czy zainstalowałybyście keylogger'a ??

03.10.05, 10:01
na domowym kompie, gdybyście podejrzewały, ze wasz facet nie tylko ogląda
gołe babki ale też i prowadzi w necie życie towarzyskie, które z wirtualnego
może przejść w real??? czy uważacie, że kobieta/facet ma prawo do ingerowania
w netową prywatność swojego partnera, jeżeli przypuszcza że coś może być nie
tak jak powinno?
jak uważacie, gdzie istnieje granica bezpiecznego czatowania,
cyberrandkowania?
moje zdanie jest takie, że dla ludzi w związku, niezależnie od płci, tą
granicę przekraczamy logując się na portale randkowe, bo w sumie po cholerę
się logować??
A to tak a'propos wątku na FM, gdzie zdesperowany chłopak prosił o sposób na
sprawdzenie, czy jego panna loguje się w portalach (bo zobaczył historię
stron, i się przeraził). O dziwo, pojawiły się tam same dobre rady i zero
umoralniania w kwestii prywatności drugiego człowieka. I w zasadzie to ja się
z tym zgadzam. Gdybym podejrzewała mojego faceta o netowe romanse, to nie
miałabym żadnych skrupułów. A Wy?
    • six_a Re: czy zainstalowałybyście keylogger'a ?? 03.10.05, 10:49
      mnie to by się nie chciało bawić w szpiega z krainy deszczowców, nie można
      normalnie porozmawiać?
      no i z czym się zgadzasz, bo nie bardzo rozumiem - z tym, żeby Twój facet
      grzebał po Twoim kompie, kieszeniach, torebce...???
      • nallia Re: czy zainstalowałybyście keylogger'a ?? 03.10.05, 10:58
        six_a napisała:

        > mnie to by się nie chciało bawić w szpiega z krainy deszczowców, nie można
        > normalnie porozmawiać?

        pewnie że można, a naprawdę uważasz, że jeżeli twój chłop śliniłby się do
        jakiejś dupeczki z czata i miał zamiar z nią umówić, to powiedziałby ci o tym w
        waszej 'normalnej rozmowie' ??? Sorry, ale ja nie znam takiego faceta, ani
        kobiety, ani nikogo nie znam takiego kto przyznałby się do jakichś zamiarów
        będących nie w porządku wobec swojego partnera.

        > no i z czym się zgadzasz, bo nie bardzo rozumiem - z tym, żeby Twój facet
        > grzebał po Twoim kompie, kieszeniach, torebce...???
        >
        Powiem tak, gdybym to ja waliła go w rogi a on dowiedziałby się z kompa albo z
        mojej torebki, to i tak pretensje mogłabym mieć tylko do siebie, bo to ja
        oszukałam a on się tylko dowiedział.
        Ja w tytułowym poście napisałam o sytuacji hipotetycznej, kiedy jedna strona
        już drugą o coś wyraźnie podejrzewa bo ma jakieś tam podstawy - pytam do czego
        bylibyście zdolni podejrzewając jakiś kant (a niestety podejrzenia rzadko
        bywają kompletnie bezpodstawne), ja nie mówię o chorobliwej zazdrości i
        kontrolowaniu każdego ruchu swojego partnera, który jest bogu ducha winien.
        • six_a Re: czy zainstalowałybyście keylogger'a ?? 03.10.05, 11:04
          hipotetycznie: jaki jest sens prowadzenia wspólnego życia z facetem, który
          udziela się na serwisach randkowych???
          • nallia Re: czy zainstalowałybyście keylogger'a ?? 03.10.05, 11:10
            six_a napisała:

            > hipotetycznie: jaki jest sens prowadzenia wspólnego życia z facetem, który
            > udziela się na serwisach randkowych???
            >
            no chyba żaden, natomiast nie wiesz że się udziela dopóki nie potwierdzisz tego
            jakoś w 100%, nie?
Pełna wersja