Kobieta bezwglęnie wyrachowana, czy głupia?

21.10.05, 15:54
Cześć,
Co myślicie o kobiecie, która wiąże się zajętym facetem? I nie chodzi mi tu o
starego zgreda, który już znudził się żoneczką po iluś tam latach wspólnego
obcowania, tylko młodego mężczyznę w wieku 30 lat. Żeby dodać trochę smaczku
dyskusji muszę nadmienić, że jego żona jest w stanie błogosławionym i
spodziewa się drugiego dziecka. Jak wytłumaczyć młodej dziewczynie, że
popełnia ogromny błąd wchodząc jako ta trzecia z butami w czyjeś życie,
zwłaszcza, że drugie dziecko było jak najbardziej planowane. Jak wytłumaczyć
jej, że koleś to totalny dupek, który chce ją tylko wykorzystać. Żadne
argumenty nie skutkują. Ona twierdzi, że nic złego nie robi i nie interesuje
ją to że sypia w ich łózku kiedy małżonka jest w szpitalu. Czy to jest brak
jakichkolwiek zasad moralnych? Czy może coś innego?
    • lena_zet Re: wiemy o co chodzi 21.10.05, 15:56
      facet jest palantem a dziewczyna niczemu nie jest winna.To jest moje zdanie.
    • dulce3 Re: Kobieta bezwglęnie wyrachowana, czy głupia? 21.10.05, 15:59
      i jedno i drugie, po prostu dwa zera sie spotkały. On jedno Ona drugie. I sa
      winni po rowno!
    • sumire Re: Kobieta bezwglęnie wyrachowana, czy głupia? 21.10.05, 16:00
      Dostanie po tyłku i tak, koniec końców.
    • g0sik Re: Kobieta bezwglęnie wyrachowana, czy głupia? 21.10.05, 16:01
      Po co tłumaczyć??? Niech się uczy na własnych błędach.Poradź jej tylko zeby się
      dobrze zabezpieczała....
    • mmagi z faceta jest kawał wała:> 21.10.05, 16:02

    • marika_marika Re: Kobieta bezwglęnie wyrachowana, czy głupia? 21.10.05, 16:08
      To nie nazywa się wyrachowanie a głupota. Na naiwne i głupie panie nie ma rady.
      Nie uprzedzaj faktów, zobaczysz jej stan jak kochanek zasadzi kopa i powie
      wyjazd złotko, już mi sie znudziłaś. Przyjdzie do ciebie ze łzami w oczach i
      będzie gadać jaka to ona nieszczęśliwa. Potem doceni twoje słowa i będzie pytać
      się sama siebie czemu cie nie posłuchała.
    • rachela180 Re: Kobieta bezwglęnie wyrachowana, czy głupia? 21.10.05, 16:08
      Biedna dziewczyna, a facet powinien wisieć na moście na gwoździu.
      • g0sik Re: Kobieta bezwglęnie wyrachowana, czy głupia? 21.10.05, 16:12
        np. za jaja
    • nikosik Re: Kobieta bezwglęnie wyrachowana, czy głupia? 21.10.05, 20:39
      Z bardzo upraszczacie.
      zdrade potepiam.
      Ale ale zwiazki opieraja sie mniej wiecje na tym.
      Jak juz cos nie tak to zaczyna sie łatanie. Zona mowi tłumaczy, zmienia fryzure
      a czesto wpada na pomysł a moze tak dziecko? Np po 7 latach bycia samym. Jak
      cos nie tak to moze dziecko i prowadza dialog co i jak i cyz beda chcieli
      wspolnie je miec. Oboje sie zgadzja dziecko jest. Ale okazuje sie, ze ono nic
      nie zmienilo. Oni jak sie "rozjedzali tak sie " dalej oddalaja. On jets poza
      domem, ona sama. Agonia zwiaku to nie jeden moment, ze on lub ona ma kochanka.
      To duzo duzo wczesniej. A jak wiadomo umiera sie powoli..
      To samo tutaj. Mieli jedno dziecko, bylo cos nie tak, zona czula, bo kobiety
      czuja, ze sie oddalaja. Zatem trzeba cos zmienic. I byly zmiany. Jak mowisz
      dziecko planowane, zatem zdecydowlai sie na nie oboje - byla rozmowa. Ale nie
      wiemy kto nalegal bardziej. Moze ona? Kobietom sie wydaje, ze beda dzieci,
      kolejne dziecko, bedzie inaczje, cos sie zmieni itd Inne tak mysla jelsi chodiz
      o slub. Cos nie tak, trzeba zmian, a amoze by tak slub? Zawsze to laczy ludzi.
      A potem sie i tak rozchodza. Bowiem dwoje ludiz jak sie nie kocha to sie ich
      nie poskleja ani slubme ani dzieckiem ani 10 dzieci.
      Oni juz dawno nie byli ze soba, byli daleko, dziecko nic nie zmienilo. I tak
      oto ona w szpitalu, on tam gdzie serce. teraz tylko powinni oboje kochac i byc
      dla dzieci. Ale napewno nie brac jedno na drugie na litosc, ze zobacz ja sama
      itd. Jak nie kocha jedna strona to zwiazek nie ma sesnu. No chyba, ze kogos
      zadowala zycie: czesc, czesc i zyja tak obpk siebie, kazdy ma swoje sprawy.
      Burcza na siebie, kazdy ma kogos na boku. No ale licza sie pozory, konto itd.
      Ale czy to jest wspolnota? Nie, bo wspolnota to ta wspolnota serc.
      • normalny123 Re: Kobieta bezwglęnie wyrachowana, czy głupia? 21.10.05, 21:46
        Zgadzam się z tym całkowicie. Jednakże pytanie dotyczyło tej młodej dziewczyny.
        Dziewczyny która wchodzi z butami w ich życie. Dlaczego to robi?
    • pewna_kobieta Re: Kobieta bezwglęnie wyrachowana, czy głupia? 22.10.05, 01:04
      Naiwne pytanie - prosta odpowiedź: bo jej się facet podoba. W obecnych czasach
      wiele jest kobiet, które z różnych względów (np. z wygody) nie chcą wychodzić
      za mąż. Dlatego z ich punktu widzenia nieważny jest stan cywilny faceta. Lepszy
      ciekawy facet żonaty niż nudny wolny. Jej się akurat podoba taki, a że jest
      żonaty to dla niej bez znaczenia. Niekoniecznie ona mu się pierwsza znudzi -
      przecież może być odwrotnie. Niekoniecznie będzie płakała jak się skończy
      romans - nie dramatyzujcie. Co to za głupi stereotyp, że to koniecznie facet
      wykorzystuje dziewczynę. Przecież dziewczyna skoro weszła w taki układ musi
      mieć z tego jakąś przyjemność. Wiele kobiet nie chce wychodzić za mąż. Rzecz
      indywidualna. W tej sytuacji wykład z moralnośći jeżeli już musicie to
      skierujcie wobec tego faceta. To on "przysięgał" wierność. Ta dziewczyna jest
      wolna i może robić co chce.
      • zosiasamosia81 Re: Kobieta bezwglęnie wyrachowana, czy głupia? 22.10.05, 09:54
        Całkowicie się z tobą zgadzam. To facet jest z kimś związany. Ma dziecko z
        kobietą i spodziewają się następnego. A dziewczyna jest wolna robi co chce. No
        niestety mężczyźni czasami myślą inną częścią ciała niż akurat powinni (kobiety
        zresztą też). Nie mniej jednak ta dziewczyna powinna pomyśleć co by było gdyby
        ona była na miejscu tamtej.....
        • onlyju Re: Kobieta bezwglęnie wyrachowana, czy głupia? 22.10.05, 13:48
          Dwie strony medalu i dwoje winnych. Dziewczynie mozesz wytlumaczyc jedynie, ze
          do niczego to nie prowadzi, bo facet wczesniej czy pozniej, na dluzej czy na
          krocej, ale do zony wroci - ze wzgl. na dziecko. Dziewczyna albo bedzie
          zawiedziona i zaplakana albo machnie reka - zalezy od tego, jak funkcjonuje w
          ogole. Pomyslcie z drugiej strony - jak byscie sie czuly na miejscu zony w
          szpitalu? Ja wolalabym sie o takiej sytuacji dowiedziec.
          Znam inna historie - jeszcze lepsza i jak najprawdziwsza. Kobieta, ktora zaszla
          w ciaze, wyszla za maz, ale niezbyt zachwycona takim obrotem spraw (kokietka,
          nieatrakcyjna, ale zawsze musiala miec wokol siebie facetow, chocby najgorszych
          i najbrzydszych), sprowadzala do domu swego bylego i ciagnela go do lozka (on o
          ciazy nie wiedzial)... maz w pracy, dziecko w brzuchu, penis bylego w trakcie
          penetracji... co Wy na to?
          • kol.3 Re: Kobieta bezwglęnie wyrachowana, czy głupia? 22.10.05, 20:42
            Kochance może się udać rozbicie małżeństwa o ile jej o to chodzi. Bardzo wiele
            kobiet po osiągnięciu wieku, w którym faceci są już pozajmowani, decyduje się
            na rozbicie małżeństwa żeby złapać faceta. I robią to absolutnie bezwzględnie,
            nie ogladając się że facet ma żonę i dzieci itp.
            • onlyju Re: Kobieta bezwglęnie wyrachowana, czy głupia? 23.10.05, 01:02
              kobiety sa po prostu duzo bardziej sklonne do autodestrukcji, niz faceci. taka
              natura kobiet - autodestrukcyjna.
    • kominek [=]Re: Kobieta bezwglęnie wyrachowana, czy głupia? 23.10.05, 01:06
      Nie mieszaj sie w cos, czego nie mozesz zrozumiec.
      To nie jest wina tej kobiety, tylko tego faceta.
      Kazdy ma prawo do szczescia. I ona i on. Bez wzgledu na to, czy posiada
      partnerke, ma prawo do uprawiania seksu z kims, kogo bardziej pragnie.
      Dlatego odwal sie od nich.
    • sedmikraska Dlaczego akurat o niej ta dyskusja? 23.10.05, 11:35
      Dlaczego wszystkie gromy spadają na tę dziewczynę? Przecież to facet, a nie
      ona, ma jakiekolwiek zobowiązania wobec ciężarnej żony. To nie ona przysięgała
      jej miłość i wierność. Gościu to zwykły kelner, skoro nie poczuwa się do
      lojalności i wsparcia względem kobiety, która przecież w ciążę sama z siebie
      nie zaszła. Ta trzecia jest co najwyżej naiwna, że związała się z takim
      frajerem.
    • diverse_women Re: Kobieta bezwglęnie wyrachowana, czy głupia? 23.10.05, 15:39
      "Czy to jest brak
      > jakichkolwiek zasad moralnych? Czy może coś innego?"

      Powiedziałabym raczej, że brak jakiejś życiowej mądrości...
      Ale co taka jak mówisz gó..ara wie o życiu... Eh...

      Trzeba jej dać do myślenia, co ona by zrobiła na miejscu tej kobiety...
      • anapola Re: Kobieta bezwglęnie wyrachowana, czy głupia? 23.10.05, 17:02
        Jak dla mnie i jedno i drugie.Wyrachowana,bo myśli tylko o sobie,mając gdzieś
        uczucia innych.Głupia,bo facet i tak wróci do żony.Facet myśli w tym momecie
        f....em.Żona w szpitalu,czyli przez parę miesięcy zero seksu,a tu chętna się
        trafia,wiec czemu nie skorzystać?Problem będzie wtedy kiedy romansik się
        wyda.Ale Oni oczywiście mają nadzieję,że nie wyjdzie na jaw.Już mi szkoda
        żony...
    • evita_duarte Re: Kobieta bezwglęnie wyrachowana, czy głupia? 23.10.05, 17:57
      Po pierwsze to nie uwazam, ze jest to dziewczyna glupia ale wyrachowana. No coz
      moze niektorych to zszokuje ale moim zdaniem ona nie ma zadnych zobowiazan
      wobec zony kochanka. to nie ona jej w koncu przysiegala, prawda??? A ze facet z
      ktorym sie spotyka to gnida, to juz inna sprawa. Ja bym sie z gnida nie
      spotykala. Moze jej to nie przeszkadza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja