Gość: Vika
IP: *.ewave.at
06.10.02, 10:07
Jesli sie wyspaliscie to rozpoczynamy pogaduchy.Jest tu jakas dopoludniowa
gadula?Bo ja sie musze pochwalic:-)
Dostalam dzisiaj w prezecie ogromny bukiet kwiatow.Wlasciwie nie wiem od kogo
i dlaczego.Poprostu przyniesli i juz.Bez zadnego biletu ani wyjasnien.Stoi
sobie ten bukiet w wazonie ,gapie sie na niego i nie moge wymyslic skad to
cudo.O pomylce mowy byc nie moze.Adres,imie nazwisko-wszystko sie zgadza.I co
o tym myslec?
Moj chlopina patrzy podejzliwie.Nawet sie nie awanturuje ale mine ma taka
jakby te kwiaty gryzly...zreszta on nigdy nikomu nie dal kwiatow.Taka ma
wredna nature...I co teraz?Pomozcie myslec:-)