sporty walki

02.09.02, 00:36
Chcialabym sprobowac cwiczyc jakis sport typu karate, taekwondo itp.
Od wielu lat nie moge sie zdobyc jakos na odwage - a to wydaje mi sie ze za
stara jestem, a to ze nie dam rady fizycznie czy psychicznie.
Czy ktos moze mi doradzic cos z wlasnego doswiadczenia? Czy jest juz za pozno
czy nie? Chce "rozruszac sie" dla samej siebie, nie mam na celu osiagniecia
niewiadomo czego. To ma byc przyjemnosc a nie katorga. Dlatego tez boje sie
czy dam rade psychicznie - podobno trenerzy czesto na sile zmuszaja ludzi do
takiego wysilku ze dzieja sie potem rozne straszne rzeczy.
    • maly.ksiaze Re: sporty walki 02.09.02, 06:38
      Zalezy, jaki to sport. Zalezy, jaki to klub. Zalezy, jaki
      to instruktor. Jesli wybierasz sie tam 'po zdrowie',
      unikaj raczej miejsc trenujacych zawodnikow. Tam
      rzeczywiscie mozna sie nieludzko zmeczyc. W innym
      wypadku, powinno byc ok - o ile instruktor jest rozsadnym
      czlowiekiem.

      Aha, piszesz, ze nie wiesz, czy nie jest dla Ciebie za
      pozno? Ile masz zatem lat, jesli mozna?

      Pozdrawiam,

      mk.

      PS. Ja osobiscie jestem zdania, ze nie ma to jak sporty
      walki - dla zdrowia i dla psychicznej rownowagi.
      • rzulw Re: sporty walki 02.09.02, 08:36
        maly.ksiaze napisał:

        > Zalezy, jaki to sport. Zalezy, jaki to klub. Zalezy, jaki
        > to instruktor. Jesli wybierasz sie tam 'po zdrowie',
        > unikaj raczej miejsc trenujacych zawodnikow. Tam
        > rzeczywiscie mozna sie nieludzko zmeczyc. W innym
        > wypadku, powinno byc ok - o ile instruktor jest rozsadnym
        > czlowiekiem.
        >
        > Aha, piszesz, ze nie wiesz, czy nie jest dla Ciebie za
        > pozno? Ile masz zatem lat, jesli mozna?
        >
        > Pozdrawiam,
        >
        > mk.
        >
        > PS. Ja osobiscie jestem zdania, ze nie ma to jak sporty
        > walki - dla zdrowia i dla psychicznej rownowagi.

        a żeby się nie męczyc, proponuje przeczytać ze dwadzieścia razy podręcznik do
        nauki karate i oglądać codziennie "Wejście smoka".
        I rzeczywiscie nie będzie mozna sie nieludzko zmeczyc.
        najwyżej oczy...
        A w takim wypadku proponuję klub szachowy...
        • Gość: maly.k Re: sporty walki IP: *.sympatico.ca 02.09.02, 14:54
          Rzulwiu,

          Jesli nie znasz roznicy miedzy wyczynowym uprawianiem
          sportu (rowniez sportow walki) a bieganiem dla zdrowia
          (albo wymachiwaniem rekami dla zdrowia) to moze
          faktycznie zostan przy telewizorze. Tam nie zrobisz sobie
          krzywdy, nie zniechceisz sie i bedziesz dalej mogl
          (mogla?) wypisywac ironiczne bzdurki.

          Pozdrawiam,

          mk.

          PS. Spraw sobie koniecznie pilota...
          • rzulw machanie czym się chce 03.09.02, 02:11
            Gość portalu: maly.k napisał(a):

            > Rzulwiu,
            >
            > Jesli nie znasz roznicy miedzy wyczynowym uprawianiem
            > sportu (rowniez sportow walki) a bieganiem dla zdrowia
            > (albo wymachiwaniem rekami dla zdrowia) to moze
            > faktycznie zostan przy telewizorze. Tam nie zrobisz sobie
            > krzywdy, nie zniechceisz sie i bedziesz dalej mogl
            > (mogla?) wypisywac ironiczne bzdurki.
            >
            > Pozdrawiam,
            >
            > mk.
            >
            > PS. Spraw sobie koniecznie pilota...

            Cze maly.k (siąże ?)!
            Po pierwsze musisz się dowiedzieć co znaczy wyczynowe uprawianie sportów
            (zwłaszcza sportów walki)a co znaczy bieganie dla zdrowia (albo wymachiwanie
            rekami dla zdrowia, o którym Naranjita nie wpominała).
            Polecam post Kocianny. Nie zniechceisz sie na pewno i bedziesz dalej mogl
            (mogla?) wypisywac ironiczne bzdurki.

            "Chcialabym sprobowac cwiczyc jakis sport typu karate, taekwondo itp"
            O ile mi wiadomo nie mozna sie nie zmeczyc uprwiając tego typu "wymachiwanie
            rękami (i nogami).

            pozdrawki :)

            ps.
            a pilot mi nie potrzebny. Od jakiegoś czasu noszę się z zamiarem zrobienia
            licencji... heh !



            --
            od paru lat machający rękami i nogami rzultyrzulf
            (Chuan > Pi Quan < )
            --------------------------------------------------------
            Motto jednego z mistrzów stylu Choy Lee Fut:

            Manewrowanie z taką siłą, z jaką uderza smoczy ogon,
            Uderzanie pięścią z taką siłą, z jaką majestatyczny
            tygrys podnosi łapę na intruza.


