jasiu41
17.08.05, 14:25
Nie wiem co o tym sadzicie i, ze sie w ten sposob wypowiadam, ale mam
wrazenie, ze w moich okolicznosciach jest to naturalna reakcja.
mam 32 lata jestem zonaty i dzieciaty, mam wysoki poziom libido (pewnie za
wysoki). Moglbym sie kochac dwa razy dziennie....., a dostaje - raz na dwa
tygodnie.
Jak nie glowa to infekcja (skad to infekcja skoro sie nie bzykamy), jak nie
infekcja to cos tam boli, jak nie boli i wszystko OK to sie nie chce, albo
pod jakims pretekstem (np. nie posprzatana lazienka) mnie laja i ochota
przechodzi. No a jak juz wszystko jest w porzadku, to .... mamy gosci, np.
mamusia, brat z bratowa, brat bez bratowej, bratanica, tesciowa, szwagier,
kolezanka ze studiow, kuzyn i tak w kolo.
No wiec po cichutku, tak zeby nikt nie slyszal probujemy sie bzykac
wieczorkiem (bez fantazji bez polotu - panszczyzna, sluzba nie drozba), a
wtedy o godzinie 12:00 przychodza do nas do lozka dzieci....... .
Po polgodzinnej probie uspienia ich, czasem polaczonej z wymiana poscieli,
wlasciwie po co ja o tym mowie..
Pozostaje albo skok w bok, albo trzepanie pod prysznicem.