kocham moja matke...

IP: *.pl 22.08.02, 21:20
za wszystko co dla mnie robi, za cale dobro i poswiecenie. Wiem ze oddala by
mi wszystko, ze ratowala za wszelka cene. Teraz to ja chce jej pomoc, ale ona
nie chce by ja ktos zmienil..
Moja mama jest 14 lat po rozwodzie, ale ojciec z nami mieszka (dodam do tego
ze jestesmy zamozna rodzina)nadal. Niby to mialo byc dla dobra dzici itp.
glupie wymowki. Dlaczego wiec? bo mu tak wygodnie..Ma niedrogi hotel a i tak
moze przeciez widywac sie ze swoja "dziewczyna". Nie mam do niego o to
pretensji-niech bedzie szczesliwy. Mimo wielu rozmow nie wyprowadzi sie a
matka nie podejmie rzadnych stanowczych krokow. Ona nigdy sie z nikim nie
zwiazala.. Przyzwyczaila sie do takiej sytulacji a zycie jej uciaka. Ma wiele
do zaoferowania mimo poznego wieku (ma 57lat). Jest niezalezna finansowo,
wyksztalcona (lek.medycyny), dobra i wygladajaca mlodo. bardzo bym chciala by
odmienila swoje zycie, zaczela o siebie dbac, poznala kogos...Chce zeby byla
szczesliwa..
Drogi matki - jak jej pomoc??
    • rzulvv Re: kocham moja matke... 22.08.02, 21:32
      I kogo to obchodzi?

      p.s.
      ja tez kocham swoja i co z tego?

      rzulvv tez rzolty
    • Gość: Galena Re: kocham moja matke... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 22.08.02, 22:20
      Gość portalu: Justyna napisał(a):

      > za wszystko co dla mnie robi, za cale dobro i poswiecenie. Wiem ze oddala by
      > mi wszystko, ze ratowala za wszelka cene. Teraz to ja chce jej pomoc, ale ona
      > nie chce by ja ktos zmienil..
      > Moja mama jest 14 lat po rozwodzie, ale ojciec z nami mieszka (dodam do tego
      > ze jestesmy zamozna rodzina)nadal. Niby to mialo byc dla dobra dzici itp.
      > glupie wymowki. Dlaczego wiec? bo mu tak wygodnie..Ma niedrogi hotel a i tak
      > moze przeciez widywac sie ze swoja "dziewczyna". Nie mam do niego o to
      > pretensji-niech bedzie szczesliwy. Mimo wielu rozmow nie wyprowadzi sie a
      > matka nie podejmie rzadnych stanowczych krokow. Ona nigdy sie z nikim nie
      > zwiazala.. Przyzwyczaila sie do takiej sytulacji a zycie jej uciaka. Ma wiele
      > do zaoferowania mimo poznego wieku (ma 57lat). Jest niezalezna finansowo,
      > wyksztalcona (lek.medycyny), dobra i wygladajaca mlodo. bardzo bym chciala by
      > odmienila swoje zycie, zaczela o siebie dbac, poznala kogos...Chce zeby byla
      > szczesliwa..
      > Drogi matki - jak jej pomoc??

      Droga Justyno
      Twoja mama już ma wielkie szczęście w życiu, że ma taką córkę.
      Dużo jeszcze szczęścia Tobie i Twojej mamie życzę.
      • liloom justyna 23.08.02, 00:02
        Okazuj, mow, rozmawiaj, pomagaj, a co powiesz o kinie, teatrze, wakacjach razem?
        A moze zapytaj jej po prostu i powiedz to co nam tu. Napewno sie ucieszy.
        • Gość: Justyna Re: justyna IP: *.pl 23.08.02, 20:04
          Dziękuje wszystkim za odpowiedzi. Próbuje okazywać, nawet częściej niż mówić.
          Jakaś ta miłość dziwna bo czasem cieżko powiedzieć komuś jak bardzo nam na nim
          zależy, cieżko przeprosić, wybaczyć. Wspólne wakacje też się nie udadzą,
          częściowo z braku urlopu, cześciowo chęci (mamy).
          Dziękuje raz jeszcze
Pełna wersja