tesciowa z menopauzą, help..

22.09.05, 21:42
musze sie wygadac..:)
jestem z facetem, przez jakis rok czesto u niego nocowalam, siedzialam u
niego po 12 godzin i bylo ok, teraz zamieszkalismy razem z tesciami na
przeciwko naszego "mieszkania(lazienka i kuchnia jest u nich) i nagle
problem, kobieta ma menopauze chyba i wszystko jest zle, ze kibla codziennie
nie myje, ze nie gotuje, ze wacik zostawilam na stole no i juz afera bo
balagan robie, ale tego ze drzwi wyszoruje czy lodowke, posprzatam w szafce
to juz nie zauwaza... no coz, czy ktos tez tak ma? poszukuje osob z podobnym
problemem, co by moc ponarzekac:)
    • fian5 Re: tesciowa z menopauzą, help.. 22.09.05, 23:05
      martys_85r napisała:

      problem, kobieta ma menopauze chyba i wszystko jest zle, ze kibla codziennie
      > nie myje, ze nie gotuje, ze wacik zostawilam na stole no i juz afera bo
      > balagan robie, ale tego ze drzwi wyszoruje czy lodowke, posprzatam w szafce
      > to juz nie zauwaza... no coz, czy ktos tez tak ma?


      Daleka jestem od tego by stawac w obronie osób ktorych tak naprawde nie
      znam.Wiem jedno ze sama wole umyc drzwi,szafke czy wysprzatac lodówke niz stac
      przy garach albo sprzatac po wszystkich kibel.No wybacz ale to juz do
      przyjemnosci nie należy.Nie trzeba byc w okresie menopauzy by sie wsciec że
      trzeba to robic samemu za innych.Niestety moja droga skoro tesciowa przyjęła was
      pod swoj dach to musi byc podział obowiązków do mycia kibla rownież.Chyba nie
      uważasz ze ona bedzie robic do konca życia to wszystko na co inni nie maja ochoty .

      • dominiczka11 Re: tesciowa z menopauzą, help.. 23.09.05, 08:00
        ja również mam podobną teściową.codziennie ma inny humor ale niestety u niej
        dzień bez wrzasków to dzień stracony.Po ślubie mamy z narzeczonym zamieszkać u
        teściów a ja już się boję co to będzie. To prawda iż ONA nie zauważa rzeczy
        które zostały ładnie sprzątnięte ale wymyśla co chwilę nowy problem i mamy do
        słuchania.Ogólnie wiem że te wrzaski spowodowane są również tym iz ja zabieram
        jej ukochanego synka.
        • kobieta_na_pasach dziewczyny drogie 23.09.05, 09:43
          normalne jest, ze nie zuwaza sie zrobionego porzadku, bo balagan bardziej sie
          rzuca w oczy, to takie proste.
    • ania_bee Re: tesciowa z menopauzą, help.. 23.09.05, 08:04
      Wyprowadźcie się. Nie ma nic gorszego jak mieszkać z rodzicami lub teściami.
    • trzydziecha1 Re: tesciowa z menopauzą, help.. 23.09.05, 08:58
      nie ma sensu zastanawiać się, kto ma rację, trzeba się jak najszybciej
      wyprowadzić,bo zatrujecie sobie nawzajem życie.
      • kobieta_na_pasach Re: tesciowa z menopauzą, help.. 23.09.05, 09:44
        trzydziecha1 napisała:

        > nie ma sensu zastanawiać się, kto ma rację, trzeba się jak najszybciej
        > wyprowadzić,bo zatrujecie sobie nawzajem życie.

        jasne, ale na to trzeba miec pieniazki, a jak sie ich nie ma to trzeba sie
        dostosowac.
    • kobieta_na_pasach kochana 23.09.05, 09:41
      popieram tesciowa. "jak wejdziesz miedzy wrony kracz jak i one". albo sie
      dostosujesz, ale poszukajcie sobie wlasnego lokum.
      pamieta,m 2 lata spedzone po slubie u moich rodzicow. lazienka byla wlasnie
      zrodlem niezgody miedzy moim mezem i moim ojcem. ojciec musial prawie zawsze
      sprzatac w niej po moim mezu i to go ciagle doprowadzalo do pasji. teraz,
      mieszakajc na swoim juz kilkanascie lat , stwierdza, ze moj tato mial racje.
      moj maz sie nie zmienil zostawia po sobie taki sam burdel, jak kiedy u moich
      rodzicow. i teraz mnie to wkurza. zycze ci wiec, aby twoj facet nie mial do
      ciebie takich samych pretensji za pare lat.
      • carimera Re: kochana 24.09.05, 10:01
        Gdzie sie podziała autorka watku.Zadała pytanie i czeka na cudowna radę!!!
        pt.niech tesciowa wezmnie sie za robote i nie gdera.
    • marika_marika Re: tesciowa z menopauzą, help.. 24.09.05, 10:37
      Na co czekasz??? zwiewaj stamtąd co sił, zanim teściowa zacznie wam wieczory
      wyliczać
      • fian5 Re: tesciowa z menopauzą, help.. 24.09.05, 11:32
        marika_marika napisała:

        Na co czekasz??? zwiewaj stamtąd co sił, zanim teściowa zacznie wam wieczory
        > wyliczać

        Co to za głupi pomysł zeby pchac sie pod dach tesciowej.Czyżby to ona ma miec
        kare za to ze urodziła syna.Co to nie ma miejsca u własnej matki tylko wchodzic
        obcej kobiecie na głowe.



    • asiulka81 Sorki ale jestes wredna 24.09.05, 11:34
      Co ma menopauza do wiatraka. Moze rzeczywiscie kibla nie myjesz! A powinnas
      codziennie szorowac bo sie zółty zrobi:)))
    • mmagi Re: tesciowa z menopauzą, help.. 24.09.05, 18:03
      a co ma menopauza do zas.ranego kibla???
    • fajnaret Re: tesciowa z menopauzą, help.. 24.09.05, 18:35
      O ile dobrze zrozumiałem to czyżby ten problem dotyczył tylko tesciowej?
      pozdrawiam
    • kejro Re: tesciowa z menopauzą, help.. 25.09.05, 15:45
      a ja chyba rozumiem Twoją teściową.Trochę podobny problem był na początku
      małżeństwa w domu moich rodziców, gdzie przez jakiś czas musieliśmy razem
      zamieszkać.Mama poprosiła mnie, by zwrócić delikatnie mężowi uwagę, żeby mył po
      sobie szlanki po piwie, kubki po kawie, herbacie nastawiane przez niego między
      posiłkami.I co mój mąż na to? - "w domu dwie baby a on ma zmywać???" .Był na
      dokładkę strasznie poruszony , jak teściowa może mieć do niego jakiekolwiek uwagi!!
      • kobieta_na_pasach a teraz, jak mieszkacie osobno, zmywa? 25.09.05, 16:08
        kejro napisała:

        > a ja chyba rozumiem Twoją teściową.Trochę podobny problem był na początku
        > małżeństwa w domu moich rodziców, gdzie przez jakiś czas musieliśmy razem
        > zamieszkać.Mama poprosiła mnie, by zwrócić delikatnie mężowi uwagę, żeby mył
        po
        > sobie szlanki po piwie, kubki po kawie, herbacie nastawiane przez niego między
        > posiłkami.I co mój mąż na to? - "w domu dwie baby a on ma zmywać???" .Był na
        > dokładkę strasznie poruszony , jak teściowa może mieć do niego jakiekolwiek
        uwa
        > gi!!
        • kejro Re: a teraz, jak mieszkacie osobno, zmywa? 26.09.05, 13:21
          oj długo go wychowywałam ale w dużym stopniu już wie dzisiaj, że rodzina to
          wielki zbiorowy obowiązek :) A jaki był oporny, a ile kłótni przy tym było!!
Pełna wersja