No nie,ale mnie wkurzył z rana...

26.08.05, 09:41
Mój postanowił jakis czas temu,ze on bedzie płacił rachunki--dla mnie bomba:)--
No wiec wczoraj poprosił,zeby mu je na rano naszykowac i je po drodze do pracy
zapłaci,naszykowałam wiec ale pytam go czy ma jeszcze jakies--bo nie wiem czy
zapłacił swoją komórke itp.--On ze nie wie przeciez co my musimy jeszcze
zapłacic??!!
No i dzis rano daje mu te rachunki,a on ..."a gdzie za moją komórke
jest???"...Boze mowie mu,przeciez sie Cie bie pytałam,no ale to ja mam
wszystko wiedziec?odpowiada,ja oniemiałam...
WIec szukam tego rachunku,szczególnie tam gdzie on mógłby go połozyc,on sie
wydziera,ze na pewno mi dawał do reki i ze napewno mam straszny bałagan w tych
moich papierkach,ja mówie mu ze to przeciez jego rachunek sie zapodział a nie
mój!!! Jak sie na mnie nie obraził i ze jestem taka dziwna i w ogóle,starszna
ze mnie baba i takie tam jak faceci gadają...I wyszedł bez tych rachunków...za
minute wrócił,bo tel.zapomniał,no i teraz tel.szukałam bo palił i na klatce
został,pytam go gdzie go połozył...mówi ,ze na stole,no to szukam w kuchni i w
pokoju i nic,nie ma,pytam jeszcze raz...na pewno na stole jest...w koncu na
biurku,w pojemniczku na karteczki koło kompa go znalazłam...,on pyta no i
gdzie był? mówie mu gdzie...przeciez Ci mówiłem ze na stole jest (ja
???!!!!???),mówie mu ze stół to stół a biurko to co innego...i oczywiscie
jakies pomruki pod nosem usłyszałam....Potem ten nieszczesny rachunek
znalazłam w jego dokumentach i róznych szpargałach....
Ale wkurzył mnie porzadnie,niby takie nic a nerw mi sie naruszył juz na cały
dzien...
Wiem ze to takie chaotyczne i w ogóle ale musiałam sie komus wygadac....
A moze to ja jestem naprawde jakas dziwna i inna...
Pozwiedzcie co o tym myslicie.
Dzieki i pozdrawiam
    • trzydziecha1 Re: No nie,ale mnie wkurzył z rana... 26.08.05, 09:44
      na drugi raz niech zam szuka jak chce sam płacić.
      Swoją droga, naszykuj sobie szufladkę tylko na rachunki. Co przychodzi to
      wrzucaj tam a potem tylko wyciągaj peczek papierów.
    • ticoqp Re: No nie,ale mnie wkurzył z rana... 26.08.05, 09:46
      a wystarczy zadzwonic do operatora (bezpłatnie ) i zapytac ile trzeba
      zapłacic:)))))
      • trzydziecha1 Re: No nie,ale mnie wkurzył z rana... 26.08.05, 09:48
        a nie trzeba podawać nr konta i nr faktury na przelewie?
      • mama_julci22 Re: No nie,ale mnie wkurzył z rana... 26.08.05, 09:51
        No ale ja własnie mam taką szufladke na te rachunki,i zawsze je wrzucam ale jego
        i moja komórka przychodzi na firme i to on musi je "bezpiecznie dostarczyc do
        domu" :):):) i mało kiedy trafia do mojej szufladki:)
        nastepnym razem sam bedzie szukał...
        Ale jak moze ze swoja dumą dzwonic do operatora???:):):)
        Thx:)
    • listek_a Re: No nie,ale mnie wkurzył z rana... 26.08.05, 09:50
      Ja to jakas wredna jestem, bo bedac na Twoim miejscu powiedzialabym mu, zeby
      sobie pomarzyl, ze sobie stanie z papierosem a ja bede sie uganiac za jego
      telefonem. a taki to jeszcze ma problem!!!!! Tylko lać.
    • listek_a Re: No nie,ale mnie wkurzył z rana... 26.08.05, 09:53
      o rachunku nie wpsomne nawet!! Zdenerwowałam sie no!
    • margie Re: No nie,ale mnie wkurzył z rana... 26.08.05, 09:55
      ja zlecilam placenie rachunkow bezposrednio z konta- przynajmniej nie musze
      pamietac o terminach, nic mi nie ginie i wogole... a facet sie zachowuje
      typowo...
    • jasnie_pani Ja nic nie mysle, bo.... 26.08.05, 09:59
      od rana mysle o czym innym.
    • sweetdream5 A dlaczego to Ty szukałaś ?????????????????? 26.08.05, 13:31
      Dziwne, wydaje się że wykonujesz jego polecenia jak robot......
      • mama_julci22 Re: A dlaczego to Ty szukałaś ?????????????????? 26.08.05, 13:44
        nie przesadzaj...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja