List tygodnia

IP: *.dial.froggy.com.au 14.09.02, 13:09
Coz mozna powiedziec - uciekaj jak najdalej i nawet ni mysl o
powrocie!
    • Gość: Vika Re: List tygodnia IP: *.ewave.at 14.09.02, 13:53
      Cytowany w artykule list jest przepelniony tragiczna prawda.Cale rzesze ludzi
      wyksztalconych,niejednokrotnie bezcennych fachowcow,nie ma szans na normalne
      zycie w Polsce.Za granica zas, rzadko ma szanse na prace legalna zgodna ze
      swoim wyksztalceniem i ambicjami.I nie dotyczy to tylko mlodego pokolenia.W tej
      tragicznej sytuacji sa ludzie czesto z duzym starzem pracy,dobra
      opinja,doswiadczeniem zawodowym, a ktorzy utracili prace li tylko w wyniku
      koszmarnego bezrobocia i niskich plac w naszym kraju.My, Polacy zasilamy
      szeregi nielegalnych robotnikow w bogatych krajach bo nie mamy innego
      wyjscia.Nikt sie tym w Polsce nie przejmuje.Rzad,utrudnia bzdurnymi przepisami
      tworzenie w kraju polskich firm,ulatwiajac powstawanie firm
      zagranicznych.Spoleczenstwo polskie sprowadzone do roli sluzacego bogatych
      narodow,coraz bardziej pozbawiane podstawowych warunkow do zycia ubozeje,ucieka
      za granice i czesto trafia tutaj na nowe trudnosci.jest wielu rodakow, ktorzy
      radza sobie w bogatych krajach zachodu.lecz za cene strachu przed
      deportacja,zyja czesto w koszmarnych warunkach mieszkaniowych,sa nisko
      oplacani,ulegaja przeruznym oszustom i cwaniakom...wszystko w nadziei na leprze
      jutro.Polska emigracja zarobkowa jest dodatkowo w tej zlej sytuacji( w
      odruznieniu od innych nacji), ze Polacy za granica nie sa solidarni.Tutaj rodak
      rodakowi jesli pomoze to interesownie a czesto zaszkodzi tylko kierowany podla
      i bezmyslna zazdroscia o ...leprza prace.W ten sposob zadna inna nacja nie
      postepuje.Jugoslowianie,Turcy,Grecy,Hiszpanie,Cyganie z roznych krajow,Ukraincy,
      Rosjanie i inne narody tworza swoiste enklawy pomocy swoim rodakom.Trzymaja sie
      razem choc wcale nie wolne od wewnetrznych animozji.Polacy za granica sa coraz
      mniej szanowani jako pracownicy, wlasnie z powyzszego powodu ale i dlatego,ze
      coraz wiecej przyjezdza tu bez ograniczen zwyczajny przestepczy i wykolejony
      margines spoleczny,ktory psuje opinje a ona niestety dla Polakow tutaj jest
      wspolna.
      Nasz polski rzad nie sprawdza sie w roli opiekuna narodu-choc taka role
      powinien pelnic.
      Emigracja polska stale rosnie.Czy jest to zjawisko normalne?Nad tym pytaniem
      powinien zastanowic sie nasz Rzad i Sejm.Tymczasem jakiekolwiek postulaty w
      pozostaja bez echa.Chwilami odnosi sie wrazenie,ze grupie ludzi rzadzacych nie
      zalezy na tym aby narodowi bylo w jego kraju dobrze....pozostaje Polakom
      emigracja...jak 100-150 lat temu- za chlebem.
    • Gość: Lena Re: List tygodnia IP: 213.216.82.* 14.09.02, 15:36
      Rozumiem autorkę listu. Kuzynka mojego męża, dziewczyna 26 -letnia po
      ukończeniu studiów przez pół roku nie znalazła pracy, teraz ma półroczny staż
      opłacany przez Urząd Pracy i już boi się co będzie dalej. Jej chłopak również
      po studiach przez 2 lata utrzymuje się z korepetycji. Każde z nich mieszka u
      swoich rodziców i właściwie mają niewielkie szanse na usamodzielnienie się. To
      jest tragiczne. Demografowie mówią, że coraz dalej młode kobiety odsuwają
      termin urodzenia pierwszego dziecka, że dzieci coraz mniej. Myślę,że szans jest
      coraz mniej. Na miejscu tych młodych ludzi wyjechałabym stąd. W takiej Kanadzie
      można się zaprzeć, skończyć kurs językowy, uzupełnić studia do kanadyjskiego
      dyplomu /1-2 lata studiów/ i ma się ogromną szansę. Emigracją tak już od 20-tu
      lat to prawie wyłacznie wykształceni ludzie. Wszędzie można zacząć życie od
      nowa. Odrobina odwagi i determinacji.
    • Gość: iwa Re: List tygodnia IP: *.dialo.tiscali.de 14.09.02, 15:50
      Mam 27 lat. W Polsce skonczylam licencjat. Perspektyw raczej tam
      nie widzialam wiec pomyslalam ze wyjade na rok jako Au-Pair do
      Niemiec. Po roku czasu podciagnelam niemiecki na tyle dobrze,
      aby myslec o studiach w tym kraju. Komplikacje z wiza, masa
      problemow.... Pomogli mi rodzice mojego chlopaka (ktorego tutaj
      poznalam). Udalo sie. Jestem studentka.
      Ogromne wyrzeczenia, ciezka praca. Studia nie naleza do
      najlatwiejszych, zwlaszcza jesli ciagle mysli sie o pieniadzach
      na to aby przezyc.
      Z drugiej strony samodzielnosc, praktyki w miedzynarodowych
      koncernach. Praca w dobrych firmach.
      I masa samozaparcia..... Zycze powodzenia;)))
      • maria_conchita Re: List tygodnia 14.09.02, 16:35
        a jak ktos chce wiedziec wiecej na temat zycia iwy, to
        niech zajrzy na forum cocmopolitan i bedzie wszystko wiadomo
        • Gość: iwa Re: List tygodnia IP: *.dialo.tiscali.de 14.09.02, 17:25
          Co bedzie wiadomo?
Pełna wersja