pamela_anderson
18.09.02, 10:55
Ja jestem złośliwa, przyznaję się bez bicia, ale do chamstwa mi daleko.
Natomiast niejaka Nell to chamka nad chamkami. Używa epitetów, które dawno
już wyszły z obiegu. Np.koń dorożkarski, wcześniej krowa. Czy tobie wszystko
musi się z wiochą kojarzyć? To, że się tam urodziłaś nie upoważnia cię do
tego żebyć ludzi myliła z inwentarzem. Przemyśl to.
Aha, cham to niegdyś bardzo popularne określenie w środowisku wiejskim(patrz
powieść Reymonta pt."Chłopi", niech wię się Nell nie obraża).