Gość: Justyna
IP: *.pl
22.08.02, 21:20
za wszystko co dla mnie robi, za cale dobro i poswiecenie. Wiem ze oddala by
mi wszystko, ze ratowala za wszelka cene. Teraz to ja chce jej pomoc, ale ona
nie chce by ja ktos zmienil..
Moja mama jest 14 lat po rozwodzie, ale ojciec z nami mieszka (dodam do tego
ze jestesmy zamozna rodzina)nadal. Niby to mialo byc dla dobra dzici itp.
glupie wymowki. Dlaczego wiec? bo mu tak wygodnie..Ma niedrogi hotel a i tak
moze przeciez widywac sie ze swoja "dziewczyna". Nie mam do niego o to
pretensji-niech bedzie szczesliwy. Mimo wielu rozmow nie wyprowadzi sie a
matka nie podejmie rzadnych stanowczych krokow. Ona nigdy sie z nikim nie
zwiazala.. Przyzwyczaila sie do takiej sytulacji a zycie jej uciaka. Ma wiele
do zaoferowania mimo poznego wieku (ma 57lat). Jest niezalezna finansowo,
wyksztalcona (lek.medycyny), dobra i wygladajaca mlodo. bardzo bym chciala by
odmienila swoje zycie, zaczela o siebie dbac, poznala kogos...Chce zeby byla
szczesliwa..
Drogi matki - jak jej pomoc??