Czy puścić męża samego

21.10.05, 10:09
Witam.
Bardzo proszę Was o opinię. Niedawno, po 13 latach, zadzwonił do męża kolega
ze studiów. Zaprosił NAS do siebie na imieniny. Z tego co wiem mają tam być
jeszcze dwaj koledzy z "dawnych lat" , jak się domyślam z żonami.Kto jeszcze
będzie -nie wiem.Spotkanie ma być o godzinę drogi od nas. Problem w tym,że
mamy dwójkę dzieci, w tym jedno ma 1 roczek i 2 miesiące, a impreza wiązałaby
sie z przenocowaniem u nich i powrotem następnego dnia. Jak wy postąpiliście
w podobnej sytuacji:czy puścilibyście męża samego na taką imprezę? Przecież
nie jest on już kawalerem ale mężem i ojcem, jeśli żona nie idzie to ...no
właśnie....mąż idzie sam czy zostaje z dziećmi i żoną. Dodam, że mąż chce
oczywiście iść sam.
Bardzo proszę o odpowiedź.
ana
    • uniqua Re: Czy puścić męża samego 21.10.05, 10:11
      sama nie wiem , ale dlaczego skoro impreza jest godzinkę drogi od was to
      musicie tam nocować?
    • karin_d Re: Czy puścić męża samego 21.10.05, 10:13
      Może uda się Wam poprosić kogoś z rodziny lub przyjaciół by popilnowali Wam
      dzieciaczki w innym wypadku uważam że mąż nie powinien jechać sam
      jesteście rodziną a do tego zaproszono Was oboje
    • lena_zet Re: jakby mi chłop powiedział, 21.10.05, 10:17
      że chce iść sam to dostałby kopa chyba.A w razie jakby zmienił zdanie to mógłby
      mnie cmoknąć w tyłek, nie poszłabym.
      • vaporetto Re: jakby mi chłop powiedział, 21.10.05, 12:54
        To znaczy, że jak Ty się nie bawisz, to on solidarnie też ma się poświęcać ?
        • lena_zet Re: jakby mi chłop powiedział, 21.10.05, 12:57
          vaporetto napisała:

          > To znaczy, że jak Ty się nie bawisz, to on solidarnie też ma się poświęcać ?

          Oczywiście.W końcu jesteśmy parą dorosłych ludzi a nie osmarkanymi nastolatkami.
          • vaporetto Re: jakby mi chłop powiedział, 21.10.05, 18:03
            Ale coś mi się widzi,że przynajmniej połowa tej pary cierpi na lekki egoizm...
            • evita_duarte Egoizm 21.10.05, 18:06
              O ktorej polowie mowisz? mam nadzieje, ze o tej, ktora chce zrzucic zostanie z
              dziecmi na zone a samemu sie bawic. Ktos tu chyba zapomina, ze dzieci maja
              dwoje rodzicow a nie tylko mamusie
              • vaporetto Re: Egoizm 21.10.05, 20:46
                Owszem, ale czasem to nie jest dla mnie argument. Następnym razem może się tak
                zdarzyć ,że Autorka posta będzie chciała wyskoczyć z koleżankami na kawę- wtedy
                punkt widzenia może się nieco zmienić.No, chyba, że w ogóle nie odczuwa
                potrzeby wychodzenia z domu, to wtedy rozumiem tę logikę.
                • lena_zet Re: Egoizm 21.10.05, 22:50
                  chyba jest różnica między wyjściem na kawę (na godzinę) a wyjściem na imprezę
                  całonocną.Facet jest egoistą-takie jest moje zdanie.
                  • vaporetto Re: Egoizm 22.10.05, 12:57
                    A moje jest inne. I chyba tym samym dobrnęłyśmy do końca tej dyskusji :-)
                • evita_duarte Re: Egoizm 22.10.05, 19:39
                  vaporetto napisała:

                  > Owszem, ale czasem to nie jest dla mnie argument. Następnym razem może się
                  tak
                  > zdarzyć ,że Autorka posta będzie chciała wyskoczyć z koleżankami na kawę-
                  wtedy
                  >
                  > punkt widzenia może się nieco zmienić.No, chyba, że w ogóle nie odczuwa
                  > potrzeby wychodzenia z domu, to wtedy rozumiem tę logikę.


