herbatazcytryna
21.09.05, 07:06
Zbliza się jesień, pora zrobić zakupy odzieżowe, a mnie w sklepach szlag
trafia:)Omijam je szerokim łukiem tak długo jak tylko mogę. Spodnie,buty ok,
ale bluzek kompletnie nie mogę dostać. Chociaż z butami na zimę już miałam
problem, bo nie mogłam w większość się dopiąć w kostce. Czuję się normalnie
dyskryminowana. chciałabym iść do sklepu, korzystać z promocji, wyprzedaży,
ale nie z moim rozmiarem..Juz teraz nie mam większych problemów z akceptacją
siebie, poza jakimiś krótkimi napadami. Dobrze mi jest z byciem grubą,
przyzwyczaiłam się i wcale nie czuję jakiegoś dużego parcia na odchudzanie,
ale zakupy mi psują krew, mimo że już się nie wstydzę pytać o duzy rozmiar,
kupuje u mężczyzn( jeszcze parę lat temu bym nie weszła do sklepu gdzie
pracuje mężczyzna lub szczuplusieńka dziewczyna:). Piszę to chyba tylko po to
,by sobie ulżyć, bo się normalnie czuję dyskryminowana:) I juz mi lepiej:)