      • Gość: d Re: sporty walki IP: 134.65.105.* 02.09.02, 09:11
        tak -to rozladowywuje. Zreszta kazdy sport - nawet bieganie.
        Limit wiekowy? .... wedlug mnie, tak jak z seksem ...
        • Gość: Kocianna Re: sporty walki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.02, 21:24
          Trenowałam wyczynowo 5 lat. Potem amatorsko. Cała rodzinka zresztą siedzi w
          judo (brat i siostrunia są mistrzami Polski w swoich kategoriach wiekowych,
          czarny pas, kadra narodowa, brat jest instruktorem, ojciec trenerem). Amatorsko
          od wyczynowo różni sie tym, że treningi są tak często jak chcesz, a nie 7 razy
          w tygodniu, a wakacje są dla Ciebie, a nie dla klubu/kadry, i nie biegasz po
          piasku dookoła jeziora 12 km z cegłami w placaku i nie wdrapujesz się na
          Kasprowy na piechotę w tempie, kiedy trenerzy jadą kolejką. Poza tym nie nawala
          kręgosłup, kolana, biodra, nie wygląda się jak Schwarzeneger w spódnicy, można
          nosić mini i bluzki na ramiączkach, a czasami nawet mieć długie paznokcie.

          Nigdy nie jest za późno. W wieku powyżej 16 lat zresztą żaden instruktor nie
          przyjmie do wyczynowej sekcji. A prawie każdy klub ma mnóstwo sekcji
          amatorskich, np. samoobrony dla kobiet (polecam, bo to i sztuka walki, i
          umiejętności praktyczne, i zdrowie, i kondycja, i fajne towarzystwo). Ostatnio
          słyszałam o klubie, który organizował samoobrone dla emerytów (na bazie
          taekwondo). Polecam AZS UW Warszawa - łagodne i miłe treningi
          dla "odrabiających wf" i innych za przystępną cenę.
          Sporty walki jako takie zresztą nie tylko ładnie rozwijają wszystkie grupy
          mięśni i wszystkie formy sprawności (wytrzymałość, siłę, gibkość itd), ale też
          uczą odpowiedzialnośći, solidnej pracy nad sobą, znajomości własnych
          możliwośći... Słowem, ćwiczą ciało i umysł. I są bezpieczne, pod warunkiem, że
          nie lekceważy się rozgrzewki, nie wygłupia bez instruktora i przestrzega
          przepisów.
          • naranjita Re: sporty walki 03.09.02, 00:35
            Hello dzieki wszystkim za odpowiedzi :-)

            No tak, zapomnialo mi sie napisac ze mam 27 lat.
            No ale na amatorskie wyczyny to chyba da jeszcze rade?

            Czy ktos moglby mi polecic jakis klub ale we Wroclawiu, bo do Warszawy niestety
            troszke daleko...:-)
            I jeszcze jedno pytanie dla tych, co znaja sie fachowo na rzeczy: z tego co
            wiem u nas cwiczy sie zazwyczaj na salach gimnastycznych jakis szkolek
            podstawowych itp. Czy jest to bezpieczne i w ogole dopuszczalne? Jak mi sie
            nozka powinie na tatami to pol biedy ale na swiezo wycyklinowanym parkiecie????
            I jeszcze jedno: czy to prawda, ze na wstepie kaza mi zrobic 100 pompek i
            brzuszkow czy cos rownie morderczego? No przeciez nie dam rady nawet 1/4 to co
            wtedy? Kara? 200 okrazen dookol sali czy kolejnych 200 brzuszkow az padne
            trupem? Tego sie boje najbardziej....
            • maly.ksiaze Re: sporty walki 03.09.02, 22:58
              27 lat - mloda dusza jestes!
              Pojdz, zobacz - jak Ci sie nie spodoba, mozesz wiecej nie przychodzic. Jesli Ci
              sie spodoba - tym lepiej. Mnie tam nie kazano robic 200 pompek. Nie pierwszego
              dnia, w kazdym razie ;-). Aha, sprobuj znalezc miejsce, gdzie widac sporo osob
              powyzej 20 roku zycia, podobnych do Ciebie - szkolki, gdzie w czasie zajec
              miesza sie doroslych z dziecmi sa moim zdaniem nic nie warte.

              Nie wiem, jak i na czym odbywaja sie zajecia np. karate czy takewoondo (dobra
              pisownia), bo zaznalem tylko nieco judo i odrobinke jujitsu. Te oczywiscie
              polecam, bo kazda liszka swoj ogonek chwali. Z przyczyn takich, jak wymienione
              przez Kocianne (boszz, jaki ten swiat maly).

              Pozdrawiam,

              mk.

              PS. A Ty, Rzulwiu, machaj rekami dziarsko.
    • Gość: Dorota Re: sporty walki IP: 2.4.STABLE* / *.gazeta.pl 04.09.02, 15:50
      Polecam Capoeire taniec polaczony ze sportem walki cos fajnego no i moze
      taekwondo pozdrawiam
      • liloom karate-do 04.09.02, 17:17
        Pisalam na watku "kobiety w sportach walki", byl calkiem niedawno, przeczytaj...
    • liloom W kazdym normalnej grupie lub klubie... 04.09.02, 17:19
      powinna byc godzina probna.
      To chyba rozwiaze Twoje watpliwosci? :)
    • Gość: Henek Re: sporty walki IP: *.prawo.uni.wroc.pl 05.09.02, 14:57
      Jest we Wrocławiu Wrocławska Akademia Teakwondo,przy ul. Hallera, na przeciwko
      Carrefoura jeszcze przed wiaduktem.
      Dziasiaj jest spotkanie dla chętnych o godz.17.00. Przydź i zobacz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja