jolicaaa
25.08.05, 10:37
Nigdy w moim życiu nikt mi nie działał tak bardzo na nerwy jak ten debil!!!w
skrócie to było to tak:zadzwonił i zapytał sie czy moze u nas spac, bo u niego
rodzina przyjechała blee...blee i on nie chce sie z nimi gniesc (bylam sama w
domu, siostra miala wrocic dopiero na nastepny dzien, a rodzice nie mieszkają
z nami)...moja pierwsza mysl: naturalnie, ze nie mozesz krecie jeden!..zanim
cos powiedzialam dodał odrazu, ze Anulka (moja soistra)sie zgodzila i zebym mu
dala jej posciel. Krew mi sie zagtotowała, no i powiedzialam, ze jak tak to
ok...(a w myslach NIEEE!!!)