widokzmarsa
14.10.05, 17:21
kapitalistów, jeśli nie są ich partnerkami. No bo spójżcie na mnie: siedze
sobie w pracy jak mi się chce, nic nie robię, patrzę tylko w necie czy mi
rośnie kupka szmalu w banku. Co jakiś czas wołam ktorąs z pracownic by mi
zrobiła loda albo kawę. Zerkam na FK albo i nie. Jak mi się znudzi liczenie
kasy to sobie skoczę na narty w alpy albo pokąpać się na wyspy greckie.
Zakupy w Paryżu czy Londynie. By rozprostować krzyż wyjdę przed firmę i każę
kierowcy odpalić Maybacha. I do tego jeszcze mam kochanki i nieślubne dzieci
i rozglądam się za kolejną żoną bo obecna już ma 25 lat i zaczyna się z niej
robic stara dupa.