                  Co innego wyjscie z kumpelami na kawe na kilka godzin a co innego pojsc na
                  impreze calonocna samemu. Zwlaszcza, ze obydwoje zostali zaproszeni. Jak im sie
                  nie uda znalezc opiekunki to wcale nie powinni isc. Na tym polega malzenstwo.
    • dulce3 Re: Czy puścić męża samego 21.10.05, 10:17
      Jakis dziwny macie uklad skoro nie potraficie sie dogadac. Nie znam sytuacji,
      ale ja zazwyczaj nie mam pretensji jak nie moge gdzies byc a mojemu facetowi
      bardzo na tym zalezy. To dla mnie naturalne, ze wtedy idzie sam.
      • maya2006 Re: Czy puścić męża samego 21.10.05, 13:04
        jezeli nie jestescie para zasmarkanych nastolatkow to jestescie w stanie
        zorganizowac sobie "transport" po imprezie. lub tez opiekunke/a do dziecka.
        wyglada to raczej na to, ze nie masz ochoty pojsc a jak pies ogrodnika-mezowi
        tez nie zyczysz. co innego gdybys byla chora lub znalazlby sie niezalezny od
        ciebie powod dla ktorego nie moglabys pojsc-to i owszem-powienien zostac z toba
        w domu.
    • aureliana Re: Czy puścić męża samego 21.10.05, 13:07
      puscic to mozna psa ze smyczy.


      panorama22 napisała:

      > Witam.
      > Bardzo proszę Was o opinię. Niedawno, po 13 latach, zadzwonił do męża kolega
      > ze studiów. Zaprosił NAS do siebie na imieniny. Z tego co wiem mają tam być
      > jeszcze dwaj koledzy z "dawnych lat" , jak się domyślam z żonami.Kto jeszcze
      > będzie -nie wiem.Spotkanie ma być o godzinę drogi od nas. Problem w tym,że
      > mamy dwójkę dzieci, w tym jedno ma 1 roczek i 2 miesiące, a impreza wiązałaby
      > sie z przenocowaniem u nich i powrotem następnego dnia. Jak wy postąpiliście
      > w podobnej sytuacji:czy puścilibyście męża samego na taką imprezę? Przecież
      > nie jest on już kawalerem ale mężem i ojcem, jeśli żona nie idzie to ...no
      > właśnie....mąż idzie sam czy zostaje z dziećmi i żoną. Dodam, że mąż chce
      > oczywiście iść sam.
      > Bardzo proszę o odpowiedź.
      > ana
    • kosmitos Re: Czy puścić męża samego 21.10.05, 13:14
      nie przesadzaj; nie wiem jaka jest u was sytuacja ale po co mu zabraniać;
      chyba, że on też ma pretensje jak ty wychodzisz to rozumiem, że z zemsty, ale w
      normalnych układach nie ma powodu zabraniać
    • pyton31 Re: Czy puścić męża samego 21.10.05, 13:15
      nie puszczaj go, bo w końcu prześpi się z którymś ze starych kumpli
      • panorama22 Re: pyton31 21.10.05, 14:45
        pyton31 napisał:

        > nie puszczaj go, bo w końcu prześpi się z którymś ze starych kumpli
        A nie dotarło do twojego głupiego łba,że ma małe dzieci i jest żonaty w
        związku z tym na imprezy powinien chodzić z żoną. Skoro się zastanawiam czy go
        puścić to chyba musiało się zdarzyć coś co naruszyło moje zaufanie do niego. W
        twoim przypadku złośliwość nie jest oznaką inteligencji jak to jest u 99%
        innych ludzi.
        • aureliana Re: pyton31 21.10.05, 20:59
          pyton, wiesz co, ale ty sie nie znasz...
          nie dostales dodatku przy slubie? tj tej pozlacanej smyczy? nie wiesz, ze jak
          sie ma zone i dzieci to sie nie ma zycia towarzyskiego? ze na wszystkie imprezy
          trzeba chodzic z zona? najlepiej taka narzekajaca, zazdrosna i wkurzajaca
          ludzi:)?
    • margie Re: Czy puścić męża samego 21.10.05, 13:19
      jesli nocleg jest dopuszczony pzrez gospodarzy, to ja bym pojechala z mezem.
      Jesli to dla ciebie ejst uciazliwe, to niech jedzie sam. Jelsi on chce jechac
      sam, niezaleznie od tego jaka jest twoja decyzja, to niech jedzie, ale dalabym
      mu wyraznie do zrozumienia, z emi sie to nie podoba i nie postepuje fair i po
      partnersku wobec ciebie.
    • panorama22 Re: Do :Aureliana 21.10.05, 14:40
      A ty aureliana jesteś obsikana. Rym sam się przykleja do takiego debilnego nicka
      • aureliana Re: Do :Aureliana 21.10.05, 20:55
        ok, bedzie jak chcialas:
        kochana panoramko,
        oczywiscie, ze nie puszczaj mezusia!!!
        zacznie jeszcze narzekac kolegom, ze zona mu loda nie zrobi i ktorys litosciwie
        sie zlituje, no i zrobi za zonke, czyli ciebie:(
        wiec dobrze ci radze, trzymaj mezusia daleko od ludzi, nie puszczaj go samego,
        bo jeszcze popuscisz ze strachu, badz dzielna, tyle pokus na niego czeka...
        twoj mezus, pamietaj, ze nie ma mozgu, to tylko taki chodzacy fiut, ktory jak
        widzi babe czy faceta i jest sam na imprezie to od razu cie zdradzi:(
        nie puszczaj!
        nie popuszczaj
        ufff:)
    • czarna_rozpacz ja sie ma puścić 21.10.05, 18:46
      to zrobi to tez w domu,
      w lazience,
      z twoja najlepsza kolezanka,
    • heldbaum Re: Czy puścić męża samego 21.10.05, 18:47
      no spuść faceta ze smyczy,badź człowiekiem,a nie żoną
    • mopsik12 Re: Czy puścić męża samego 21.10.05, 21:02
      Jeśli nie macie możliwości pójść tam razem,a jest to kolega za studiów Twojego
      męża,to sądzę,że powinnaś go puścić....
      Nie można podchodzić do tego w taki sposób"ma żonę to powinien chodzić z
      żoną"...
      A gdybyś Ty po prostu nie miała ochoty,to co?Kazałabys mu się poświęcić i
      zostać?
      Pomyśl o tym w drugą strone...Twoja znajoma,nie możecie iść razem...Co wtedy
      byś zrobiła,gdyby Ci na tym zależało?
    • nikosik Puścić:) 21.10.05, 21:02
      W koncu to jego kumpel. Poza tym nic tak nie niszczy jak brak intymnosci,
      znajomych itd. Udusicie sie oboje:)
    • istna Re: Czy puścić męża samego 21.10.05, 21:26
      Z tego co piszesz,to jakaś wyjątkowa sytuacja. Właściwie brzmi to jakby facet
      pierwszy raz od ślubu chciał się wyrwać na noc z domu... Odpowiedzialność jest
      ważna, ale może czasem warto podyżurować przy dzieciach i dać drugiej stronie
      trochę luzu? Za to on za dni parę może posiedzieć z dziećmi gdy ty pójdziesz na
      imprezę, na zakupy czy do kina.
      Formuły "i że cię nie opuszczę aż do śmierci" nie trzeba traktować aż tak
      dosłownie:)
      • kol.3 Re: Czy puścić męża samego 21.10.05, 22:30
        Myślę, że w tym wypadku mąż mógłby się wyprawić sam. Nocowanie u znajomych z
        dzieciakami to bardzo dużo cyrku, będziecie oboje mieć więcej kłopotu niż
        zabawy.
        Natomiast gdyby się miało stać normą, że jak jesteście proszeni na imprezkę, to
        idzie małżonek a Ty zostajesz w domu i przy okazji wykonujesz różne domowe
        robótki, to raczej się na to nie zgadzaj. Niania na przychodne, albo
        zostawienie dzieciaków z kimś innym.
        • zosiasamosia81 Re: Czy puścić męża samego 22.10.05, 10:15
          Generalnie to powinno być tak że jak są rodziną to chodzą razem. A co mąż jest
          już zmęczony i chce sobie odpocząć od rodziny ?? To chyba nie tak. Inaczej by
          było gdyby to była męska imprezka gdzie spotykają się sami faceci no to
          rzeczywiście powinien iść sam tak jak kobieta chodzi sama na babskie ploty przy
          kawie. Jeżeli zostali zaproszeni oboje i wiadomo że inne żony też będą obecne
          to zdecydowanie powinni iść razem. Bo to trochę dziwnie wygląda że on idzie sam
          zaraz pytania A dlaczego? A może coś jest między wami nie tak? itd tym bardziej
          że jest to spotkanie po latach. Trochę problem z małymi dziećmi ale z drugiej
          strony można mile spędzić czas ale wrócić trochę wcześniej bo dzieci trzeba
          położyć itd w ten sposób i wilk syty i owca cała a facet powinien żeczywiście
          jak ktoś już tu napisał zorientować się że jest ojcem i ma pewne obowiązki (a
          te obowiązki powinny być dla niego oczywiste). Jeżeli nie widzi w tym nic złego
          że żona zostaje z dziećmi to chyba coś jest nie tak...
          • tonya4 Re: Czy puścić męża samego 22.10.05, 10:33
            Ech, z tego co piszesz, to juz raz nadurzyl zaufania i chyba w tym problem. Ale na dluzsza mete tak sie nie da. Albo ufacie sobie, albo nie.Tylko co wtedy z tym malzenstwem.Jak dla mnie to nienaturalne , takie kontrolowanie, sprawdzanie, puszczanie lub nie.Jak dzieciaka a nie partnera.Nie pytaj nas.Zapytaj siebie. Ja bym puscila.Jezeli bedzie chcial Cie zdradzic , to to zrobi.Dzis , jutro , za rok.W najmniej spodziewanym momencie. Moze za to potem Ty umow sie na jakas impreze z kumpelami a wtedy on niech zostanie z dziecmi? Nigdy nie rozumialam argumentacji, ze jak jestesmy malzenstwem, to tylko razem i zawsze razem.Mozna sie udusic. No, ale moze jestem nienormalna :)))
    • khaki3 Re: Czy puścić męża samego 22.10.05, 14:37
      Maz chce isc sam a Ty jako dobra zona-kura masz zostac z dziecmi pilnowac ich
      ina nastepny dzien leczyc kaca meza i jeszcze chodzic przy nim na
      paluszkach.Nie no zenada!Dzieci maja 2 rodzicow mamusie i tatusia.Jak mamusia
      nie ma innego wyjscia i nie moze jechac z tatusiem na te imieniny to tatus tez
      nie jedzie w ramach solidarnosci rodzicielskiej!A co facet ma sie bawic a Ty
      masz w domu siedziec?Albo idziecie razem albo razem zostajecie w domu.Postaw mu
      sprawe jasno albo albo niech wybiera.A co badz chociaz raz egoistka!
    • pumpernikiel76 Re: Czy puścić męża samego 22.10.05, 15:39
      Sprawa jest jasna jak słońce. Albo razem albo wcale zakładając oczywiście że ty
      nie wychodzisz sama....Nie mówię o wypadzie z kolezankami na kawę ale na
      najzwyklejszą imprezę z alkoholem. To zrozumiałe że jednemu jest przykro jak
      drugie wychodzi... Tym bardziej jeśli to drugie ma troszkę bujniejsze życie
      towarzyskie niż te pierwsze które ma na głowie cały świat...;)
      • maya2006 Re: Czy puścić męża samego 22.10.05, 17:39
        ale czemu zona nie che wyjsc z nim??? dlaczego? nie miozna dzieci z
        babcia/kolazanka zostawic? nie mozna poprosic kogos o przywiezienie w nocy ???
    • owca Re: Czy puścić męża samego 22.10.05, 19:55

      tak naprawdę nasze opinie na ten temat tego, czy facet solidarnie powinien
      zostawać w takich sytuacjach w domu, czy może jednak sam pójść się rozerwać, nie
      powinny mieć dla Ciebie większego znaczenia
      nie kieruj swoim życiem na podstawie opinii przypadkowo spotkanych na forum,
      całkowicie nieznajomych ludzi

      co dla jednych jest nie do pomyślenia w związku, dla innych jest sprawą
      naturalną i oczywistą

      to wasz związek i to WY wspólnie ustalacie w nim zasady

      jeśli w jakiś sposób jest Ci przykro, że mąż zostawi Cię w domu z dziećmi,
      samemu w tym czasie doskonale się bawiąć - powiedz mu to
      porozmawiajcie o tym i wspólnie ustalcie postępowanie w takich sytuacjach

      czy jak sto kobitek z forum powie Ci, że absolutnie nie powinnaś mu pozwolić
      samemu pójść na imieniny a jeśli zrobi to pomimo Twojego zakazu powinnaś się z
      nim rowieść - zrobisz to?

      miej swoje zdanie i kieruj się własnymi uczuciami i rozsądkiem
    • palwan Re: Czy puścić męża samego 23.10.05, 09:12
      Ja wspolczuje Twojemu mezowi ze taka zone wybral. Jeszcze biedak bedzie
      rozpaczal. Powoj po prostu.
    • feema-to-ja Re: Czy puścić męża samego 23.10.05, 09:40
      Maz to pies zeby go "puszczac"?!!!!!!!!!
    • goldenwomen a zaufanie gdzie????? 23.10.05, 09:46
      chociaz tak do konca nie zamykaj oswoich oczu :)
    • tumoi Re: Czy puścić męża samego 23.10.05, 18:24
      Za parę miesięcy będę miała spotkanie klasowe, nasze dziecko będzie miało pół
      roku i juz dziś mój partner obiecał mi, że zostanie z dzieckiem a ja mam jechać
      i dobrze się bawić.
    • 18_lipcowa Re: Czy puścić męża samego 23.10.05, 18:41
      Zostawić dzieci z opiekunką albo kimś z rodziny i jechać razem albo wcale.
      • 18_lipcowa Re: Czy puścić męża samego 23.10.05, 18:42
        Ech co ja gadam. Jeśli to spotkanie z kolegami, dawno nie widzianymi to bym sie
        zgodziła na to by sam pojechał.
        Gdyby to był mój wyjazd- tzn moi znajomi to z kolei on by został a ja bym
        pojechała.Tak to widze
    • zuziczka Re: Czy puścić męża samego 23.10.05, 21:47
      puść go niech sie chłop zabawi? a dlaczego nie? kiedyś znobi może to samo dla
      Ciebie?
    • koralik00 Re: Czy puścić męża samego 24.10.05, 02:51
      Zaufaj mężowi i puść go na impreze samego. Ja równiez na początku obawialam sie
      takich sytacji, ale odkad zobaczylam z o ile wieksza przyjemnoscia mąż wraca do
      domu po takim "wypadzie" za moim uprzednim blogoslawienstwem - przestalam sie
      tym wogole przejmowac. Pamietaj starą prawde - jesli mezczyzna nie upilnuje
      sie sam , to nikt go nie upilnuje - nawet Ty:-) Tak wiec wyslij meza na impreze
      z przyjaciolmi a zobaczysz jaki bedzie szczesliwy, gdy wroci, wiedzac ze
      nigdzie nie jest tak dobrze jak w domu przy Tobie i dzieciach!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja