PODRYW

IP: 2.2.STABLE* / 192.168.0.* 06.10.02, 15:41
Podwiozłam dzisiaj sąsiadkę na pogotowie. Bierze codziennie zastrzyki a
pielęgniarka, która do niej przychodzi wyjechała. Zostało nam pogotowie.
Czekałam w kolejce, kilka osób a za mną stał młody chłopak /tak spokojnie z
10 lat młodsz ode mnie/. W pewnym momencie pochylił się i poprawił podwinięty
mankiet MOICH spodni. Miałam głupią minę a chłopak patrząc mi w oczy
powiedział: "wygląda pani tak ładnie i elegancko,że nie mogłem oprzeć się by
tego zawiniętego mankietu nie poprawić". Ludzie patrzyli na nas, ja jakoś nie
miałam ochoty dochodzić czy ten chłopak to tylko esteta czy mnie podrywa więc
głośno powiedziałam "jak miło,że spotyka się w naszych czasach jeszcze
uczynną MŁODZIEŻ".
Jakiś czas temu miałam sytuację odwrotną. No, nie ja podrywałam ale facet
miał tak 2 razy ze sporym okładem więcej lat ode mnie. Zadzwoniłam do mojej
dentystki, nie było pacjentów więc podjechałam. okazało się, że jeden już na
fotelu a drugi czeka. Poczekałam i ja. Zwykle biorę disckman, zakładam
słuchawki a tu myslałam,że nie będę czekać. Pan przede mną to właśnie ten "2
razy z okładem" zagaił rozmowę o polityce, historii /przeszedł andersowski
szlak/. Wszedł, wyszedł, weszłam ja a gdy wyszłam okazało się, że pan czeka
na mnie. Powiedział: "po śmierci żony tak pochopnie nie zadaję się z
kobietami ale widzę,że pani wdowa /obrączkę noszę na lewj ręce/ to może da
się zaprosić na kawę". Wytłumaczyłam,że obrączka na lewej ręce to taki
zachodzni styl ale wracając do domu tak ryczałam ze smiechu,że omal karambolu
nie spowodowałam. A mąż jak mnie w drzwaich zobaczył to wystraszył się,że
powyrywali mi wszystkie zęby bo łzy ciukiem leciały mi z oczu.
    • pivobela Re: PODRYW 06.10.02, 15:52
      chachacha .super.uwielbiam takie historyjki.
    • Gość: Lena Re: PODRYW IP: 213.216.82.* 06.10.02, 18:29
      Właśnie opowiedziałam to zaprzyjaźnionemu sąsiadowi a on opowiedział mi
      historię, która jemu przydarzyła się niedawno. Wsiadł do tramwaju i od razu
      wpadła mu w oko siedząca świetna dziewczyna. Dziewczyna w wieku jego córki tak
      ok.18 lat a on pod pięćdziesiatkę/przystojny, nie powiem i całkiem całkiem w
      swojej kategorii wiekowej/. Dziewczyna zauważyła,że on jej się przypatruje, też
      rzuciła oczami na niego, nastąpiła emocjonująca /jak się jemu wydawało/ wymiana
      spojrzeń, dziewczyna zaczerwieniła się i ... ustapiła mu miejsce
      siedzące.Druzgocząco sprowadziła go na ziemię.
    • Gość: anja Re: PODRYW IP: 62.233.202.* 06.10.02, 18:56
      naprawdę niezłe:)))))
      • Gość: renia Re: PODRYW IP: *.spark.net.gr / *.ath.spark.net.gr 06.10.02, 19:48
        Lena, wszystkie trzy historyjki swietne, z tym, ze o ustepowaniu miejsca jest
        po rpostu niesamowita :))))))


        Pozdrawiam serdecznie, wrocilam z pikniku, lalo, nie bylop ani jednego faceta,
        nie liczac kierowcy i bylo super, wypilam kilka szklanek czystej wodki z sokiem
        grewjfrutowym, w autobusie tanczylismy i spiewalismy "ze ten papieros w te noc
        i ten stosunek w dzien " czy jak to tam leci, i poznalam fajna dziewczyne.
        Wazy, jak sama twierdzi 125 kg, ale akiego entuzjazmu, takiej usmiechnietej
        buzi i takiego zapalu do zycia dawno nie widzialam. Super:)))


        Ide klasc dziecko spac i sama sie wody napic. pozdro jeszcze raz, r
        • liloom Re: PODRYW 06.10.02, 20:44
          Przy pierwszej historyjce juz chcialam Ci pogratulowac Lena, ale po tej
          trzeciej to cholender nie wiem sama:))))))))
        • Gość: Lena Re: PODRYW IP: 213.216.82.* 06.10.02, 20:52
          Gość portalu: renia napisał(a):
          > Pozdrawiam serdecznie, wrocilam z pikniku, lalo, nie bylop ani jednego
          faceta,
          > nie liczac kierowcy i bylo super, wypilam kilka szklanek czystej wodki z
          sokiem
          >
          > grewjfrutowym, w autobusie tanczylismy i spiewalismy "ze ten papieros w te
          noc
          > i ten stosunek w dzien " czy jak to tam leci, i poznalam fajna dziewczyne.
          > Wazy, jak sama twierdzi 125 kg, ale akiego entuzjazmu, takiej usmiechnietej
          > buzi i takiego zapalu do zycia dawno nie widzialam. Super:)))

          Musze szczerze powiedziec ze najbardziej lubie takie babskie combry. Z
          kolezankami ze 2 razy w roku umawiamy sie u ktorejs. Zwykle niespodzianie,
          czasem facet wyjezdza sluzbowo na pare dni, czasem na ryby a my robimy sobie
          taka wariacka noc. Siedzimy, gadamy , wypijemy , tanczymy. Jak byla ostatnia u
          mnie to po przyjezdzie maz wynosil noca butelki zeby sasiedzi nie widzieli
          jakie mamy nadspozycie.
          W piatek czeka mnie wyjazdowa impreza ale typowo meska. Zwylke sami mezczyzni i
          ja. Jakos nie moge wykrzesac entuzjazmu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja