rybbbka4 24.08.05, 00:04 jak to jest?? bo o nieskończoności już rozmawialiśmy;)) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ladys18 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 00:06 niebyt jest, ale to jest inna rzeczywistosc:) tzn inny wymiar istnienia..trche bardziej w strone metafizyczna... Odpowiedz Link Zgłoś
rybbbka4 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 00:07 Tak metafizycznie to chyba o nirvane chodzi? ale to trochę absurd by wyszedł jakby niebyt był... Odpowiedz Link Zgłoś
ladys18 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 00:09 Nie , nie o nirwane chodzi. Heh jest jedna zasada we wszechswiecie : nie ma rzeczy niemozliwych.. kazda prawda jest prawdziwa jesli zaistaniala..ale chodzi mi raczej o płaszczyzne astralna.. choc plany stralne maja ogromny wpływ na rzeczywistosc te nasza widzialna, namacalna. Mysl jest narzedziem. Odpowiedz Link Zgłoś
mosfet29 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 10:14 ladys18 napisała: > Nie , nie o nirwane chodzi. Heh jest jedna zasada we wszechswiecie : nie ma > rzeczy niemozliwych.. kazda prawda jest prawdziwa jesli zaistaniala..ale Wspaniale powiedziane bravo -moze nastepnym razem jesli zabierasz glos jako znawca zastanow sie nad sensem bo ani skladnia nie ma sensu ani tez nie napiasalas prawdy . Odpowiedz Link Zgłoś
ladys18 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 10:25 a skad Ty wiezz czy to nie jest prawda? Jestes znawca wszechrzeczy? Wszystkie prawdy juz pojałes, i ogólnie rzecz biorąc jestes bogiem.. Odpowiedz Link Zgłoś
mosfet29 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 11:33 ladys18 napisała: > a skad Ty wiezz czy to nie jest prawda? Jestes znawca wszechrzeczy? Wszystkie > prawdy juz pojałes, i ogólnie rzecz biorąc jestes bogiem.. ja nie wnikam w jakies niebyty bo sie nie znam i nie interesuje sie tym> Chodzilo mi o Twoje zdanie "ze prawda jest prawdziwa jesli sie zdazyla" juz samo zdanie jest bez sensu Jak wyjasnisz istnienie boga -to jest prawda czy nie ? A jesli tak to pokaz chociaz jedna normalna osobe ktora go widziala Odpowiedz Link Zgłoś
ladys18 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 11:51 Heh, nie napisalam, że prawda sie zdarzyla tylko, ze zaistaniala, a to ogromna roznica... a co do boga, zalezy co dla kogo znaczy pojecie bóg. Ale jesli zakladasz, ze swiat metafizyczny nie istnieje, bo go nie widzisz, to ok, Twoja sprawa. Tylko czasem choc sie nie widzi, sie czuje.. Odpowiedz Link Zgłoś
mosfet29 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 11:57 ladys18 napisała: > Heh, nie napisalam, że prawda sie zdarzyla tylko, ze zaistaniala, a to ogromna > roznica... a co do boga, zalezy co dla kogo znaczy pojecie bóg. Ale jesli > zakladasz, ze swiat metafizyczny nie istnieje, bo go nie widzisz, to ok, Twoja > sprawa. Tylko czasem choc sie nie widzi, sie czuje.. Dziecko drogie co ty pleciesz zdarzyla to znaczy dokladnie to samo co zaistniala -a Ty jeszcze widzisz tu jakas ogromna roznice ,no moze jest ale tylko jako wyraz O tym bogu napisalem bo TY napisalas ze prawda jest prawdziwa jesli zaistniala , to wytlumacz mi czy istnienie boga to prawda czy nie bo niekoniecznie mosiala zaistniec jak to ty uwazasz FAKT- jest prawda ktora zaistniala ,sie zdarzyla Ty napisalas cos w sensie ze maslo jest maslem kiedy jest maslem Odpowiedz Link Zgłoś
ladys18 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 12:02 prawda raczej nie moze sie zdarzyc, no ale ok... a jesli chce, to bog moze istniec.. Odpowiedz Link Zgłoś
mosfet29 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 12:08 ladys18 napisała: > prawda raczej nie moze sie zdarzyc, no ale ok... a jesli chce, to bog moze > istniec.. prawda nie moze sie zdarzyc ale moze zaistnie nieprawdopodobny tol myslenia gratuluje Zaczelem dodtosowywac sie Twojego myslenia i napisalem MUSIALO przaz O ale to szczegol Odpowiedz Link Zgłoś
pyton31 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 12:07 Mylisz się zdarzenie i zaistnienie to dwie różne rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
