alicia83
08.09.05, 13:03
streszcze historie:gdy bylam w ciązy i moj facet nie mial pracy strasznie sie
zalamalam,ale jednoczesnie bylam dla niego bardzo niemila,klocilismy
sie,myslalam tez ze co z niegoza przyszly ojciec skoro pozwala na to,zebym np
byla glodna(bo do tego doslownie doszlo,ze bedac w ciazy nic nie jadlam)i raz
poszedl z kumplem do pubu,po kilku dniach znalazlam w jego tel nr podpisany
zamiast imieniem jako"nie odbierac"pytam co to,a on ze ktos ciagle dzwonil i
to byla pomylka,wiec tak to zapisal.oczywiscie nie uwierzylam w tak
idiotyczna scieme i gdy powiedzialam zeby mowil bo najwyzej zadzwonie i sama
sie dowiem,powiedzial ze star kolezanka z ktora nie chce rozmawiac a go
meczy.dziwne,jakby nie mogl imienia zapisac.aha,mielismy wtedy dosc nowe nr
tel wiec teoretycznie stara kolezanka nie mogla miec tego nr i okazalo sie ze
poznal ta dziewczyne wtedy w tym pubie bo znalazlam wyslane smsy z gg o
tresci"i co,glowa boli?co dzis robisz","jesli chcesz sie dzis spotkac,napisz
gdzie a przyjde"a to byla sobota wieczor.gdy w miedzyczasie do niej
zadzwonilam zeby sie spytac o co chpodzi(pomyslalam,halo,to ojciec mojego
dzidziusia!)to ona,ze pretensje moge miec do mojego chlopaka a nie do niej.
I CO O TYM MYSLEC?
to bylo kilka mies temu,chcialam go wtedy zosatwic,bo pomyslalm,ze skoro tak
zaczal sciemniec to jak mam w cokolwiek uwierzyc kiedykolwiek?terazjest
miedzy nami nawet ok,ale nawet gdybymchciala odejsc toi tak bym nie mogla,bo
studiuje dziennie,a moja matka przez to,ze z nim jestem i ze mamy dziecko
ignoruje mnie kompletnie a moj ojciec to zero,kjtore tylko chce nam niszczyc
zycie.troche zboczylam z tematu,chce tylko poznac Wasze zdanie na temat
tego,czy np.wyjasnienia,ze on po porstu chcial pogadac z kims,bo ja sie nie
dozywalam do niego i chcial by byl to ktos obcy,neutralny(i akurat
dziwczyna...),czy to ma sens?mozejest tu jakis facet,to niech sie wypowie tez!