Gość: Kan
IP: 157.25.84.*
03.09.02, 11:19
www1.gazeta.pl/kraj/1,34309,998574.html
„Była ubrana w czarną, obcisłą bluzkę i spódniczkę.”
Jak ktoś się tak nosi, tu na pewno wie, że będzie zwracać uwagę.
„Powiedziałam mu: "Co się gapisz?" i poszłam dalej - opowiada wzburzona.”
W każdym normalnym kraju, taka dziewczyna zostałaby skuta i
odwieziona do aresztu za ubliżanie funkcjonariuszowi prawa. Do tego można
dorzucić znieważenie, opór policji itd.
I tak dobrze, że ją wylegitymowali.
„Jednak moim zdaniem policjanci za szeroko zinterpretowali ten przepis.
Wątpię, aby prokuratura i sąd podzieliły ich pogląd - mówi Adam Jasiński. I
przyznaje, że policjanci popełnili błąd w sztuce, bo przed wylegitymowaniem
dziewczyny powinni się przedstawić, a tego nie zrobili.”
Czy ja śnie ?Ględzenie. Zresztą ględzenie odmawiające dziewczynie
inteligencji, no bo faceci się nie przedstawili to skąd wiadomo, że to
policjanci. ROTFL.
„Niedaleko basenu przy ul. Okolskiej stał zaparkowany policyjny radiowóz.
Dziewczyna przechodząc koło niego, poczuła na sobie natarczywy wzrok
policjanta.”
Radiowóz a w nim siedzący policjanci. Nawet dziecko by to wiedziało.
Po za tym, skąd ta dziewczyna wiedziała, że to policjanci skoro się nie
przedstawili ?
Gdzie tu sens i logika ?