onlyju 08.11.05, 14:25 Ja z kolei w sprawie prezentów, które się nie udały, a miało być tak pięknie... o tych nietrafionych opowiadajcie, które przyszło Wam przyjąć i podarować. Ku pamięci i przestrodze. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mamba30 Re: złe prezenty, czyli komu czego nie kupować 08.11.05, 14:27 od ex tesciowej dostałam gacie w rozmiarze XXL, a jestem osobą o normalnej tuszy :)) Odpowiedz Link Zgłoś
onlyju Re: złe prezenty, czyli komu czego nie kupować 08.11.05, 14:32 no ja dostałam piątą sztukę Małego Księcia w tamtym roku i to od własnego chłopa... p.s. sprzedam... Odpowiedz Link Zgłoś
nisar Re: złe prezenty, czyli komu czego nie kupować 08.11.05, 14:34 onlyju napisała: > no ja dostałam piątą sztukę Małego Księcia w tamtym roku i to od własnego > chłopa... > p.s. sprzedam... Książkę czy chłopa??? Odpowiedz Link Zgłoś
onlyju Re: złe prezenty, czyli komu czego nie kupować 08.11.05, 14:35 na razie książkę, po świętach się zobaczy... Odpowiedz Link Zgłoś
mamba30 Re: juz dzis po tym zarciu nie jestes:-) 08.11.05, 14:43 czy ma mi mój syn zrobić Zdjęcie i mam Ci je wysłać????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
mmagi dawaj i włóz tante gatki,napewno sa juz w sam raz 08.11.05, 14:46 :PPPPPPPPP aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
mamba30 Re: dawaj i włóz tante gatki,napewno sa juz w sam 08.11.05, 14:53 wcale nie :))) Odpowiedz Link Zgłoś
margie Re: złe prezenty, czyli komu czego nie kupować 08.11.05, 14:31 ciekawe, ja zawsze trafiam z prezentami ,moze dlatego, ze starm sie cos wymyslec, zeby sie podobalo i wogole. Natomiast sama rzadko dostaje cos co mi sie podoba, moze poza jedna broszka od lubego..... Odpowiedz Link Zgłoś
lena_zet Re: złe prezenty, czyli komu czego nie kupować 08.11.05, 14:39 może robią dobrą minę do złej gry? Odpowiedz Link Zgłoś
kohol Re: dyzurny zlu prezent 08.11.05, 14:48 Piżamy są zajebiste :) W ubiegłym roku dostałam - na własne życzenie, flanelka w paski, cudo! Odpowiedz Link Zgłoś
rachela180 Re: dyzurny zlu prezent 08.11.05, 15:17 Rok temu chłopu - niebieską. Był zachwycony :D Odpowiedz Link Zgłoś
mmagi Re: złe prezenty, czyli komu czego nie kupować 08.11.05, 14:44 ja tylko chybiam dla zony mojego brata,ale jesli chodzi o nia to mam to w nosie,co by jej nie kupic to niezadowolona:-) Odpowiedz Link Zgłoś
onlyju Re: byl taki watek, doszlo do 500 postow btxt 08.11.05, 15:12 aj, to wybaczcie, więc powtórka z rozrywki, bijemy następne 500. ten nieszczęsny drogi krem, który w tamtym roku kupiłam chłopu (bo tak chciał), a w tym będę go musiała wyrzucić (cała tubka), bo przecież sama go na sobie nie wysmaruję... Odpowiedz Link Zgłoś
kohol Re: złe prezenty, czyli komu czego nie kupować 08.11.05, 14:52 Miało być tak pięknie - taki podkład pod prześcieradło podgrzewany, dla babci. Jak ją poprosiłam, żeby mi pożyczyła - wyciągnęła z szafy, fabrycznie zapakowane, nawet w torbie z mikołajem, w torbie z napisem "DLA BABCI"... Teściowa od szwagierki (ale tej drugiej) dostała perfumy (chyba coś Givenchy) - stoją w łazience "gościnnej", chyba jako odświeżacz powietrza. Odpowiedz Link Zgłoś
mmagi Re: złe prezenty, czyli komu czego nie kupować 08.11.05, 14:56 Teściowa od szwagierki (ale tej drugiej) dostała perfumy (chyba coś Givenchy) - > > stoją w łazience "gościnnej", chyba jako odświeżacz powietrza. To mi sie podoba:-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
gres81 Re: złe prezenty, czyli komu czego nie kupować 08.11.05, 14:57 moje Kochanie kiedyś podarowalo mi bielizne, bardzo ladną tylko w kolorze którego bardzo nie lubie Odpowiedz Link Zgłoś
grazkax Re: złe prezenty, czyli komu czego nie kupować 08.11.05, 15:54 jednego roku otrzymalam dwa komplety mydelek z MYDLARNI -ohyda, miękkie rozmazujące się .wszystko przez to ze jedna z moich znajomych pracuje w tym ze biznesie -a drugie robia za klientki. Odpowiedz Link Zgłoś
trzydziecha1 Re: złe prezenty, czyli komu czego nie kupować 08.11.05, 15:59 Jako dziecko byłam miszczynią fatalnych prezentów> mamie kupowałam tombakowe świecidełka (dla mnie były cudne :)) tacie ksiazki zupełnie od czapy cioci kiedys kupiłam kufel gliniany normalnie załamka :DD Odpowiedz Link Zgłoś
istna Re: złe prezenty, czyli komu czego nie kupować 08.11.05, 16:04 Chowaj się do mysiej dziury, kochana! Ja tacie kiedyś kupiłam takie... eee... wielgachne podkładki pod nie wiem co, zrobione z wykładziny dywanowej, w kształcie stóp:)))) W kolorze zgniło peerelowym:) Z dwanaście lat miałam wtedy:) Odpowiedz Link Zgłoś
kohol Re: złe prezenty, czyli komu czego nie kupować 08.11.05, 16:03 Dla mnie porażką jest kupowanie komuś rzeczy, do których ma dostęp. Przykład: moja mama prowadzi handel dodatkami typu szaliki, szale, gawroszki, apaszki, czapki, kapelusze, rękawiczki itd. A od XXX i ja, i mama, i moje siostry dostajemy co? Szale, apaszki, rękawiczki... Odpowiedz Link Zgłoś
istna Re: złe prezenty, czyli komu czego nie kupować 08.11.05, 16:09 Ty się ciesz, że mama w sklepie ze śrubkami nie pracuje, niewdzięcznico:) Odpowiedz Link Zgłoś