miłosć budowana na zdradzie

11.08.05, 18:27
głupio i niedorzecznie brzmi
On ma dziewczynę od roku, chyba im dobrze ze sobą..
Ona-jest sama-była jego miłoscia-chyba była..
Spotykają sie co jakis czas i nie mogą sie sobie oprzec, wiadomo o co
chodzi...
On nie ma wyrzutów sumienia
Ona-tez nie-w koncu jest sama, poza tym ona nie jest az taka empatyczna aby
brac pod uwagę jego dziewczyne,w koncu to następczyni...

Ona zapytała jego jak długo tak bedzie ciągnął,zwiazek powinien sie
rozwijąc,itd..
On -odp.,ze nie rozumiem tego co miedzy nimi jest...
Ona -sie usmiała niezle
Podsumowując,ze ....jak w temacie
I jak długo bedeą razem?

    • gringi2005 Re: miłosć budowana na zdradzie 11.08.05, 18:30
      hmm a gdzie tu jest milośc?bo ja tu oprócz zdrady,i zaspakajania swych
      zwierzeczych potrzeb nie widze....facet ma sie dobrze 2 laski do dup...i jedna
      na stale w końcu czasem trzeba z kimś pogadac itp.
      • krecilapka Re: miłosć budowana na zdradzie 11.08.05, 18:32
        > i jedna na stale w końcu czasem trzeba z kimś pogadac itp.

        No chyba, ze sie jest jaskiniowcem - to i do pogadania nie potrzeba ;).
    • krecilapka Uwazam ze myslisz uczucia z yebankiem 11.08.05, 18:31
      • hana234 Re: Uwazam ze myslisz uczucia z yebankiem 11.08.05, 18:33
        no ja tego nie wiem, podobno tego nie rozumiem
        Dla Onej to tylko sex
        Dla niego byc może tez z Oną
        a co z tamta?

    • ang76 Re: miłosć budowana na zdradzie 11.08.05, 18:32
      a wiesz co hana, nie miałabym wyrzutów, gdyby i on był sam...a nie w tym
      przypadku...no, ale ja w ogóle dziwna jestem i jakoś z nikim tu dogadac sie nie
      umiem prawie...
      jaką ty poprzedniczką sie czujesz, jak nawet nie wiesz kim dla niego
      byłas....ech...fajnie ma facet i darmowy seks z dwiema, hehe

      An
      • ang76 i jeszcze jedno 11.08.05, 18:33
        odpowiedź na twoje pytanie przeciez: tak długo az trzeciej nie znajdzie i nie
        pokocha na maxa,,,,

      • hana234 Re: miłosć budowana na zdradzie 11.08.05, 18:36
        ang76 napisała:

        > a wiesz co hana, nie miałabym wyrzutów, gdyby i on był sam...a nie w tym
        > przypadku...no, ale ja w ogóle dziwna jestem i jakoś z nikim tu dogadac sie
        nie
        >
        > umiem prawie...

        ange ja inna jestem i nie mam wyrzutów sumienia, gdyby nie chciał, gdybym ja
        nie chciała itd...



        > jaką ty poprzedniczką sie czujesz, jak nawet nie wiesz kim dla niego
        > byłas....ech...fajnie ma facet i darmowy seks z dwiema, hehe
        >
        > An

        doskonale wiem kim dla niego byłam :) a ze juz go nie chce to inna historia:)
        • ang76 Re: miłosć budowana na zdradzie 11.08.05, 18:40
          hana234 napisała:

          > ang76 napisała:
          >
          > > a wiesz co hana, nie miałabym wyrzutów, gdyby i on był sam...a nie w tym
          > > przypadku...no, ale ja w ogóle dziwna jestem i jakoś z nikim tu dogadac s
          > ie
          > nie
          > >
          > > umiem prawie...
          >
          > ange ja inna jestem i nie mam wyrzutów sumienia, gdyby nie chciał, gdybym ja
          > nie chciała itd...

          to cóż, czy mam ci tego tesh życzyć, jak kogoś pokochasz, żeby ten kotś miał na
          boku bzykanko jeszcze inne może lepsze?
          >
          >
          >
          > doskonale wiem kim dla niego byłam :) a ze juz go nie chce to inna historia:)

          jednak chcesz....:D
          • hana234 Re: miłosć budowana na zdradzie 11.08.05, 18:43
            ang76
            >
            > to cóż, czy mam ci tego tesh życzyć, jak kogoś pokochasz, żeby ten kotś miał
            na
            >
            > boku bzykanko jeszcze inne może lepsze?
            ja się nie trzymam kogoś pazurami wiedząc ,ze mnie zdradza:)

            jesli mnie pokocha nie bedzie bzykanka na boku lepszego,


            > >
            > >
            > >
            > > doskonale wiem kim dla niego byłam :) a ze juz go nie chce to inna histor
            > ia:)
            >
            > jednak chcesz....:D

            jestem sama , nic nie tracę:) to tylko sex
    • gringi2005 Re: miłosć budowana na zdradzie 11.08.05, 18:37
      hmm pomyliłam się miłość jest ale tylko z twej strony..olej go i nie daj sie
      wykorzystywać...już nie raz widziałam takie przypadki
      do kręciłapki.....he he no ten to napewno nie jest jaskiniowiec napewno bo ma
      czas az na 2 laseczki..he he ;-} a gdzie tu znalesc czas na jaskinie..
      • hana234 Re: miłosć budowana na zdradzie 11.08.05, 18:40
        pomyliłas sie
        z mojej strony ma tylko sex, nie wykorzystuje mnie, chce tego bez czułych
        słowek, bliskosci(no czasamI)itd...
        z jej strony ma miłosc , dlatego robi co chce a mi to wisi

        :)
    • gringi2005 Re: miłosć budowana na zdradzie 11.08.05, 18:38
      to chyba wole jednak mojego jaskiniowca..;-]
    • gringi2005 Re: miłosć budowana na zdradzie 11.08.05, 19:18
      aha to w takim razie nie ciebie wykorzystuje tylko ją..a ja ci powiem tak
      pomyśl sobie gdybys ty była z facetem i byś go kochala i on by ci takie rogi
      przyprawial???napewno bys tego nie chciala...prawda....a wlasnie przez takie
      laski jak ty faceci ucza sie braku szacunku do kobiet...
    • c.eastwood odpowiem za klasykiem 11.08.05, 19:19
      weź koło i jebnij się w czoło
    • sumire Re: miłosć budowana na zdradzie 12.08.05, 09:40
      No to nieempatycznie spuszczamy pana na drzewo i niech wraca do lubej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja