Teściowie-troche inny problem,bardzo prosze o radę

02.11.05, 11:38
Teściowie obrazili sie (chyba sie obrazili bo sie nie odzywają) za to że jak
przyjechał do niech ich młodszy syn z żoną (średnio raz w tygodniu sie
widzimy)nie zeszlismy na dół do nich sie przywitać (my mieszkamy na górze).
Jestem strasznie wygupiona, nie sądziałam że jak ktoś będzie do teściów
przyjezdzał to my musimy wszystko rzucac i leciec sie witac. Prosze o rade
mam racje czy nie. Jesli nie to prosze o podpowiedz jak tą sprawe załatwic.
    • lena_zet Re: Teściowie-troche inny problem,bardzo prosze o 02.11.05, 11:44
      >Jesli nie to prosze o podpowiedz jak tą sprawe załatwic.

      bierzesz siekierę i...reszty chyba pisać nie muszę
    • moim_zdaniem Re: Teściowie-troche inny problem,bardzo prosze o 02.11.05, 11:51
      Nie rób nic, jak zobaczą że Ty też milczysz to może przyjdzie im do łba, że
      mają pretensje niesłuszne. Jak się zaczniesz tłumaczyć to już koniec, zrobią z
      Ciebie winna za wszystko 2 lata wstecz.
      Po prostu ignoruj, udawaj że nic się nie stało. A jak coś powiedzą to spokojnie
      odpowiedz swoje racje i koniec tematu. Nie daj się wziąć teściom pod kapeć.
    • istna Re: Teściowie-troche inny problem,bardzo prosze o 02.11.05, 11:54
      anna242 napisała:

      nie sądziałam że jak ktoś będzie do teściów
      > przyjezdzał to my musimy wszystko rzucac i leciec sie witac.

      To nie "ktoś" tylko twoja nowa rodzina. Jak twoi rodzice przyjdą, to teściowie
      mają się z nimi przywitać, czy raczej olać?
    • kobieta_na_pasach Re: Teściowie-troche inny problem,bardzo prosze o 02.11.05, 12:02
      anna242 napisała:

      > Teściowie obrazili sie (chyba sie obrazili bo sie nie odzywają) za to że jak
      > przyjechał do niech ich młodszy syn z żoną (średnio raz w tygodniu sie
      > widzimy)nie zeszlismy na dół do nich sie przywitać (my mieszkamy na górze).
      > Jestem strasznie wygupiona, nie sądziałam że jak ktoś będzie do teściów
      > przyjezdzał to my musimy wszystko rzucac i leciec sie witac. Prosze o rade
      > mam racje czy nie. Jesli nie to prosze o podpowiedz jak tą sprawe załatwic.

      taki przyklad: macie dwoch synow. jeden z nich mieszka z rodzina w waszym domu,
      drugi przyjezdza z wizyta, siedzicie wszyscy na dole, a ten drugi syn z zona na
      gorze. pasuje ci?
    • nisar Re: Teściowie-troche inny problem,bardzo prosze o 02.11.05, 12:08
      Myślę, że byłoby miło gdybyście się przywitali. To że mieszkacie "na górze" nie
      zmienia faktu, że mieszkacie pod jednym dachem. Niemniej problem wydaje mi się
      nieco rozdmuchany. Jeśli teściowie poza tą sytuacją są ok, to proponuję spytać:
      Mamo, Tato, czy macie do nas żal że nie przywitaliśmy się z... Wiesz, nie
      przyszło nam do głowy że to może być problem. Sorry. Sprawa drobniutka, a
      zaskarbisz sobie wdzięczność, że zależy Ci na miłej atmosferze.
    • anna242 Re: Teściowie-troche inny problem,bardzo prosze o 02.11.05, 12:19
      Właśnie o to chodzi, że teściowie w innych sprawach tez nie sa w porzadku. Ale
      nie chce o tym pisac. Ogólnie jest tak że tesciowie bardziej trzymaja strone
      młodszego syna. Sama nie wiem co mama zrobić. Kupie jakieś ciasto i zaproszę
      ich na kawe. Zapytam czy faktycznie maja o to żal czy może o cos jeszcze.
      Kurcze, wiecie jakie to jest mączace kiedy niespodziewanie musisz przebierac
      sie i leciec na dół, gadać o rzeczach mało istotnych. Z mężem oboje pracujemy,
      po pracy mamy duzo innych spraw, a tu nagle musisz odrywaj sie od czegoś i
      gadaj przewaznie o jakis tam pierdołach.
      • nihiru Re: Teściowie-troche inny problem,bardzo prosze o 02.11.05, 12:23
        przecież nie musicie od razu siedzieć z nimi całą ich wizytę. ale zejść na dół
        na chwilę, przywitać się z rodziną i wytłumaczyć się że niestety nie możecie
        pogadać z nimi dłużej bo macie jakieś wcześniejsze plany to jednak by wypadało.
Pełna wersja