muszek0
28.08.02, 10:31
wstałem wczesnym rankiem i poczułem dziwne uczucie w trzewiach, jakaś
niewytłumaczalna fala ciepła spłynęła po mnie od głowy do stóp. od razu
zrozumiałem, że właśnie dzisiaj opuściła mnie zła karma i to właśnie dzisiaj
nawiedzi mnie niespotykana niespodzianka. tak, teraz już jestem pewien, że
moja wygrana w dzisiejszym totolotku jest nieunikniona. mam w kieszeni
odliczoną gotówkę na 2 zakłady na 'chybił-wygrał' i za chwilę udam się do
kolektury. przeraża mnie tylko jedna myśl; co ja będę robił z taką furą
pieniędzy, czy zmienią sie moje stosunki z otoczeniem ?, czy ja sam się
zmienię?
zastanawiam się również, czy po dzisiejszej wygranej jutro olać całkowicie
pracę, rozstać się za porozumieniem stron, czy popracowac jeszcze na
trzymiesięcznym okresie wypowiedzenia.
a co wy byście zrobili na moim miejscu z taką kasą. tylko nie mówcie nic o
domku, luksusowym samochodzie, wycieczce dookoła świata i datku na pck, bo to
takie oklepane.