dlaczego romanse sa za plecami meza?

IP: 134.65.105.* 12.09.02, 11:36
wlasnie dlaczego wszystko to odbywa sie po cichu?
ze strachu?
z niepewnosci w co sie czlowiek pcha?
z ciekawosci co z tego wyjdzie?
kiedy sie to zaczyna? czy z chwila kiedy wpisujemy jego numer do
kalendarzyka? kiedy nam wpadnie w oko?
fakt zdrady bez udzialu naszej woli? czy aby na pewno?
    • pamela_anderson Re: dlaczego romanse sa za plecami meza? 12.09.02, 11:39
      Czy Ty człowieku skądś uciekłeś?
      A jak można romansować w ogóle na czyichś oczach?
      Cały urok romansów to ich tajemniczość.
      A Ty romansowałbyś na oczach żony?
    • bukowski27 pytanie:dlaczego romanse sa za plecami meza? 12.09.02, 11:55
      odpowiedz: bo maz wyrzucilby cie z domu.
      • Gość: roby Re: pytanie:dlaczego romanse sa za plecami meza? IP: 134.65.105.* 12.09.02, 12:34
        Bukowski
        madry jestes. Tez tak mysle ale ...
        w ktorym momencie maz powinien wyrzucic z domu?
        czy wtedy jak wymieniaja sie telefonami?
        czy jak ich spotka objetych (malo mozliwe)
        czy jak ich przylapie w lozku ?
        a moze masz inne pomysly na wlasciwy moment?
        i jeszcze jesli kobieta nie chce byc wyrzocona z domu ... to po co
        nawiazuje romans? ktorego skutki moga byc przykre?
        przewartosciuj mi to.
        czy wobec tego romans i strach towarzyszacy temu to wlasnie to co
        pociaga? a jesli juz jest wszystko wiadomo to co?
        wtedy chyba pora na nastepny romans?
        znasz kawal o czerwonym kapturku w lesie i zdechlym wilku?
        • bukowski27 pytanie:w ktorym momencie maz powinien wyrzucic z 12.09.02, 12:56
          odpowiedz: jak romans zacznie sie toczyć przed jego plecami.

          pytanie: przewartosciuj mi to

          odpowiedz (bedaca w istocie pytaniem na pytanie): co?

          pytanie: znasz kawal o czerwonym kapturku w lesie i zdechlym wilku?

          odpowiedz: nie. smieszny?

    • Gość: forty Re: dlaczego romanse sa za plecami meza? IP: 213.134.136.* 12.09.02, 12:03
      Polemizowałabym z tym stwierdzeniem - romanse są też za plecami żony(w
      przypadku romansowania męża).
      Ponieważ z czasem się znudzi(mąż)
      Ponieważ nie spełnia naszych oczekiwań
      Ponieważ nie jest nam z nim dobrze
      Ponieważ zdaje nam się,że ten drugi jest lepszy et cetera
    • Gość: michał Re: dlaczego romanse sa za plecami meza? IP: *.carcade.com.pl 12.09.02, 12:42
      ... jeśli nie za plecami to już nie jest to romans... proponuję zapoznać się ze
      znaczeniem słowa ROMANS !!
    • fe_male Re: dlaczego romanse sa za plecami meza? 12.09.02, 13:15
      Zrób to przed „jego plecami”. Myślę, że dostaniesz odpowiedź na pierwsze
      pytania.
      Kiedy się zaczyna? Nie ważne, ważne jak się kończy.

      Nad tym się zastanów.

      Pa
    • chooligan Re: dlaczego romanse sa za plecami meza? 12.09.02, 13:16
      Gość portalu: Roberta napisał(a):

      > wlasnie dlaczego wszystko to odbywa sie po cichu?
      > ze strachu?
      > z niepewnosci w co sie czlowiek pcha?
      > z ciekawosci co z tego wyjdzie?
      > kiedy sie to zaczyna? czy z chwila kiedy wpisujemy jego numer do
      > kalendarzyka? kiedy nam wpadnie w oko?
      > fakt zdrady bez udzialu naszej woli? czy aby na pewno?

      Bo kiedy spotkasz Jego. Tego prawdziwego, którego wymarzyłaś soebie w snach.
      Tych snach, których na drugi dzień już nie pamiętasz, ale pamięta je twoja
      podświadomość i wiesz i tęsknisz za nim. Za nim? Tak! Włąsnie za nim. Tym
      Nienazwanym i Tym Nieodgadnionym. Twoje zmysły nie mogą się mylić...
      Wtedy już nie patrzysz na świat tymi samymi oczami jakie miałaś. Od nowa życia
      nabiera sensu. I wszystkie rzeczy, zdarzenia - tak zwykłe, banalne że aż nudne,
      nabierają innych znaczeń. Znów świat ma sens i Ty odnajdujesz w nim swoje
      miejsce - miejsce w tym nowym, lepszym świecie.
      A kiedy się spotykacie, namiętność porywa was jak wiatr porywa samotny okręt do
      lotu przez wszechświat oceanu. Wasze zmysły niczym stalowy żagiel odporny i
      niezniszczalny posuwa wasz aż do granic horyzontu, tego samego, którego
      przekroczyć się nie da...
      Bo kiedy tak gzicie się beztrosko na kanapce, wpada wkurwiony mąż, łapie za
      krzesło i rozpierdala go na plecach twojego gacha, tak że zamiast ekstazy, Twój
      Luby drze mordę: "ło kurwa!" Potem twój slubny wykopuje z mieszkania kochanka,
      ciebie chwyta za gardło i pięścią wybija ci połowe klawiatury. Szarpiąc za
      kudły wlecze cie do łazienki i topi w wannie. Przez cały ten czas musisz sie
      nasłuchiwać "ty szmato, ty kurwo pierdolona, ty ździro do kwadratu, ty suko,
      śwędzi cie cipa to się pierdol ale beze mnie kurwo jebana". Potem zmeczony
      topieniem wyciaga cie z wanny i kopie cie po brzuchu i kroczu a nastepnie dusi
      cie ale tylko przez chwile bo zaczyna sie uspokajać. Otwiera drzwi i wypierdala
      cie z mieszkania na oczach sporego tłumku zaciekawionych nietypowymi odgłosami
      sąsiadów.
      Hmmm... Pewnie dlatego romanse sa za plecami meza
      • zlakobieta Naprawde dobre chooligan... 12.09.02, 15:42
        ale nie wyczerpuje tematu. Bywaja rozne okolicznosci :)
        • Gość: sonija Re: Naprawde dobre chooligan... IP: *.waw.cdp.pl 12.09.02, 15:57
          chooligan może napiszesz jakąś ciekawą powieść jak już się dowiesz (patrz
          forum: mężczyzna )" jak się posuwa kobietę w ciąży?"
          :-(((
    • Gość: Lena Re: dlaczego romanse sa za plecami meza? IP: 213.216.82.* 12.09.02, 16:51
      O !!!Chooligan mógłby pisać opowiastki "z życia wzięte". Mnie to tak wzięło ...
    • jjasio Re: dlaczego romanse sa za plecami meza? 12.09.02, 17:44
      nie wiesz dlaczego romanse są za plecami męża???
      Hmm cóż,bo gdyby były "przed" to nazywałyby się to trójkątem.
    • Gość: Orion Re: dlaczego romanse sa za plecami meza? IP: 217.96.9.* 13.09.02, 12:23
Inne wątki na temat:
Pełna wersja