romans z żonatym mężczyzną ...

    • mxp4 Re: romans z żonatym mężczyzną ... 18.10.05, 06:34
      won ku..
      • asha26 Re: romans z żonatym mężczyzną ... 19.10.05, 18:38
        kur.. nie jestem, ale nawet gdybym była, nie byłoby cię ćwioku na mnie stać.

        jesteś na forum po to, aby się emocjonalnie onanizować?
        masz jeszcze jakieś uwagi, refleksje oprócz wulgaryzmów?

        Nie po to opisuję swoją historię, żeby ktoś mnie wyzywał -krytykował-tak, ale
        nie wyzywał.
        Nie podoba Ci się mój post, moje zachowanie -nie komentuj. Proste.
    • sowa63 Re: romans z żonatym mężczyzną ... 18.10.05, 09:05
      Asha 26 piszesz "chyba zwaryjuje".Blagam zrob to jak najszybciej wtedy walnij
      glowa w beton. bedzie jednej ku.. na swiecie mniej,ktora rozpie.. cudze
      malzenstwa,rodzine.Czekam na twoj nekrolog.powodzenia.
      • asha26 Re: romans z żonatym mężczyzną ... 19.10.05, 18:38
        jak wyżej -odpowiedz na do mxp4
    • zaplanalzami znam to,bardzo dobrze to znam 18.10.05, 09:11
      Witaj asha 26.Wiesz tak sobie czytam i czytam to co Ci ludzie odpisują i aż mi
      się niedobrze robi,i juz chyba wiem dlaczego jakiś czas temu sama nie opisałam
      swojej historii ze szczegółami na tym forum.
      Wiem co czujesz,jak się męczysz,jak miotasz się wśród własnych
      odczuć,myśli,wyrzutów sumienia...Miałam dokładnie tak samo.Tyle,że juz po
      przejściach ale też wolna a on żonaty.
      Czasami tak podle jest niestety,że ludzie spotykają się w nieoczekiwanym
      momencie,w najdziwniejszych okolicznościach i dopiero po wielu latach z kimś
      dochodzą do wniosku,że miłośc deklarowana np.8lat temu i sfinalizowana
      małżeństwem zaledwie w wieku lat 19 z powodu wpadki(jakie to banalne)jest
      kompletną klapą!I nagle pojawia sie ktoś inny i wtedy już wie się jak smakuje
      dojrzała,świadoma miłość i co naprawde traci się będąc z kimś innym jedynie z
      przyzwyczajenia czy obowiązku a czasem też ze strachu.
      Ale cóż,życie bywa przewrotne i nieoczekiwanie zaskakujace.Ja po wielu
      miesiącach bycia tą "trzecią" zaczęłam stawiać warunki,zwracać uwagę na
      najdrobniejsze szczegóły.Poprostu zaczęło przeszkadzać mi to,że muszę dzielić
      się z kimś innym tym czego pragnę,co kocham...Zaczęłam myśleć też o Niej,że
      może to ona będzie płakać bardziej ode mnie,że nie mam prawa i kiedy pierwszy
      raz rozmawiałam z nim o Niej a on powiedział mi,że "nie musze się martwić bo on
      nie zosatawia żadnych śladów i ona się o niczym nie dowie",zdałam sobie sprawę
      z tego,że to ja jestem tą pierwszą-zdradzaną bo przecież nie w moim kierunku
      biegną wszystkie jego myśli.
      Szybko moje życie zmieniło się w koszmar.Zaczęłam zdawać sobie sprawę z tego,że
      ktoś inny patrzy na niego dłużej niż ja,ktoś inny jada z nim śniadania,ktoś
      inny pierze itp. i pomyślałam,że to jakiś absurd.Jestem młoda,ładna,dlaczego
      uczepiłam się kogoś z kim nigdy nie bede do końca szczęsłiwa bo przecież nawet
      jeśli się rozwiedzie,to poczucie winy i kontakt z tamtą kobietą będą nam
      towarzyszyć do końca życia,zwłaszcza,że mają dziecko.
      Dziś już z nim nie jestem,chociaż bardzo go kocham!To była moja decyzja,chociaż
      prosił mnie,żebyn Nas nie przekreślała,żebym mu dała trochę czasu...Czasu?-mam
      wrażenie,że ten "czas" trwałby całe zycie,przecież nie mógłby odciąć się od
      tamtego życia w 100procentach.
      Życzę Ci dobrze przemyślanych decyzji.Wiem,że to trudne tzreźwo spojrzeć na
      sprawę bo nie możesz być obiektywna.Jedno jest pewne-to już zawsze będzie w
      Tobie bez względu na to,jaką podejmiesz decyzję!
      A ludźmi się nie przejmuj-tyle opini ile znudzonych lub żądnych sensacji na tym
      forum!:-)
      • asha26 Re: znam to,bardzo dobrze to znam 19.10.05, 18:34
        =>zaplanalzami
        Dziękuję
    • kowianeczka Re: romans z żonatym mężczyzną ... 18.10.05, 09:57
      Napisz nam jeszcze o tym, ze zakochalas/es sie przez internet i dlatego jestes
      uzalezniony/a.

      Pisz, nie wstydz sie.

      kowianeczka
    • fajnaret Re: romans z żonatym mężczyzną ... 18.10.05, 12:55
      Jak ma duzo kasy to spoka bo takich to nalezy trzymac za wszelka cenę
      pozdrawiam
    • agao68 Re: romans z żonatym mężczyzną ... 19.10.05, 20:22
      Życie to niestety nie jest bajka i nie wiadomo czy będzie miało pozytywne
      zakończenie.Wiem ,ze nie szukasz tu wsparcia , ani rozgrzeszenia ale trzymaj
      się dzielnie i nikt nie ma prawa Cię osądzać bo nikt z nas nie jest bez winy .

      Sumienie to coś więcej niż obawa,
      że ktoś widzi; to obawa, że sam nie zapomnę.
      Stefan Garczyński (1805 - 1833)
      • beri20 Re: romans z żonatym mężczyzną ... 19.10.05, 20:30
        Nie rób tego ! Bedziesz żałowala tak coś czuje ...A mam 6 zmysł
Inne wątki na temat:
Pełna wersja