frezja66
22.10.05, 23:35
Mam pytanie, czy poszlibyście na pogrzeb własnego ojca, który sie was wyparł i
nigdy ale to nigdy w zyciu sie wami nie zainteresował? wprawdzie płaci
alimenty ale wypiera sie ojcostwa jak może....
czy poszlibyście pożegnać takiego człowieka? którego tak bardzo przez całe
zycie potrzebowaliście a który wie tylko jak macie na imie?