destina
16.09.05, 10:08
Moje drogie nie myślałam że będe w tak dziwnej sytuacji. Chodzi tutaj o moją
szwagierkę. Otóż była w związku z facetem 2 lata i planowali teraz zamieszkać
ze sobą razem. A tu się nagle dowiaduję że rozstali się bo... ona związała
się z żonatym o 15 lat starszym od siebie mężczyzną. W domu u niej sajgon,
rodzice się do niej nie odzywają, a jako ze to moja dobra koleżanka to oni
gadają mi na nią ze mam ją przekonac zeby przejrzała na oczy a ona mówi mi
jak traktują ją rodzice. Ona jest dorosła ma 24 lata, chyba wie co robi,
tylko ze ta cała głupia sytuacja dotknęła całą nasza rodzinkę. Szwagierka
postanowiła się wyprowadzić, razem z nowym partnerem znaleźli mieszkanko do
wynajecia bo w jego domu czasem przebywa jego żona i dziecko. Swoim rozumem
pojmuje tylko to ze zakochała się ślepo a może i wkońcu ostatecznie bo raczej
te jej poprzednie zwiazki kończyły się po jakimś czasie... Nie wiem już co
mówić teściom jak się wypytują, mama płacze, tato klnie a my jesteśmy po
środku wszystkiego że zachwiała się taka wspaniała równowaga rodzinna...