mosfet29 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 12:09 pyton31 napisał: > Mylisz się zdarzenie i zaistnienie to dwie różne rzeczy. wiesz o czym piszesz Chodzilo o PRAWDE i czy prawda sie zdarzyla czy zaistniala to znaczy dokladnie to samo Odpowiedz Link Zgłoś
ladys18 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 12:10 jakim sposobem prawda sie moze zdarzyc?? bo pojac tego nie moge Odpowiedz Link Zgłoś
pyton31 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 12:11 Masz rację prawda nie może się zdarzyc prawda może jedynie zaistnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
mosfet29 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 12:19 pyton31 napisał: > Masz rację prawda nie może się zdarzyc prawda może jedynie zaistnieć. juz napisalem ze moze sie tez zdarzyc NP : FAKT -TO JEST PRAWDZIWE ZDARZENIE jeszcze ktos nie rozumie? Odpowiedz Link Zgłoś
mosfet29 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 12:16 ladys18 napisała: > jakim sposobem prawda sie moze zdarzyc?? bo pojac tego nie moge Przyklad- jesli ktos zginal w wypadku ,to prawda jest ze zginal czxyli to sie zdarzylo .czyli to co sie zdarzylo jest prawda -czyli zdarzenie jest prawdziwe . a slowo prawdziwe jest znaczeniem slowa prawda prawda jako przedmiot nie istnieje Odpowiedz Link Zgłoś
ladys18 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 12:17 nie chodziło mi o prawde jako jakies fakt, zdarzenie.. i tak sie czyta ze zrozumieniem..heh..polska edukacja Odpowiedz Link Zgłoś
ladys18 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 12:19 chylisz czoła, a od siebie masz moze cos do powiedzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
mosfet29 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 12:22 rybbbka4 napisała: > Chylę czoła. Mam nadzieje ze sie nie smiejesz ze mnie ,bo sam widze ze wyglada to troche dziwnie wiem ze mam racje ale trudno to madrze przedstawic Odpowiedz Link Zgłoś
ladys18 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 12:24 trudno Ci mądrze przedstawić Twoja racje, chyba mi to wytknąłes?? Moze mi tez jest trudno, a równiez uwazam, ze mam racje.. Odpowiedz Link Zgłoś
mosfet29 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 12:29 ladys18 napisała: > trudno Ci mądrze przedstawić Twoja racje, chyba mi to wytknąłes?? Moze mi tez > jest trudno, a równiez uwazam, ze mam racje.. wiesz co mie chce mi sie Tobie juz tlumaczyc ,od samego poczatku nie wnikam w to czy ten byt istnieje czy nie ale o sens zdania a wlasciwie jego brak a Ty ciagle nie rozumiesz wiec niech tak zostanie Odpowiedz Link Zgłoś
rybbbka4 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 12:29 Jednym z największych problemów w przedstawianiu świata stanowi jego subiektywne postrzeganie przez osoby które się na jego temat wypowiadają.Mam tu na myśli głównie kwestie językowe. Odpowiedz Link Zgłoś
ladys18 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 12:32 przynajmniej jakos go postrzegam, i nie ide za tłumem Odpowiedz Link Zgłoś
rybbbka4 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 12:35 Każdy jakoś go postrzega;))) ale nie zawsze zdolność percepcji jest dobrze wykorzystywana:))) Odpowiedz Link Zgłoś
ladys18 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 12:40 moze jestem za młoda, zeby ja dobrze wykorzystac, ale sie staram bynajmniej:) Odpowiedz Link Zgłoś
mosfet29 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 12:39 ladys18 napisała: > przynajmniej jakos go postrzegam, i nie ide za tłumem to dobrze ze go jakos postrzegasz ale jak juz o tym piszesz to poprawnie gramatycznie moze w szkole albo w logicznym mysleniu tez nie trzeba bylo isc za tlumem Odpowiedz Link Zgłoś
ladys18 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 12:41 wykształcenie dobre w szkole dostalam, i tez szkole ukonczylam z dobrymi wynikami, wiec o to uczepic sie nie mozesz Odpowiedz Link Zgłoś
mosfet29 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 12:53 ladys18 napisała: > wykształcenie dobre w szkole dostalam, i tez szkole ukonczylam z dobrymi > wynikami, wiec o to uczepic sie nie mozesz Logiki pewnie nie mialas a na j. polskim wazniejsze pewnie byla lektora BRAVO i jakie tym razem gumki czy naklejki dolaczyli no i sa efekty Wybaczam bledy ort. bo to sie zdarza wszystkim . Odpowiedz Link Zgłoś
ladys18 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 12:55 gdzie zrobiłam bład ortograficzny? bravo nie czytam. Szkoda, ze tak szybko mnie oceniłes, i tak powierzchownie, ale Tobie polecam lekture Crowleya..moze wtedy zrozumiesz.. Odpowiedz Link Zgłoś
mosfet29 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 12:58 ladys18 napisała: > gdzie zrobiłam bład ortograficzny? bravo nie czytam. Szkoda, ze tak szybko mnie > oceniłes, i tak powierzchownie, ale Tobie polecam lekture Crowleya..moze wtedy > zrozumiesz.. ocenilem Ciebie na podstawie tego jak a nie co napisalas a ze powierzchownie to zaistniala prawda-bo jak zaistniala to jest prawdziwa pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
ladys18 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 13:01 napisalam tak, bo uwazalam, ze w ten sposb, jest najbardziej zrozumiale. Ale rzeczą ludzka błądzić.. zostalam sprowadzona na droge poprawnosci.. Odpowiedz Link Zgłoś
mosfet29 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 13:05 ladys18 napisała: > napisalam tak, bo uwazalam, ze w ten sposb, jest najbardziej zrozumiale. Ale > rzeczą ludzka błądzić.. zostalam sprowadzona na droge poprawnosci.. wlasnie jest odwrotnie dla mnie w ogole nie bylo to zrozumiale za to nieco zabawne Odpowiedz Link Zgłoś
rybbbka4 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 12:42 Mosfet. Dlaczego ty jesteś taki okropny??? no dlaczego??????? Odpowiedz Link Zgłoś
ladys18 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 12:46 hie hie, lepsza krytyka niz brak odzewu:p Odpowiedz Link Zgłoś
mosfet29 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 12:50 rybbbka4 napisała: > Mosfet. Dlaczego ty jesteś taki okropny??? no dlaczego??????? A Tobie o co chodzi mam alergie na glupote to wszystko nic osobistego Tak sie sklada ze do Ciebie nie mam nic bo prawidlowo korzystasz z rozumu- jak narazie ale idzie Ci dobrze Czasami trzeba uzyc mocniejszych slow jesli 30 razy nic nie dociera Dla mnie to ktos moze sobie napisac ze wierzy w ufo i nie bede tego negowal ale jak ktos pisze ze " prawda jest prawdziwa jesli zaistniala "no to juz mozna sie przyczepic Odpowiedz Link Zgłoś
ladys18 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 12:53 ok, zdanie jest głupie, ale Ty nie zrozumiales co chcialam przez nie przekazac... Odpowiedz Link Zgłoś
mosfet29 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 12:56 ladys18 napisała: > ok, zdanie jest głupie, ale Ty nie zrozumiales co chcialam przez nie przekazac. nawet sie nie staralem chodzilo mi tylko i wylacznie o zdanie nareszcie chyba pojelas do czego pije Odpowiedz Link Zgłoś
pyton31 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 10:27 Jedno jest pewne - odbyt jest Odpowiedz Link Zgłoś
rybbbka4 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 10:32 Pyton, ludzie tu metafizycznie, trochę podniośle a ty o d.pie. Odreagowujesz wczorajsze?:))) Odpowiedz Link Zgłoś
owca Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 00:23 jak światło nie może istnieć bez ciemności, prawda bez kłamstwa tak bytu nie można określić bez punktu odniesienia może niebytu nie ma ale bez niego bytu też by nie było :-) Odpowiedz Link Zgłoś
vladimir Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 00:46 Bsdula......Niebyt jess....A kdzie idą nase podatki?????? Odpowiedz Link Zgłoś
mareszka Odp. z grubej rury 24.08.05, 07:57 To ja Ci odpowiem tak niec z punktu widzenia epistemologicznego. Jest to, co aktualnie mieści się w obowiązująych nurtach naukowych. Najkrócej i bez zawijasów mówiąc jest to, co mieści nam się w głowie. Przkład: duchy. Nauka tego nie wjaśnia więc większość z nas jest w stanie uznać,że ich nie ma. Mało kto przy zdrowych zysłac będzie mówił, że nie ma Słońca, Ziemii, Gwiazd itd. No chyba, że wyznaje doktryę, która takowe założenia głosi. Przykład z przeszłości: w dawnej fizyce uznawano istnenie fligistonu (albo brzmiało to jakoś podobnie.) Chodziło o to, że jest to taki skłanik materii, który trzyma ją w kupie, a ma wagę ujemną. Podczas spalania fligiston uwalnia się z materii i dlatego resztki po spalaniu mogą być cięższe niż sam obiekt spalony. Fligiston istniał dopółki jego byt podtrzymwała toria naukowa. Potem wymyślono ten bajer z utlenianiem i tak wyjaśniono pzybywanie na wadze obiektów spalonych. I fligiston przestał istnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
mareszka Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 08:01 Acha no i jeszcze pewne ćwiczenie na epistemologiczne pojmowanie istnienia: Wyobraź sobie, że buzisz się rano i widzisz w swojej sypialni żyrafę i słonia. Przecierasz oczy i nadal je widzisz. Szczypiesz się i nic! Co wtedy myślisz? Jak to się łączy z btem i niebytem napiszę jak bedzę miała czas. Na razie pomęczcie się ;P Odpowiedz Link Zgłoś
mosfet29 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 10:16 rybbbka4 napisała: > jak to jest?? bo o nieskończoności już rozmawialiśmy;)) widze ze naprawde wzielas sobie do serca to co napisalem i to chyba az nad to. BTW nie moglem sie powstrzymac bo jedna odp.w tym watku byla dobra autor sie popisal wiec sie nie gniewaj Odpowiedz Link Zgłoś
rybbbka4 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 10:22 Do serca to ja sobie wzięłam przedwczoraj. A wątek zgapiłam z nieskończoności bo tu było nudno. Odpowiedz Link Zgłoś
pyton31 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 10:38 Bytu nie ma bo to matrix, wszyscy jesteśmy w niebycie. Odpowiedz Link Zgłoś
mosfet29 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 10:41 rybbbka4 napisała: > Do serca to ja sobie wzięłam przedwczoraj. A wątek zgapiłam z nieskończoności > bo tu było nudno. ale oplacalo sie wypowiedz p. ladys18 ubawila mnie troche zaraz sobie przesledze jej historie moze ma wiecej takiej tworczosci Odpowiedz Link Zgłoś
ladys18 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 11:52 bardzo dziekuje za uznanie. Odpowiedz Link Zgłoś
ladys18 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 11:53 i jeszcze jedno.. wiesz czym jest plan astralny? jesli nie, to nie zamierzam dyskutowac, bo nie ma o czym.. Odpowiedz Link Zgłoś
mosfet29 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 11:59 ladys18 napisała: > i jeszcze jedno.. wiesz czym jest plan astralny? jesli nie, to nie zamierzam > dyskutowac, bo nie ma o czym.. Ale ja z toba nie dyskutuje ,napisalas bzdure ktora Tobie wytknelem i nie chodzi mi o nauke ale o sens tego co napisalas i widze ze dalej nie rozumiesz i coraz bardziej przestaje mnie to dziwic Odpowiedz Link Zgłoś
ladys18 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 12:02 a moze Ty nie rozumiesz o co MI chodziło?? Odpowiedz Link Zgłoś
mosfet29 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 12:11 ladys18 napisała: > a moze Ty nie rozumiesz o co MI chodziło?? NIE!! i obawiam sie ze nikt normalny tez Odpowiedz Link Zgłoś
ladys18 Re: Byt jest, niebytu nie ma.. 24.08.05, 12:11 normalność jest pojeciem wzglednym. Odpowiedz Link Zgłoś
pyton31 Re: byt - niebyt a co z odbytem ?? 24.08.05, 12:06 no własnie, co tu sie nad bytem i niebytem zastanawiać przecież to proste jak drut. Większym problemem jest odbyt. Odpowiedz Link Zgłoś
rybbbka4 Re: byt - niebyt a co z odbytem ?? 24.08.05, 12:07 Jak ktoś ma hemoroidy....to na pewno.. Odpowiedz Link Zgłoś
pyton31 Re: byt - niebyt a co z odbytem ?? 24.08.05, 12:12 No właśnie, przy jakiej wielkośći hemorojda trzeba go usuwać operacyjnie? Odpowiedz Link Zgłoś
rybbbka4 Re: byt - niebyt a co z odbytem ?? 24.08.05, 12:14 Przy każdej;)) bo one się szybko rozrastają;)) Odpowiedz Link Zgłoś