mmagi
27.09.05, 12:43
Był sobie facet, który dbał o swoje ciało...
Pewnego razu stanął przed lustrem, rozebrał się i zaczął się podziwiać Ze
zdziwieniem stwierdził jednak, iż wszystko jest pięknie opalone oprócz
jego członka! Nie podobało mu się to, wiec postanowił coś z tym zrobić.
Poszedł na plażę, rozebrał się i zasypał całe swe ciało, zostawiając
członka sterczącego, na zewnatrz.
Przez plażę przechodziły dwie staruszki. Jedna opierała się na lasce.
Przechodząc obok zasypanego faceta ujrzała coś wystającego . Końcem laski
zaczęła przesuwać to w jedną, to w drugą stronę.
-Życie nie jest sprawiedliwe - powiedziala do drugiej.
-Czemu tak mowisz ? - Spytała tamta zdziwiona.
-Gdy miałam 20 lat byłam tego ciekawa, gdy miałam 30 lat bardzo to
lubiłam, w wieku 40 lat już sama o to prosiłam, gdy miałam lat 50 już za to
placiłam, w wieku 60 lat zaczęłam się o to modlić, a gdy miałam 70 to już o
tym zapomniałam. Teraz, kiedy mam 80 lat, te rzeczy rosną na dziko, a ja
nawet k........... nie mogę przykucnąć .