pomocy, bo nie chce zrobic czegos glupiego :((((

07.10.05, 17:53
z góry uprzedzam, ze feministki raczej nie powinny tego czytać,bo mnie objadą za uzaleznienie od mężczyzny.
Jestem z chłopakiem od ponad roku(ok 1 rok 3 miesiące). to naprawdę była wielka miłość,z obu stron.Ja chyba cały czas go kocham on mnie na pewno. Ale nie jestem szczęśliwa. Czegoś brakuje mi w tym związku. Ale nie wiem czego. Może sobie cos ubzdurałam. Strasznie boje się rozstania z nim. szczególnie, ze zaczelismy byc ze soba akurat jak zaczelismy studia, nowe miasto nowi ludzie, ale ja mam wlasciwie tylko jego.zanjomi studiują w innych szkołach,a ze swoich studiów nikogo nie znam. A bardzo nie chce być sama,jeszcze pamiętam jak bardzo cierpiałam przez 2 lata zanim go poznałam. Boje sie teraz, ze nie dam rady od niego odejść, szczególnie,ze nie wiem czy powinnam, bo nic sie strasznego nie stało, tylko jest inaczej niż na początku,kiedy było super.
Wiem,ze sie strasznie rozpisałam,ale to mi nie daje spokoju juz od jakiegoś czasu,,,proszeeeeee jeśli ktoś coś ma do powiedzenia na ten temat będę wdzięczna...
    • sweetsusana Re: pomocy, bo nie chce zrobic czegos glupiego :( 07.10.05, 17:59
      bo pierwsze zauroczenie minelo. To normalne. pewnie oczekujesz ze bedzie tak
      jak na poczatku- drzenie kolan. ciagle myslenie o ukochanym. to normalne ze
      mija. ale jezeli go kochasz to badz nim. po co znmieniac partnera tylko
      dlatego ze "fajerwerki" minely.
      • dadadama Re: pomocy, bo nie chce zrobic czegos glupiego :( 07.10.05, 18:09
        problem w tym,ze ja nie wiem czy go kocham czy po prostu uzalezniłam sie od bycia z nim. nie wiem czy w ogóle wierzę w miłość. A fajerwerki minęły,ale już jakiś czas temu. wtedy tez było mi źle ale przez to przeszliśmy i było naprawdę dobrze. a teraz czuję, że to ja jestem dla niego,a on tylko korzysta, bierze to co ja mu daję, ale ja w zamian dostaję tylko słowa, w ogóle nie czuje w tym co robi tego, ze mnie kocha, on to mówi, nawet często,ale to nie na mówieniu polega... nawet nie mogę z nim o tym porozmawiać, bo ciągle ucieka od tego, zamiast rozmawiać próbuje mnie rozsmieszać żebym miała nagle dobry humor...
    • sagis No,tak głupi zawsze wymyśli dla siebie jakieś uspr 07.10.05, 18:15
      awiedliwienie.
      Myślisz, że każda kobieta, która jest szczęśliwa w związku z facetem i nie boi
      się w razie czego żyć samej bez niego, to jest feministką?:-)))))))
      Większej głupoty jeszcze tutaj nie czytałam.

      Jedno Ci napiszę. Daj jemu spokój i uczyń go szczęśliwą bez Ciebie.
      Facet też ma prawo do szczęścia. A, tak tylko jego oszukujesz.
      Wykorzystujesz jego, bo nikogo innego nie masz pod ręką.
      Lepiej być feministką niż taką egoistyczną kobietą.
      • dadadama Re: No,tak głupi zawsze wymyśli dla siebie jakieś 07.10.05, 18:19
        ja tylko prosiłam,zeby feministki nie czytały, bo totalni mi nie po drodze z ich poglądami i nie chcialam, właśnie tego typu posta czytać...
Pełna wersja