Matka nie cierpi jej a ona - matki a ja pośrodku

27.10.05, 10:04
Kocham obie ale jak to pogodzić????
Moja dziewczyna chce ode mnie odejść ale nie dlatego, że mnie nie kocha tylko
z powodu matki.
Co robić????
    • kalina42 Re: Matka nie cierpi jej a ona - matki a ja pośro 27.10.05, 10:06
      nie kocha Cię-zapewniam
    • migdalek.niebieski Re: Matka nie cierpi jej a ona - matki a ja pośro 27.10.05, 10:07
      Przechodziłam przez to. Pewnie Twoja mama dała jej porządnie popalić. Gdyby
      czuła że jesteś z nią i że Twoja mama nie jest dla waszego związku zagrożeniem,
      na pewno nie postawiłaby sprawy na ostrzu noża że chce odejść. Pewnie nie ma w
      Tobie oparcia.
      • krysica Re: Matka nie cierpi jej a ona - matki a ja pośro 27.10.05, 10:08
        Dziewczyny - strzeżcie sie tzw. synków mamusi
        • lajton Re: Matka nie cierpi jej a ona - matki a ja pośro 27.10.05, 10:09
          krysica napisała:

          > Dziewczyny - strzeżcie sie tzw. synków mamusi

          Popieram!
    • lajton Re: Matka nie cierpi jej a ona - matki a ja pośro 27.10.05, 10:08
      Znalazles sie w srodku tajfunu...
      Te dwie milosci sa rozne, wiec nie widze problemu, aby to pogodzic.
      Moze badz bardziej asertywny wzgledem matki i miej troche wiecej wyczucia i
      wyrozumialosci dla Lubej? Przeciez to z ta ostatnia masz niby "spedzic reszte
      zycia". nieprawdaz...?
      • chicarica Re: Matka nie cierpi jej a ona - matki a ja pośro 27.10.05, 11:00
        No więc właśnie, niech się chłop zastanowi. Mamusię szanować trzeba, ale sorry -
        jest napisane: "Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy
        się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem" - z naciskiem na OPUSZCZA.
        Kontakt z rodzicami trzeba mieć, ale to mąż/żona mają być najważniejsi. Niech
        się facet zastanowi, na ile ta kobieta jest dla niego ważna. Może po prostu nie
        potrafi się odczepić od mamusinej spódnicy - ja bym też wiała od takiego typa.
Pełna wersja