Poszlibyście na pogrzeb ojca...

22.10.05, 23:35
Mam pytanie, czy poszlibyście na pogrzeb własnego ojca, który sie was wyparł i
nigdy ale to nigdy w zyciu sie wami nie zainteresował? wprawdzie płaci
alimenty ale wypiera sie ojcostwa jak może....
czy poszlibyście pożegnać takiego człowieka? którego tak bardzo przez całe
zycie potrzebowaliście a który wie tylko jak macie na imie?
    • czarna_rozpacz a co ci wisi... 22.10.05, 23:37
      idz,
      i nie marudz,
    • mopsik12 Re: Poszlibyście na pogrzeb ojca... 22.10.05, 23:39
      Czasem chodzi się na pogrzeby obcych ludzi....
      • roxis Re: Poszlibyście na pogrzeb ojca... 23.10.05, 00:14
        ja mam podobną sytuacje. jednak poszedłbym...
        • vika411 Re: Poszlibyście na pogrzeb ojca... 23.10.05, 01:03
          To, ze on sie zaparl ojcostwa jeszcze nie upowaznia odrzuconego dziecka do
          tego, zeby nieboszczykowi i swiatu udawadniac rodzinne podobienstwo charakteru:
          upor, zawzietosc,sklonnosc do lamania norm moralnych i chlod uczuciowy.
          Tak sobie mysle, ze jesli odrzucone uczuciowo dziecko sie przelamie, wybaczy i
          zyczy mu wiecznego odpoczynku, to samo poczuje sie lzej.Przeciez to nie dziecka
          wina, ze mialo takiego ojca. Poco maja je byc moze dreczyc jakies moralne,
          chocby male zmorki, ze moze trzeba bylo isc?
          On i tak umarl z nieczystym sumieniem. Chyba, ze byl skonczonym draniem.
          • listek_a Re: Poszlibyście na pogrzeb ojca... 23.10.05, 12:47
            zgadzam sie z poprzedniczka i bardzo wspolczuje!
        • agao68 Re: Poszlibyście na pogrzeb ojca... 23.10.05, 19:59
          ,,Ilekroć trudno nam będzie przebaczyć, pomyślmy, czy byłoby dla nas korzystne,
          jeśliby wszyscy byli nieubłagani./Seneka/Idź ,przebacz , bo potem już nigdy
          sobie tego nie wybaczysz.
    • kominek [=]Re: Poszlibyście na pogrzeb ojca... 23.10.05, 01:04
      Przede wszystkim uwazam, ze glupota z twojej strony jest rozpatrywac pojscie na
      pogrzeb w tych kategoriach.
      Zadaj sobie jedno proste pytanie: czy chce isc na pogrzeb.

      I zastosuj sie do odpowiedzi. To wszystko.
    • kalaruszek Re: Poszlibyście na pogrzeb ojca... 23.10.05, 01:33
      skoro się wachasz to moze idz
    • mrs.solis Re: Poszlibyście na pogrzeb ojca... 23.10.05, 05:20
      Chcesz zeby twoj stary na twoj widok w grobie sie przewrocil???
      On wypial sie na ciebie to ty wypnij sie na niego, po cholere bedziesz czas
      marnowac na pogrzeb czlowieka ,ktory gdyby mogl to by cie unicestwil.
      To nie byl twoj ojciec tylko ktos ,kto z przypadku cie splodzil.
      • tonya4 Re: Poszlibyście na pogrzeb ojca... 23.10.05, 09:11
        Poszlabym. Nie chcialabym kiedys zalowac sytuacji nie do odwrocenia. No, chyba, ze masz jakis zapiekly zal i bol , wtedy moze i nie.Ale wydaje mi sie, ze gdybym poszla, to zamknelabym w ten sposob jakis rozdzial w zyciu i poczula ulge.Zamknela w dobry sposob. Nie wiem, czy umiesz wybaczyc, ale jesli tak, to Tobie przyniesie to spokoj.
    • goldenwomen Re: Poszlibyście na pogrzeb ojca... 23.10.05, 09:53
      to bardzo trudna sytuacja dla Ciebie itak naprawde decyzja nalezy tylko do
      Ciebie. Ci co staraja sie odpowiedziec na Twoj post nie wiedzą co znaczy
      wychowywac sie bez ojca dlatego nawet niech sie nie wymądrzają bo to świadczy o
      ich niedojrzalosci do tematu. Cokolwiek postanowisz bedzie SŁUSZNE w Twoim
      wypadku.
      • tonya4 Re: Poszlibyście na pogrzeb ojca... 23.10.05, 11:26
        Nie sadze, abym sie wymadrzala. A Ty tez nie mozesz osadzac z gory, czy wiem, czy nie wiem, co znaczy wychowywac sie bez ojca. Nie czuje sie tez niedojrzala.Tylko autorka watku moze postanowic co zrobi-to jej decyzja. Sama jednak ten watek zalozyla i nas zapytala o NASZE ewentualne postepowanie w tej sprawie. Kazdy odpowiada jak uwaza. Ona sama podejmie wlasna decyzje.
    • pimpek_sadelko poszlabym/nt 23.10.05, 11:31

    • ocean.niespokojny Re: Poszlibyście na pogrzeb ojca... 23.10.05, 12:43

      poszłabym dla swojego spokoju w przyszłości ale i po to żeby pokazać ze jestes
      ponad to, ze masz klase
      ----------------------------------
      gg 8308278
    • mmagi ja chyba nie:( 23.10.05, 12:50

    • 444a Re: Poszlibyście na pogrzeb ojca... 23.10.05, 14:07
      Ja byłem w podobnej sytuacji.
      Ojciec się mnie wyparł swoim zachowaniem, dla przykładu ani razu nie poszedł ze
      mną na chociaż jeden spacer do parku, na żadną wywiadówkę do szkoły, przy czym
      jeszcze potrafił zarzucić mi, że mu nie pomagam.
      Tuż przed śmiercią spotkałem się z nim, oczywiście z jego strony nie padło żadne
      słówko typu przepraszam, ale ponieważ był chory stwierdziłem, że na koniec
      trzeba wszystko i tak wybaczyć.

      Poszedłem na pogrzeb. Ksiądz (nie znał nikogo z obecnych) mówił standartowe
      dyrdymały o tym jaki to zmarły był dobry dla dzieci i dla żony.

      No i rok później okazało się, że ojciec mnie tuż przed śmiercią, a po naszym
      ostatnim spotkaniu wydziedziczył. Potrzebne to było do przepisania całego
      majątku na żonę. Mnie akurat ten majątek w ogóle nie interesował, w dodatku nie
      był jakiś ogromny a mnie i tak przypadłaby gdzieś tak 1/10. Natomiast sam fakt
      wiele mi pokazał kim był mój ojciec.

      Radzę ci iść na pogrzeb ale tylko dlatego, żeby Cię rodzina palcami nie
      wytykała, bo chociaż to rodzic zawinił to na ciebie zwalą winę, że jesteś
      "wyrodnym dzieckiem".

      Nie uczestnicz w pogrzebie. Usiądź gdzieś daleko od ołtarza i nie zajmuj się
      rytuałami.
      Potem możesz pójść na grób, ale nie syp ziemi na trumnę i szybko się stamtąd zmyj.

      Ja zrobiłem mniej więcej tak samo i nikt mi fałszywie nie zarzuci, że na
      pogrzebie ojca nie byłem, za to też nie udawałem przed sobą co czułem.

      Radzę Ci posłuchać ludzi, którzy mieli podobną sytuację a nie tych, którzy
      oceniają to z daleka.
      • migdalek.niebieski Re: Poszlibyście na pogrzeb ojca... 23.10.05, 14:09
        Chyba masz rację.
      • mmagi zas,rany argument i ponizej pasa:> wrrrrrrrrr 23.10.05, 14:33
        Radzę ci iść na pogrzeb ale tylko dlatego, żeby Cię rodzina palcami nie
        wytykała, bo chociaż to rodzic zawinił to na ciebie zwalą winę, że jesteś
        "wyrodnym dzieckiem".
        • migdalek.niebieski Re: zas,rany argument i ponizej pasa:> wrrrrr 23.10.05, 20:22
          Ale wydaje mi się że prawdziwy..
        • 444a Dlaczego? 24.10.05, 00:22
          Dlaczego tak uważasz? W życiu niestety dla wygody czasem postępujemy inaczej niż
          czujemy. I czasem to bywa dobre.
    • landrynka8 Re: Poszlibyście na pogrzeb ojca... 23.10.05, 14:56
      Poszłabym oczywiscie.
    • six_a Re: Poszlibyście na pogrzeb ojca... 23.10.05, 16:21
      nie poszłabym i żadne potencjalne wytykanie palcami nie zrobiłoby na mnie
      wrażenia.
      zrób tak, jak sama czujesz i każda decyzja będzie słuszna, bo Twoja.
      • jevick Re: Poszlibyście na pogrzeb ojca... 23.10.05, 18:00
        nie poszłabym na pogrzeb swojego zeby nie musiec ogladac jego qrwy przez ktora
        mialam spaprane dziecinstwo.
        ale zmowiłabym za niego paciorek, w samotnosci
        pozdrawiam, cokolwiek postanowisz-bedzie słuszne
    • milena64 Re: Poszlibyście na pogrzeb ojca... 23.10.05, 19:44
      Nie ,nie poszlabym,bo na pogrzeby obcych ludzi nie chodze.
    • agasik4 Re: Poszlibyście na pogrzeb ojca... 23.10.05, 20:01
      jesli sie nad tym zastanawiasz to znaczy ze sie wachasz
      lepiej idz niz masz kiedys po jakims czasie tego zalowac
    • zebra83 i co zrobisz? 24.10.05, 11:51
      bo ja jestem w podobnej sytuacji, ale mnie pewnie nawet by nie powiadomili. ale
      nie wiem co bym zrobila...
    • karin_d Re: Poszlibyście na pogrzeb ojca... 24.10.05, 12:04
      ja jestem w podobnej sytuacji
      Mam ogromny żal do ojca za wiele rzeczy
      na dzień dzisiejszy powiem że nie poszłabym ale nie wiadomo co uczynię jak
      nadejdzie ta chwila Może wtedy upłynie wiecej wody, może będę dojrzalsza, może
      zdecuduje się, a może stanowczo nie pójdę
      Musisz sama zdecydować i na pewno powód : "żeby cię rodzina nie wytykała" to
      można sobie w buty wsadzić
      Przemyśl sama wszystkie za i przeciw a potem zdecyduj To twoje życie i Twoje
      pożegnanie z ojcem
    • anissa1 Nie, 24.10.05, 16:56
      szkoda by mi bylo czasu
    • ada74 tak poszłabym 29.10.05, 21:49
    • dyskopata Re: Poszlibyście na pogrzeb ojca... 29.10.05, 22:01
      zrób co czujesz a nie co wypada i co inni by zrobili
Inne wątki na temat:
Pełna wersja