mama_julci22
26.08.05, 09:41
Mój postanowił jakis czas temu,ze on bedzie płacił rachunki--dla mnie bomba:)--
No wiec wczoraj poprosił,zeby mu je na rano naszykowac i je po drodze do pracy
zapłaci,naszykowałam wiec ale pytam go czy ma jeszcze jakies--bo nie wiem czy
zapłacił swoją komórke itp.--On ze nie wie przeciez co my musimy jeszcze
zapłacic??!!
No i dzis rano daje mu te rachunki,a on ..."a gdzie za moją komórke
jest???"...Boze mowie mu,przeciez sie Cie bie pytałam,no ale to ja mam
wszystko wiedziec?odpowiada,ja oniemiałam...
WIec szukam tego rachunku,szczególnie tam gdzie on mógłby go połozyc,on sie
wydziera,ze na pewno mi dawał do reki i ze napewno mam straszny bałagan w tych
moich papierkach,ja mówie mu ze to przeciez jego rachunek sie zapodział a nie
mój!!! Jak sie na mnie nie obraził i ze jestem taka dziwna i w ogóle,starszna
ze mnie baba i takie tam jak faceci gadają...I wyszedł bez tych rachunków...za
minute wrócił,bo tel.zapomniał,no i teraz tel.szukałam bo palił i na klatce
został,pytam go gdzie go połozył...mówi ,ze na stole,no to szukam w kuchni i w
pokoju i nic,nie ma,pytam jeszcze raz...na pewno na stole jest...w koncu na
biurku,w pojemniczku na karteczki koło kompa go znalazłam...,on pyta no i
gdzie był? mówie mu gdzie...przeciez Ci mówiłem ze na stole jest (ja
???!!!!???),mówie mu ze stół to stół a biurko to co innego...i oczywiscie
jakies pomruki pod nosem usłyszałam....Potem ten nieszczesny rachunek
znalazłam w jego dokumentach i róznych szpargałach....
Ale wkurzył mnie porzadnie,niby takie nic a nerw mi sie naruszył juz na cały
dzien...
Wiem ze to takie chaotyczne i w ogóle ale musiałam sie komus wygadac....
A moze to ja jestem naprawde jakas dziwna i inna...
Pozwiedzcie co o tym myslicie.
Dzieki i pozdrawiam