Gość: Kloaczka
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
25.09.01, 02:13
Rynek artykułów służących dostarczaniu uniesień kobietom jest w Polsce bardzo
ubogi. Choć wiele kobiet (60% w Polsce) w ankietach anonimowych twierdzi, że
miało kiedyś okazję wypróbować wibrator, bądź inne fallady i z niej
skorzystało, to jedynie 5% z tych sześćdziesięciu uważa, że ktoś o tym wie.
Wciąż zaściankowa mentalność nie pozwala nam niestety korzystać z
dobrodziejstw tzw. wolnej miłości. Czy którakolwiek z Was próbowała kiedyś
zaproponować mężczyźnie, który Wam się podobał, lub kiedy miałyście po prostu
chcicę, seks? A jeśli tak to jaka była reakcja? Nie mówię tutaj o wyzwolonych
elitach tudzież młodzieży. Chodzi mi o zwykłych zwyklaków, zamieszkujących ten
kraj.
We wszystkich krajach byłego bloku socjalistycznego we Wschodniej Europie
dokonała się już dawno przemiana w obyczajowości. Spójrzmy na takie Węgry lub
Rosję. Kiedyś mój rosyjski kolega zapytał mnie, czy używam wibratora. Z
początku byłam zbulwersowana i wściekła, chociaż używałam. Ale on zadawał
pytanie takim samym tonem, jakim pyta się ludzi czy wolą blondynów, czy
brunetów.
Gdyby takie pytanie padło z ust Polaka, mógłaby to być najzjadliwsza
impertynencja.
Życzę Państwu wszystkiego dobrego
Chloe