nie przypuszczałem, że zapytam o rade

06.10.05, 21:46
okoł miesiąca temu spotkałem całkiem ładną dziwczynę, rozmawialiśmy jakies 2
godziny, iskrzyło, jako iż się śpieszyłem kończyłem rozmowe, ona wspomniała o
randce -> wtedy ja zmieniłem temat na inny i w sumie nic nie wyszło...
ALE:
    • pierozek_monika Re: nie przypuszczałem, że zapytam o rade 06.10.05, 21:47
      nie trzymaj nas w napięciu, pisz co dalej :))))))
      • asiulka81 Re: nie przypuszczałem, że zapytam o rade 06.10.05, 21:47
        a miales ie umowic ze mna na sex!!! Ty zdrajco !!! :)))
    • valentino_g cd :) 06.10.05, 21:47
      ALE :
      -zdobyłem od niej nr telefonu.
      Czy po ponad miesiacu nie będzie przesadą jak zadzwonie i umówie się na
      randkę ??

      wczesniej nie miałem czasu a patrze w notes i w sobote nie mam co robic :( i w
      sumie mam ochote na sex :)
      • pierozek_monika Re: cd :) 06.10.05, 21:48
        nieeeee dzwoń śmiało
        • valentino_g Re: cd :) 06.10.05, 21:52
          pierozek_monika napisała:

          > nieeeee dzwoń śmiało


          i stwierdziłem że tak zrobię !! tak jest, jutro około 14 ! a co....
          • pierozek_monika Re: cd :) 06.10.05, 22:11
            do odważnych świat należy....
            a nóż będzie wygłodzona, hę? :)
            • valentino_g Re: cd :) 06.10.05, 22:15
              pierozek_monika napisała:

              > do odważnych świat należy....
              > a nóż będzie wygłodzona, hę? :)


              jeśli tak będzie to obiecuję dać z siebie wszsytko :) tak, tak: po czym poznać,
              że facet długo miał przerwę ?? poprostu bardzo się stara :)

              ale najpierw muszę zadzwonić...nerwy, nerwy :)
              • asiulka81 Re: cd :) 06.10.05, 22:29
                A długo miałeś przerwe?
                Nie denerwuj sie. bedzie dobrze! Dzwon! Ale nie waz sie wykorzystac biednej
                kobietki :)
                • valentino_g Re: cd :) 06.10.05, 22:43
                  asiulka81 napisała:

                  > A długo miałeś przerwe?

                  tak daleko w stecz moja pamięć nie sięga :P sory... wiem, ale nie powiem :)
                  • asiulka81 Re: cd :) 06.10.05, 22:45
                    ales tajemniczy, przeciez i tak Cie nikt w realu nie zna z forum :)
                    • valentino_g Re: cd :) 06.10.05, 22:54
                      kiedyś już o tym pisalem...trzeba poszukać w historii chociaż te dane i tak już
                      są nieaktualne -> i całe szczęście :)

                      piszesz, że i tak mnie nikt nie zna ....ale jak w realu: nigdy nie wiesz co
                      ludzie chcą zrobić z każdą informacją jaką od ciebie otrzymają. A znając życie
                      95% osób chce cie wyru.. za plecami ....
                      • asiulka81 Re: cd :) 06.10.05, 22:56
                        Pamietam ze pisles ze 2,5 roku. To długo. Dłużej ode mnie.
                        A co sadzisz o watku Agnieszki, 14 w 25 lat?
                        • valentino_g Re: cd :) 06.10.05, 23:12
                          asiulka81 napisała:

                          > A co sadzisz o watku Agnieszki, 14 w 25 lat?

                          nie chce się wypowiadać ponieważ nie wiem w jakiej ona jest sytuacji. Skoro
                          jest np: nimfomanką, założyła się z kumpelą iż zaliczy 14 w 25 lat, poprostu to
                          lubi, to w porzadku, to jej osobista sprawa. Nie pochwalam tego ani nie
                          neguje ... napewno jakbym miał sie przespać z taką kobietą to najpierw poszedł
                          bym na testy HIV.
                          Zreszta taka osoba która miała tylu partnerów powinna raczej szukac męzczyzn
                          swojego pokroju..ale tak jak pisałem wczesniej, to jej sprawa, jej wybór jak
                          się prowadzi

                          moje motto to:
                          mamy jedną twarz i jedno nazwisko, jak już cos z tego stracimy to bardzo trudno
                          jest to odzyskać
                          • asiulka81 Re: cd :) 06.10.05, 23:17
                            no ale sam napisales ze po 5 h poszedles z panna do łózka, moze ta dziewczyna
                            tez miała przed Toba duzo facetów (a raczej na pewno skoro poszła od razu z
                            Toba do łózka)
                            • valentino_g Re: cd :) 06.10.05, 23:23
                              nie miała....w sumie jak to zrobiliśmy to mi powiedziała że ma faceta ( !! szok
                              jak to usłyszałem)... ale widzisz, wyjaśniliśmy sobie jedno: jak ja ją
                              zobaczyłem wiedziałem czego chce, była śliczna i w moim typie, jak ona mnie
                              zobaczyła też wiedziała czego chce... chemia na maksa, inaczej poprostu nie
                              emogło się to skończyć...bylibysmy razem ale wyjechała 2 dni poźniej do
                              Niemiec :(
                              takie coś jak mi się trafiło zdarza się żadko..moze autorka postu "14 w 25" też
                              czuła za każdym razem taką chemię ?? nieee...nie wierze bo wtedy byłaby dłużej
                              w związkach
      • asiulka81 Re: cd :) 06.10.05, 21:48
        a tak na serioi myslisz ze on apo pierwszej randce juz pojdzie z Toba do
        łózka??? JA bym nie poszła za zadne skarby.
        • baba_krk Re: cd :) 06.10.05, 21:49
          ja to bym po miesiącu nieodzywania się nawet na randkę nie poszła :PPP
        • valentino_g Re: cd :) 06.10.05, 21:50
          nie no, nie myśle tak...ale jako iż mam niewyparzoną gembe zawsze mówie to co
          myśle, a mężczyźni zawsze myślą o seksie :)
          chociaż nie wiaodmo, a jak ty byś miała i spotykasz spoko gościa ?? nie miała
          poszłabyś ??
          • asiulka81 Re: cd :) 06.10.05, 21:54
            W zyciu po pierwszej randce nie poszłabym do łózka! Nawet jakbym miała ochote.
            Trzeba sie szanowac! Do łózka sie idzie z kims kogo sie bardzo lubi i w miare
            dobrze zna.
            • valentino_g Re: cd :) 06.10.05, 21:57
              i nigdy nie spotkalas takiego miodzio faceta że jak go zobaczyłaś do odrasu
              nogi z waty ?? hmm...a może spotkałaś ale go nie poznałaś i nie miałaś okazji
              sprawdzić.

              Ja raz miałem taką okazję, wspaniały seks po 5 godzinach wspólnej znajomości.
              Ale musi byc chemia, bez tego też nie ma takiej możliwości, nie jestem męską
              dziwką
              • asiulka81 Re: cd :) 06.10.05, 22:00
                valentino_g napisał:

                > i nigdy nie spotkalas takiego miodzio faceta że jak go zobaczyłaś do odrasu
                > nogi z waty ?? hmm...a może spotkałaś ale go nie poznałaś i nie miałaś okazji
                > sprawdzić.

                Wiele razy spotykałam przsytojnych facetów, ale moje zasady nie pozwalaja mi na
                pojscie od razu do łózka. Czułabym sie potem jak szmata. Po prostu zeby musze
                cos czuc do kogos. A sex dla spotu mnie nie interesuje.


                > Ja raz miałem taką okazję, wspaniały seks po 5 godzinach wspólnej znajomości.
                > Ale musi byc chemia, bez tego też nie ma takiej możliwości, nie jestem męską
                > dziwką


                I co było potem? Niech zgadne. Nic z tego nie wyszło. Pewnie tylko sex i nic
                wiecej.
                • lena_zet Re: asiulko 07.10.05, 13:23
                  pieprszysz głupoty.Poszłam z facetem do łóżka po kilku godzinach znajomości.Od
                  tamtego dnia minęło ponad 9 lat, jesteśmy razem, kocham gnojka nad życie i
                  wczoraj stwierdziliśmy, że największym nieszczęsciem naszym jest to, że
                  spotkaliśmy się w życiu tak późno...
                  • asiulka81 Re: asiulko 07.10.05, 15:05
                    lena_zet napisała:

                    > pieprszysz głupoty.Poszłam z facetem do łóżka po kilku godzinach
                    znajomości.Od
                    > tamtego dnia minęło ponad 9 lat, jesteśmy razem, kocham gnojka nad życie i
                    > wczoraj stwierdziliśmy, że największym nieszczęsciem naszym jest to, że
                    > spotkaliśmy się w życiu tak późno...


                    Widac ze nie zrozumiałas o co mi chodziło. Alez ja wcale nie uwazam ze po sexie
                    na pierwszej randce moze nie wyjsc zwiazek! Nic takeigo nie napisałam. A Ty od
                    arzu ze pieprze głupoty! Sama znam taka pare-obecnie sa szczesliwym
                    małżenstwem. Tyle ze nie kazdy tak moze. Nie kazdy wskakuje od razu do łózka.
                    Niekótrzy potrzebuja tego kogos znac i bardzo bardzo lubic, zeby móc sie
                    wyluzowac. I ja tak własnie mam. No coz. Nie jestem spontaniczna w tych
                    sprawach. Nigdy nie byłam.
                    • lena_zet Re: asiulko 07.10.05, 15:12
                      > Ja raz miałem taką okazję, wspaniały seks po 5 godzinach wspólnej znajomości.
                      > Ale musi byc chemia, bez tego też nie ma takiej możliwości, nie jestem męską
                      > dziwką


                      I co było potem? Niech zgadne. Nic z tego nie wyszło. Pewnie tylko sex i nic
                      wiecej.
                      ----------------------

                      Asiulka, no nie lećże w balona.Co wynika z twojej odpowiedzi?Że po super seksie
                      na pierwszej randce nie ma nic...
                      • asiulka81 Re: asiulko 07.10.05, 15:16
                        Bo jak napisałam wczesniej znam tylko JEDNA taka pare, a reszcie nie wyszło.
                        moje kolezanki wiele razy sypiały z facetami po pierwszych randkach i potem nic
                        z tego nie było. Wiec Twój przypadek i jednej pary m0ich znajomych jest
                        swoistego rodzaju wyjątkiem. Z reguły po sexie na pierwszej randce nie ma
                        pozniej nic. I nadal to podtrzymuje.
                        • lena_zet Re: asiulko 07.10.05, 15:16
                          jak się ma takie podejście jak ty to na 100% nic z tego nie będzie.Ale mów za
                          siebie.
                          • asiulka81 Re: asiulko 07.10.05, 15:19
                            No a jak wytłumaczysz to ze mojej koleznce facet po sexie powiedział ze on juz
                            prezencik rozpakował i juz go nic w niej nie ciekawi, nastepnie podziekował i
                            wyszedł od niej z domku. I to na tyle było.
                            • pierozek_monika Re: asiulko 07.10.05, 15:22
                              to ją shańbił bydlak!
                              ;)
                            • lena_zet Re: asiulko 07.10.05, 15:23
                              tak samo powiedziałabym komuś kto jest o dupę roztrzaś.Jak ktoś czego wart to
                              trwam przy nim.
                              • asiulka81 Re: asiulko 07.10.05, 15:25
                                Tyle ze ona sie nie mogła pół roku po tym pozbierac (jest bardzo wrażliwa). No
                                ale takie sa skutki jak sie kogos nie zna. Jak by go znała troche dłuzej to by
                                wiedziała ze to cham i swinia i na pewno nie poszłaby z nim do łózka.
                            • trzydziecha1 Re: asiulko 07.10.05, 15:26
                              Bo dzisiaj, panie dzieju, nie ma dżentelmenów!!!
            • marta.uparta he he... 07.10.05, 00:19
              ... też się kiedyś zarzekalam:)
    • valentino_g dziękuję za szybką sondę 06.10.05, 21:53
      głosami 2:1 decyzja podjęta, koniec tematu :)
      • baba_krk a niby kto był na NIE??? ;))))) nt. 06.10.05, 22:00
    • mmagi Re: nie przypuszczałem, że zapytam o rade 06.10.05, 23:14
      Ale......to zeje.bali na skale:P;-)
    • batheba Re: nie przypuszczałem, że zapytam o rade 06.10.05, 23:20
      Wiekie sorry za protekcjonalny ton na w krolestwie slepcow jednooki jest krolem
      prawada? Chopak kce rady i MUSI ja miec to wszystko. Kiedy ta randka?
    • valentino_g spotkałem ją dzisiaj kilka minut po 9 !!! łaaaaa 07.10.05, 10:24
      i pędze po rade heh :) taki przypadek, akurat sie spotkaliśmy...dobra, ale w
      tym akurat żadnej opatrzności gwiazd nie widze. Rozmawialiśmy ale nie było już
      takiego zainteresowania jak poprzednio, tak więc nadal nie zaproponowałem
      spotkania....i nie wiem co robić, dzwonic czy nie ( teraz już odpada problem że
      za długo się nie widzieliśmy) -> pozostaje tylko pytanie: czy zawsze musi
      iskrzyć aby coś z tego było ??
      • trzydziecha1 Re: spotkałem ją dzisiaj kilka minut po 9 !!! łaa 07.10.05, 10:29
        matko bosko ale masz problem.
        Podoba sie?
        Da sie z nią pogadać?
        Nie masz co robić?
        Dzwoń!
      • asiulka81 Re: spotkałem ją dzisiaj kilka minut po 9 !!! łaa 07.10.05, 12:59
        lepiej zeby iskrzyło...
      • lena_zet Re: bez iskier i chemii nie ma związku 07.10.05, 13:25
        znaczy jest ale do dupy.Nie wierzę w samą przyjaźń-umarłabym z rozpaczy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja