tak wkurzona dawno nie byłam

12.09.05, 09:05
najeżyłam się strasznie, ale energię spożytkuję w pracy.
Po 1. na imprezie sobotniej zeżarła mnie zazdrość o faceta. Kto ma receptę na
to jak nie byc zazdrosnym?
Po 2. Wczoraj dostał smsa od jakiejś baby, noi ja sobie z nią "popisałam"
potem, niecenzuralnie bardzo.
Po 3. Moj byly mi w cony takie jazdy robil, ze hej. Pisal, ze wlasnie umiera,
a potem niby jego zona mi napisala, ze on nie zyje, ale ze zawsze niezly
bajarz z niego byl, to mu nie wierze.

I jak tu dobrze rozpocząc tydzien?
    • kalinka23 Re: tak wkurzona dawno nie byłam 12.09.05, 09:10
      vandikia napisała:

      > najeżyłam się strasznie, ale energię spożytkuję w pracy.
      > Po 1. na imprezie sobotniej zeżarła mnie zazdrość o faceta. Kto ma receptę na
      > to jak nie byc zazdrosnym?
      > Po 2. Wczoraj dostał smsa od jakiejś baby, noi ja sobie z nią "popisałam"
      > potem, niecenzuralnie bardzo.
      > Po 3. Moj byly mi w cony takie jazdy robil, ze hej. Pisal, ze wlasnie umiera,
      > a potem niby jego zona mi napisala, ze on nie zyje, ale ze zawsze niezly
      > bajarz z niego byl, to mu nie wierze.
      >
      > I jak tu dobrze rozpocząc tydzien?


      smieszny koles z niego taki umierajacy ahahhaah
      • vandikia Re: tak wkurzona dawno nie byłam 12.09.05, 09:37
        śmieszny to on był zawsze, tylko nie rozumiem dlaczego mnie po 6 latach wciąż
        gnębi psychicznie, czyżby tak trudno było o mnie zapomniec... zawsze pakowałam
        się w jakieś chore sytuacje. Jeszcze trochę i chyba go do sądu pozwę.
    • bolek_rz Re: tak wkurzona dawno nie byłam 12.09.05, 09:12
      1. zazrośc rzecz naturalna i normalna, chyba nie staraj sie na sile z nia
      walczyć.
      2. Ktos chcial Ci humor popsuc i popsul ale olej to.
      3. Twojego byłego to nie rozumie skoro ma zonke.
      • vandikia Re: tak wkurzona dawno nie byłam 12.09.05, 09:38
        najbardziej mnie ten pkt 2 właśnie drażni :-|, ale jakos to przezyje (tak mysle)
    • kalinka23 Re: tak wkurzona dawno nie byłam 12.09.05, 09:43
      ja ja mysle ze on nie moze o tobie zapomniec i tyle nie wie jak zwrocic uwage
      wiec jak napisze ze umiera napewno zwroci na siebi uwage
      • bolek_rz Re: tak wkurzona dawno nie byłam 12.09.05, 09:49
        pisząc ze umiera moze chce wzbudzić jakąś litość? bez sensu.
    • mmagi Re: tak wkurzona dawno nie byłam 12.09.05, 10:23
      olej wszystko i ciesz sie ładna pogodą:-))
      • vandikia Re: tak wkurzona dawno nie byłam 12.09.05, 10:29
        się pocieszę po 16, bo póki co u mnie w pracy duchota ;)
        • eszi smutno mi sie zrobiło 13.09.05, 11:18
          miałam znajomego, który też napisal do dziewczyny że odbierze sobie życie,
          dostał odpowiedź że bredzi i cośtam, potem że jest mu zimno i żle się czuje...
          dostał odpowiedź żeby spóbowal zwrócić to co wizął - potem on już nic nie
          napisał..... i tyle.... nie ma go z nami :-((((
          • vandikia Re: smutno mi sie zrobiło 13.09.05, 11:26
            eszi, ale to zupełnie inna bajka, kurcze, to ze spotykalam sie 6 lat temu z
            kolesiem nie oznacza, ze do konca zycia mam za to pokutowac. obarcza mnie
            swoimi chorymi wymyslami, a ja mam tego dosyc. dlatego sie z nim ropzstalam, bo
            chcialam miec normalne zycie, a nie ciagla schizofrenie. On ma i zone i dziecko
            i znajomych, ze mna praktycznie zadnego kontaktu, ale widocznie potzrebuje
            zatruwac innym zycie. On nie chcial popelnic samobojstwa w niedziele, pisal
            jakie powazne rany odniosl i ze umiera. Jak sadzisz na ile jest to
            prawdopodobne, ktos kto zostal niby zmasakrowany i ledwo zyje pisze smsa do
            dawno nie widzianej kolezanki.

            Wiesz nie zycze nikomu smierci, ale nie ukrywam, ze jesli okazaloby sie to
            prawda, dla mnie osobiscie bylaby to ulga.
            • kardiolog Re: smutno mi sie zrobiło 13.09.05, 11:28
              Ee tam, co Cie nie zabije to Cie wzmocni.

              Wypij jeszcze jednego:)

              kardiolog
              • vandikia Re: smutno mi sie zrobiło 13.09.05, 11:30
                kardiolog napisał:

                > Ee tam, co Cie nie zabije to Cie wzmocni.
                >
                > Wypij jeszcze jednego:)
                >
                > kardiolog




                piję piję, ale jeszcze jedną... z podwójnym cukrem i śmietanką ;)
            • eszi tak wiem 13.09.05, 11:28
              ale jakoś tak mi się skojarzyło - tamto też było w niedzielę...
              przepraszam.....
              • vandikia nic nie szkodzi/ 13.09.05, 11:31
                jak widać temat ten niezle na mnie dziala i mnie drazni/ nie wiedzialam nawet,
                ze tyle wyrzuce z siebie naraz ;)
    • kasitza Re: tak wkurzona dawno nie byłam 12.09.05, 10:28
      oj biednas! na zazdrosc nic cie nie poradze, bo sama nie jestem w te klocki
      najlepsza.
      • vandikia Re: tak wkurzona dawno nie byłam 12.09.05, 10:29
        najgorsze, ze próbuje zwalczac to uczucie, ale nie wychodzi. Sie wczoraj az
        poplakalam ze zlosci.
        • kasitza Re: tak wkurzona dawno nie byłam 12.09.05, 10:32
          byloby fajnie, jakby tak mozna bylo nie zwracac na to uwagi
    • aburida Re: tak wkurzona dawno nie byłam 13.09.05, 08:38
      A ja nie rozumiem JAK MOGŁAŚ ZAGLĄDAĆ MU DO TELEFONU I CZYTAĆ JEGO SMSY?!?!?!?!?
      A potem jeszcze na nie odpisywać... Skandal i porażka, nie mam słów...
      • vandikia Re: tak wkurzona dawno nie byłam 13.09.05, 08:39
        aburida nie wiem jakie są relacje z twoim facetem jeśli w ogóle jakieś masz,
        ale dla twojej wiadomości sam mi wszystko pokazał, po co miał to ukrywać. To co
        piszesz jest porazką.
    • sunnivae Re: tak wkurzona dawno nie byłam 13.09.05, 12:23
      no to porównaj sobie swoją sytuację do mojej:
      1.Jeden z moich byłych-wlaściwie facet z którym się spotykałam 3 mies, ale nam
      nie wyszlo jak juz poraz kolejny odmawialam mu spotkania zadzwonil i
      powiedział, ze miał wypadek w lesie,nie wie co z resztą ludzi bo kierowca
      uciekł od razu do lasu, a reszta się rozeszła, a on sobie idzie sam do domu..
      innym razem powiedział, że musze się a nim zobaczyć bo nie wie ile mu życia
      zostało..że ma raka i wyłysiał i chce sie ze mna jeszcze pożegnac..oczywiscie
      wszystko zmyslil..
      2.Moj były sprzed 4 lat jak się dowiedział ze nie mam juz faceta zaczął
      wydzwaniać nie tylko do mnie, ale moich koleżanek, że koniecznie musi się ze
      mna zobaczyć. Nie rozumiem że nie mam na to ochoty i ciagle zadaje pytanie
      dlaczego bo "po prostu" go nie satysfakcjonuje.po jakims 10 telefonie nie
      wytrzymalam i wyzwalam go od psycholi i że ma zostawic mnie i moje kolezanki w
      spokoju..myślisz że przestał wydzwaniac?nie ma szans..prawie codziennie musze
      rzucać słuchawką.
      No i jak tu zaczynać normalnie tygodnie?pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja