08.05, 15:49
        No właśnie absolutnie nie, nie czekam na ten orgazm, jest mi tak czy siak
        bardzo przyjemnie i są ważniejsze sprawy. Sam dotyk, bliskość, pocałunki i
        fakt, że partnerowi jest bardzo dobrze, póki co w zupełności mi wystarcza,
        czuję się spełniona. Dzisiaj naszła mnie refleksja, co znaczy owo "nauczenie
        się" orgazmu.
    • somebody23 Re: Nauczyć się orgazmu - co to ma niby znaczyć? 11.08.05, 11:41
      Jakby to powiedzieć, musisz tak sie układać, ruszać, wyginać i inne tam
      niestworzone rzeczy robić aby natrafić właśnie na ten magiczny punkcik. Jak już
      go znajdziesz to odpłyniesz. Życzę udanych poszukiwań.
    • mmagi Re: Nauczyć się orgazmu - co to ma niby znaczyć? 11.08.05, 11:41
      poznac swoje ciało,pozycje,strefy erogenne...poznac czyli nauczyc sie swoich
      jak i jego:-)))
    • widokzmarsa Re: Nauczyć się orgazmu - co to ma niby znaczyć? 11.08.05, 11:50
      no normalnie, idziesz na kurs a później zdajesz egzamin i dostajesz urzędowe
      potwierdzenie że miewasz orgazmy lub że umiesz udawać, tak jak większość kobiet.
      • undyna Re: Nauczyć się orgazmu - co to ma niby znaczyć? 11.08.05, 11:51
        :)
    • putativus Re: Nauczyć się orgazmu - co to ma niby znaczyć? 11.08.05, 16:56
      jak dostaniesz orgazm ,to na pewno będziesz wiedziała ,że to to;)
      Wierz mi.
      Dla znudzonych zyciem intymnym polecam Kamsutre, wiele rzeczy mądrych tam jest
      napisanych. Poza tym ,nie czekaj na niego-sam Cię znajdzie;))
      • viatora Re: Nauczyć się orgazmu - co to ma niby znaczyć? 11.08.05, 18:02
        Ale ja wiem, co to orgazm:] Podczas masturbacji nie ma z tym problemów. No i
        raczej na niego nie czekam, tzn. nie sprowadzam kochania się z partnerem do
        pogoni za orgazmem, nie to jest celem. Natomiast właśnie zastanawia mnie, kiedy
        i dlaczego orgazm mnie znajdzie - czemu nie od razu, czemu dopiero po czasie.
        • krecilapka Re: Nauczyć się orgazmu - co to ma niby znaczyć? 11.08.05, 18:16
          Bo masz jeszcze nierozwinieta ta sfere. Wchodzisz na dosc intymny grunt. Ale skoro sama ze soba osiagasz szczytowanie, to najlatwiej byloby gdyby kochanek powtarzal mniej wiecej Twoje zabiegi. Niech piesci te same punkty z podobna intensywnoscia :).
          • ofelia1982 Prawda 11.08.05, 18:22
            wszystkie komentarze "za duzo od niego oczekujesz blablabla" to kit. Ja
            nauczylam sie orgazmu.teraz mam przy prawie kazdym stosunku. ale dopiero po
            kilku latach wspolzycia (mialam w zyciu 3 partnerow, teraz jestem z tym 3-
            cim)..tego sie uczy..ja zazwyczja dochodze bedac na nim, bo wtedy tez stymuluje
            lechtaczke (pomysl o tym jak bedziesz nastepnym razem na gorze:)) Powodzenia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja