vandikia
12.09.05, 09:05
najeżyłam się strasznie, ale energię spożytkuję w pracy.
Po 1. na imprezie sobotniej zeżarła mnie zazdrość o faceta. Kto ma receptę na
to jak nie byc zazdrosnym?
Po 2. Wczoraj dostał smsa od jakiejś baby, noi ja sobie z nią "popisałam"
potem, niecenzuralnie bardzo.
Po 3. Moj byly mi w cony takie jazdy robil, ze hej. Pisal, ze wlasnie umiera,
a potem niby jego zona mi napisala, ze on nie zyje, ale ze zawsze niezly
bajarz z niego byl, to mu nie wierze.
I jak tu dobrze rozpocząc tydzien?