Czy wierzycie w udane......

30.08.05, 15:31
Mam pytanie to wszystkich osób które wiedzą cos albo znają temat o którym
zaraz napisze. A mianowicie czy wierzycie w udany powrót do związku który
zakonczył sie w klótniach poł roku temu? Czy takie powroty mają szanse
powodzenia? Pytam powaznie bo jestem w takiej sytuacji teraz i mysle że
problemy ktore byly kiedyś przyczyna rozstania, będą sie powtarzaly a to
tylko kwestia czasu... Co o tym sadzicie? Z góry dzieki za odp:)
    • samsung15 Re: Czy wierzycie w udane...... 30.08.05, 15:44
      Jeśli problemem jest picie lub inny nałóg,
      impotencja lub oziębłość dajcie sobie spokój
      wierzcie mi.
      S.
      • bolek_rz Re: Czy wierzycie w udane...... 30.08.05, 16:50
        Nic z tych rzeczy co wymieniles. Poprostu byla niezgodnośc charakterów i czy
        teraz jest sens do tego wracac?
        • salamandra75 Re: Czy wierzycie w udane...... 30.08.05, 18:03
          A zmienil ci sie charakter przez ten czas? Jesli nie to nie wracaj,bo znowu sie
          to skonczy jak poprzednio.
          • bolek_rz Re: Czy wierzycie w udane...... 30.08.05, 18:08
            To nie chodzi bezposrednio o mnie. Rozstalem sie z dziewczyną i ona wrociła
            własnie do takiego związku.
    • landrynka8 Re: Czy wierzycie w udane...... 30.08.05, 18:22
      Jezeli powodem rozstania byla niezgodnosc chrakterow, to przy dobrych
      intencjach obu osob, moze byc dobrze. W sumie to tez zalezy czego dokladnie
      dotyczy ta niezgodnosc, bo jezeli jest to odmienne spojrzenie na swiat,
      realizowanie sie w tym swiecie to bzlabzm sceptzcyna.
    • aniawx Re: Czy wierzycie w udane...... 30.08.05, 18:23
      jeśli wiesz że wystąpią to się w to nei pakój!!!!!!!
    • ally23 Re: Czy wierzycie w udane...... 30.08.05, 21:10
      szczerze mowiac-nie wierze w udane powroty. skoro nie wyszlo to musial byc
      powazny powod i tym bardziej jesli to byla niezgodnosc charakterow.
      przeciez nie zmienisz ani jego ani siebie no chyba ze bedziecie sie baaardzo
      starac, ale i tak pewnosci nie ma.
      nie wchodzi sie dwa razy do tej samej rzeki
      • parendi dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi!!!! 30.08.05, 21:48
        cos was rozdzieliło i to co was rozdzieli ponownie!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja