karolla83
13.09.05, 22:57
Mam pytanie i prosze o pomoc...Jestem z chłopakiem od 1,5 roku, przez ten
okres różnie bywało - raz lepiej raz gorzej. Razem spędziliśmy tegoroczne
wakacje i było super. On jest bardzo kochany, uczuciowy, romantyczny i wiem
że bardzo mnie kocha. Jednak wydarzyło się coś w ostatni weekend - byliśmy
zaproszeni na ślub do mojej kuzynki i na godzinę przed weselem On zadzwonił i
powiedział mi, że nie idzie, gdyż musi zaliczyć następnego dnia zaległy
egzamin na studiach (nie kłamał - egzamin rzeczywiście był w niedzielę rano)
a że nie mógł wcześniej się nauczyć to został tylko sobotni wieczór i tak na
wesele poszłam sama. Ślub był dośc udany ale ja czułam się fatalnie...Teraz
on mnie przeprasza..mówi że mnie kocha nad życie...że chce byśmy byli
razem...że gdyby wiedział że tak zareaguję(powiedziałam że nie chcę juz go
widzieć!!) to by ze mna poszedł i odpuścił by ten egzamin.
A ja nie wiem czy mu wybaczyć...w końcu jak on mnie potraktował...
Prosze o Wasze opinie