100 rad dla Kobiety w Gipsie

IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.09.02, 22:59
Kobieta 31-letnia została zagipsowana. Jednonożnie. Na 3 miesiące. Porusza
się po mieszkaniu o dwóch kulach.
Czekam na Wasze pomysły, jak może sobie urozmaicić czas oczekiwania na
uwolnienie :-)
    • Gość: Mrufka Re: 100 rad dla Kobiety w Gipsie IP: *.abo.wanadoo.fr 21.09.02, 23:04
      Gość portalu: Jo napisał(a):

      > Kobieta 31-letnia została zagipsowana. Jednonożnie. Na 3 miesiące. Porusza
      > się po mieszkaniu o dwóch kulach.
      > Czekam na Wasze pomysły, jak może sobie urozmaicić czas oczekiwania na
      > uwolnienie :-)

      Powinna zajrzec na forum kobiety :)

      Mrufka
      • Gość: Vika Re: 100 rad dla Kobiety w Gipsie IP: *.ewave.at 22.09.02, 03:33
        Gość portalu: Mrufka napisał(a):

        > Gość portalu: Jo napisał(a):
        >
        > > Kobieta 31-letnia została zagipsowana. Jednonożnie. Na 3 miesiące. Porusza
        >
        > > się po mieszkaniu o dwóch kulach.
        > > Czekam na Wasze pomysły, jak może sobie urozmaicić czas oczekiwania na
        > > uwolnienie :-)
        >
        > Powinna zajrzec na forum kobiety :)
        Jasne!!!To jest znakomity zlodziej czasu:-))))Wiem cos otym:-))))))
        Mrufka buzi:-)))))))))))))
        >
        > Mrufka
        • Gość: Jo Re: 100 rad dla Kobiety w Gipsie IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 22.09.02, 19:21
          > > Powinna zajrzec na forum kobiety :)
          > Jasne!!!To jest znakomity zlodziej czasu:-))))Wiem cos otym:-))))))


          No, ale jak widać po ilości odpowiedzi na mój post, to jednak chyba nie mój
          kącik...
          pzdr
          • Gość: monia Re: 100 rad dla Kobiety w Gipsie IP: 2.4.STABLE* / 192.168.1.* 22.09.02, 19:34
            to takie rozleniwienie weekendowe :-)
            Ja bym zapewne czytała, czytała, czytała.....No i może układała puzzle.:-)
            Pozdrawiam włascicielkę zbuntowanej nogi!
            • mirabilis Re: 100 rad dla Kobiety w Gipsie 22.09.02, 20:16
              Mogłabyś zobaczyć jak byś wyglądała z tatuażem na nodze. Z jednej strony
              mogłabyś poćwiczyć różne wariacje kolorystyczne i rozwinąć talent plastyczny, z
              drugiej mogłabyś pójść z duchem czasu i wybrać jaki byś chciała mieć i czy byś
              chciała mieć tatuaż:) Jak by ci się nie spodobało, to nie ma sprawy, jak
              zdejmiesz gips już nigdy nie będziesz musiała go oglądać:))
              Pozdrawiam i współczuję.
          • anula73 Re: 100 rad dla Kobiety w Gipsie 22.09.02, 22:38
            > No, ale jak widać po ilości odpowiedzi na mój post, to jednak chyba nie mój
            > kącik...
            > pzdr

            nie poddawaj sie! po prostu widac nie mamy doswiadczenia w tym wzgledzie. Ja
            np. dopiero teraz otworzylam ten watek, bo nigdy nic sobie nie zlamalam i nie
            sadzilam, bym mogla udzielic jakiejs rady ;-)
            ale przeciez jest tyle fajnych rzeczy ktore mozna robic nie korzystajac z
            nogi ;-)
            • Gość: Mrufka Pomysly : ..... IP: *.abo.wanadoo.fr 22.09.02, 22:50
              Podpisuje sie pod wypowiedz Mirabilis. Na gipsie podobno fajnie sie maluje, a
              jak kobieta ma zmysl artystyczny to moze sprobowac tez rzezbiarstwa ;)
              Proponuje zaczac od wyrycia na gipsie serduszka ( zaczyna sie zawsze od
              najlatwiejszych rzeczy, no nie? :)
              Do wykonania potrzebny jej bedzie widelec. Serduszko mozna wypelnic czerwona
              farba i wtedy uzyskamy efekt 3D.
              Teraz akurat wszystko jest w 3D wiec kobieta bedzie mogla powiedziec, ze sledzi
              mode ;)

