lkish21
01.11.05, 12:07
co z nia zrobic? jestesmy razem 6 miesiecy, jest 4 lata mlodsza, po 1
powazniejszym zwiazku, ale mimo to malo doswiadczona. bylo pieknie, ale przez
te jej sceny, obrazanie sie, agresje slowna i gestykulowanie na ulicy,
robienie awantur z pie..itd juz mi sie odechcialo... nie wiem co mnie
jeszcze przy niej trzyma:/ nawet seksu z nia unikam jak ognia...mam kur**
dosyc pilnowania sie na kazdym kroku. nie jestem idiota i znam kobiety do
tego stopnia, ze wiem co moge przy nich powiedziec, a czego nie... ale jesli
za wspomnienie faktu przy znajomych ze moja eks jest teraz w niemczech na rok
na stypendium(a nie gadalem z nia od grudnia, dowiedzialem sie przez
znajomych), dostaje taki opie..publiczny i scene ze mi wstyd wyjsc na
ulice potem, to sorry, cos tu jest chyba nie tak... wie, ze mam problemy
rodzinne dosc powazne i zamiast mi pomagac wymaga ode mnie lazzenia na dyski,
baseny i inne pierdoly, wiedzac, ze nie mam na to ani czasu, ani tym bardziej
nastroju... brat pod chemia lezy, a ja mam na impry ja zabierac...no sorry
bardzo...
wczoraj tez przegiela... pyta sie kiedy ja zaprosze do siebie znowu, a ja na
to ze nie wiem, przeciez zawsze jest u mnie mile widziana.. jeb sluchawka i
wielki foch... wypomina mi ze mialem przed nia jakies zycie, i nie chodzi o
kobiety tylko, bo chociaz powodzenie mam spore, to sie jednak w zyciu na
zdrade bym nie odwazyl (wiecej:)). po prostu wszystko to co bylo przed nia to
grzech i szatan, a ona jest aniolek i ksieznisia i prosze mnie
rozpieszczac... matko, jak tak ja ktos mogl rozpuscic:/:/:/
aaaaaaaaaargggh, sorry, musialem to z siebie wyrzucic:) moze jakas kobietka
sie wypowie? wy teraz wszytkie takie jestescie przez te cosmopolitany i sex
w wielkim miescie?:]