              Pozdrawiam wszystkich,
              Mrufka

              ps/ Vika dzieki za buziaki, cala jestem teraz uciamkana ;)))))
              • Gość: Jo Re: Pomysly : ..... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.09.02, 15:41
                Gość portalu: Mrufka napisał(a):

                > Podpisuje sie pod wypowiedz Mirabilis. Na gipsie podobno fajnie sie maluje,

                To jest pomysł i go zastosuję, jak mi zmienią gips na "pełen" - bo na razie
                mam taki pół na pół z bandażami :-)
    • lyche1 Re Jo a siedzisz w domciu czy pracujesz? 23.09.02, 08:13
      Ja bym Ci dobrą książkę poleciła. Bo lubię czytać. I chętnie bym się tą nogą z
      Tobą zamieniła bo mam niezłe zaległości.
      Ino w jakiś serial brazylijski się nie wciągnij. Bo potem ciężko z tym skończyć.
      • Gość: Jo Siedzę w domciu :-) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.09.02, 15:40
        > Ino w jakiś serial brazylijski się nie wciągnij. Bo potem ciężko z tym
        skończyć

        Staram się w ogóle unikać TV (poza Discovery :-)
    • Gość: gogo Re: 100 rad dla Kobiety w Gipsie IP: *.indisoft.com / 192.168.100.* 23.09.02, 08:38
      Podraznij sobie lechtaczke jesli tez nie jest zagipsowana.
      Prd
      PS. Milej zabawy.
    • Gość: zona modna Re: 100 rad dla Kobiety w Gipsie IP: *.euro / *.euro-net.pl 23.09.02, 09:34
      Gość portalu: Jo napisał(a):

      > Kobieta 31-letnia została zagipsowana. Jednonożnie. Na 3 miesiące. Porusza
      > się po mieszkaniu o dwóch kulach.
      > Czekam na Wasze pomysły, jak może sobie urozmaicić czas oczekiwania na
      > uwolnienie :-)

      Znam te radosc - bylam zagipsowana pol roku - tzw. "zlamanie trojkostkowe
      goleni lewej".
      Stalo sie to PRZED KOSCIOLEM, jakis swiety szukal miejsca do parkowania, ja
      zauwazylam go w ostatniej chwili, uskoczylam w bok i stalo sie. Zas kierowca
      spokojnie odjechal, pewnie zaparkowal z drugiej strony kosciola, po czym
      gorliwie uczestniczyl w nabozenstwie.

      Okolicznosci zajscia przytaczam dlatego, ze ich wspomnienie przez dlugi czas
      "urozmaicalo" mi okres rekonwalescencji.

      Bylam SAMA z trojka dzieci, 2 w wieku wczesnoszkolnym / mogly ewentualnie
      zrobic najprostsze zakupy w pobliskim sklepie/, trzecie w wieku 3 lat,
      niezrzeszone w zadnym zlobku/przedszkolu.

      Stad nie mialam czasu na nude. Oprocz tego gotowanie, prasowanie i inne
      niezbedne czynnosci zwiazane z prowadzeniem domu. Wszystko to na wozku, jak
      sie pozniej dowiedzialam, po zmarlym uzytkowniku.

      Szybko opanowalam swietny sposob poruszania sie, siadalam na parkiecie, duza
      poducha pod zagipsowana noge, zeby sie podloga nie porysowala i jazda.
      Nie mialam wowczas pilota do telewizora i telefonu bezprzewodowego, to sie
      sporo wyjezdzilam. Dzieki temu nawet zeszczuplalam w talii.

      Mimo czestych i nieprzewidzianych wyjazdow do lekarzy znalazlam troche czasu
      dla siebie. Przede wszystkim czytalam ksiazki, o internecie chyba nawet nie
      slyszalam. Wiele czasu zajmowaly mi cwiczenia, balam sie, ze nie utrzymam
      stalej wagi / niepotrzebnie /, wiecej rozmawialam z dziecmi, moze troche
      dluzej przez telefon, ale tak naprawde moje zycie niewiele sie po zagipsowaniu
      zmienilo.
      Podjelam tylko jedna wazna decyzje - postanowilam uzupelnic studia / 2
      kierunek/ i zaczelam przygotowywac sie do egzaminow.

      Dzisiaj pewne rzeczy darowalabym sobie -np. swiateczne porzadki, mycie okien z
      noga w gipsie / cud, ze nie spadlam z tego stolu!/, pieczenie 5 mies itp.
      Glupia ambicja.....

      Nie wiem, jaka masz sytuacje rodzinna i jaki prowadzisz tryb zycia, ale
      pozwole sobie przeslac Ci kilka rad:

      Przede wszystkim DBAJ O SIEBIE. Osoby nie do konca zdrowe sa w rodzinie
      zaledwie tolerowane. Krotki gips ok, ale pozniej wszyscy chca Cie miec
      absolutnie sprawna, wiec badz asertywna.

      Pojedz do fryzjera i kosmetyczki - albo niech oni przyjada do Ciebie. Naprawde
      naleza Ci sie specjalne prawa.

      Nie dopuszczaj nikogo do komputera, chyba, ze Ci sie znudzi.
      Czytaj i rob wszystko to, na co do tej pory nie mialas czasu.
      Jesli masz ochote, to wykonuj proste cwiczenia, zeby przymusowy bezruch nie
      odbil sie pozniej na Twojej sylwetce.

      Nie wiem jakie masz kule, jesli tzw. lokciowe. to nakladaj bardzo grube
      swetry, zeby na przedramieniu nie porobily si odciski.

      Uwazaj na gips - mnie przypadkowo dostal sie pod spod wrzatek , trzeba bylo
      rozcinac na pogotowiu, zmieniac opatrunki - wygladalo to tragicznie......
      A zagoilo sie i nie ma sladu!!!

      Nie marudz przy rodzinie - przetrzymasz wszystko i dalej bedziesz swietna
      laseczka.

      Nie bede Ci mowic, zebys na drugi raz uwazala, bo juz to pewnie slyszalas.

      Zycze Ci duzo zdrowia, cierpliwosci i zeby nigdy wiecej.

      Byla zagipsowana


      • Gość: Jo Re: 100 rad dla Kobiety w Gipsie IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.09.02, 15:09
        Dzięki za rady. Moja sytuacja jest o tyle inna od Twojej, że gips "nie wziął
        mnie z zaskoczenia" - do tej operacji przygotowywałam się 2 miesiące.
        Przygotowałam sobie parę książek, 2 podręczniki do odświeżenia 2 języków, któe
        kiedyś nieźle znałam, zainstalowałam się w pokoju z internetem :-), wzięłam
        skrypty (w lutym czeka mnie parę egzaminów).
        Nie mam pod ręką małych dzieci (na szczęście w tej sytuacji), mam za to
        rodziców, którzy w razie czego służą pomocą (w razie czego - bo staram się
        być maksymalnie samodzielna). Podziwiam Cię, czytając Twoje perypetie :-/
        W moim przypadku widzę, ze muszę trzymać się zasad:
        - nie zrzędzić
        - nie dać się nudzie
        - robić coś
        - nie zapuścić się
        - nie stracić kontaktu z ludźmi.

        Jeszcze raz wszystkim dzięki za dobre rady!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja