Czego Wam brakuje w związku?

IP: 213.216.82.* 06.10.02, 23:40
Nie to, żebym miała narzekać ale mój mąż nigdy bez okazji nie kupił mi
kwiatów. Nawet gdy pokłóciliśmy się to kupił wino, jakiś tort lodowy ale
kwiaty są poniżej jego rozumowania. Nawet gdy mu powiem "bez kwiatów z tobą
nie rozmawiam" i tak kwiató3w nie kupi.
Z góry dziękuję za dobre rady typu "rozwiedź się, następny będzie lepszy".
    • syrenka23 Re: Czego Wam brakuje w związku? 07.10.02, 01:19
      Wiadomo, ze nie ma ludzi idealnych i kazdy ma swoje wady, takze ten ukochany,
      tymbardziej, ze zycie codzienne to nie bajka. Ja mojego grubcia uwazam jak dla
      mnie za najbardziej idealnego faceta na jakiego moglam trafic. A czasem mam
      chandre i wowczas przeszkadza mi wszystko wokolo - robie wymowki, ze czemu mnie
      nie przytuli, czemu nie zaproponuje czegos, nie rozweseli. Na drugi dzien
      zapominam, bo najwazniejsze, ze jestem kochana i kocham, drobiazgi sa malo
      wazne. Cenie partnera, ze nie czepia sie mnie, bo naczynia nie umyte albo chata
      nie posprzatana, bo ja sie lenilam caly dzien - to jest piekne, robimy co
      chcemy i nie czepiamy sie drobiazgow, a jak pojawia sie zgrzyty, wowczas mowimy
      do siebie co jest nie tak i jak temu zaradzic. dobranoc :-)))
    • anula73 Re: Czego Wam brakuje w związku? 07.10.02, 07:52
      faceta ;-)
    • lyche1 Re: Lena nie przesadzasz? 07.10.02, 08:02
      Masz takiego fajnego faceta, co Ci i obiadek ugotuje i na Kretę z Tobą
      pojedzie.
      Moja koleżanka musi wszędzie jeździć albo sama albo z siostrami albo ze mną. Bo
      jej chłop to tylko na ryby się wybierze. Też zgrzeszyłabym gdybym powiedziała
      że jest zły. Po prostu nie ma ideaów. I trzeba się cieszyć z tego co się ma, bo
      inni nawet tego nie mają.
    • Gość: Lena Macie rację IP: 2.2.STABLE* / 192.168.0.* 07.10.02, 08:38
      Jak tak popatrzę na kumpli w pracy i nie tylko, to rzeczywiście widzę że niezła
      ta menażeria. Żeby tak który rzucił się z rana i zrobił kawę, no może jest taki
      jeden co zrobi i kawę i herbatkę malinową z miodkiem ale on wie ,że zrewanżuję
      się np. ciasteczkiem. Albo uśmiechem i jest fajnie. No może ... przepraszam ich
      za tą menażerię ... może to jesienna nostalgia i melancholia ...
      • lyche1 Re: No widzisz 07.10.02, 09:14
        Mnie w sobotę zostawili całkiem samą w firmie. Powiedzieli, że trzech klientów
        przyjdzie. A przyszło 20-tu. Nawet nie miałam czasu na forum wpaść, choć
        obiecywałam. A dziś nawet dziękuję nie usłyszałam:(
    • liloom Re: Czego Wam brakuje w związku? 07.10.02, 09:58
      Lena, czy Ty czasem nie komplikujesz sprawy? Jak Ci jest cos wazne, to mu
      powiedz po prostu. Ale w jakies znosnej formie np. Ze uwielbiasz kwiaty i
      marzysz o tym zeby byc nimi obrzucana.
      Niektorzy faceci tak maja, ze po prostu nie daja prezentow bez okazji, znam
      takie malzenstwo w dodatku super udane, ona po prostu przyjela do wiadomosci ze
      ten typ tak ma i koniec, za to ma wiele wiele innych pozytywnych cech, ktorzy
      za to inni nie maja, jest dla niego najwazniejsza i okazuje jej to na kazdym
      kroku, od wielu lat, wiec pal szesc kwiaty. No ale jesli mimo to bys chciala,
      to po prostu wyraz te pragnienie...
      • default Re: Czego Wam brakuje w związku? 07.10.02, 10:25
        To się tak mówi - powiedz mu, wytłumacz, niech zrozumie. Ale faktycznie
        niektórym facetom można mówić i mówić, a on i tak swoje. Ja Lenę rozumiem, mój
        też nie obrzuca mnie kwiatami, chociaż np. z okazji imienin albo urodzin zawsze
        przytarga coś wielkiego - kosz róż albo wiadro tulipanów czy innego kwiecia.
        Jest kochany i wiem, że mnie kocha, ale brakuje mi czasem zapewniania o tym. I
        też - ja mu mówię, żeby mi opowiedział jak mnie kocha, a on na to że marudzę.
        Bo z jego punktu widzenia takie gadanie jest niepotrzebne - czyż nie widzę
        gołym okiem jak bardzo mnie kocha?? Ano widzę. I dalej nieraz chciałabym - ot,
        tak, znienacka - zostać przytulona i usłyszeć coś miłego....Jak dla mnie za
        rzadko się to zdarza, ale jak ktoś już to powiedział - nie ma co się czepiać,
        przecież naprawdę najważniejsze jest to, że rzeczywiście kocha....
        • liloom Re: Czego Wam brakuje w związku? 07.10.02, 11:36
          default napisała:

          > To się tak mówi - powiedz mu, wytłumacz, niech zrozumie. Ale faktycznie
          > niektórym facetom można mówić i mówić, a on i tak swoje. Ja Lenę rozumiem,
          mój
          > też nie obrzuca mnie kwiatami, chociaż np. z okazji imienin albo urodzin
          zawsze
          >
          > przytarga coś wielkiego - kosz róż albo wiadro tulipanów czy innego kwiecia.
          > Jest kochany i wiem, że mnie kocha, ale brakuje mi czasem zapewniania o tym.
          I
          > też - ja mu mówię, żeby mi opowiedział jak mnie kocha, a on na to że marudzę.
          > Bo z jego punktu widzenia takie gadanie jest niepotrzebne - czyż nie widzę
          > gołym okiem jak bardzo mnie kocha?? Ano widzę. I dalej nieraz chciałabym -
          ot,
          > tak, znienacka - zostać przytulona i usłyszeć coś miłego....Jak dla mnie za
          > rzadko się to zdarza, ale jak ktoś już to powiedział - nie ma co się czepiać,
          > przecież naprawdę najważniejsze jest to, że rzeczywiście kocha....

          A moze sama sie przytul?
          Wiesz co, po prostu jak widze jakie problemy naprawde maja ludzie w zwiazkach,
          to czasem mysle, ze my kobiety czasem lubimy dziury w calym szukac.
    • agniecha27 Najbardziej brakuje mi... 07.10.02, 10:37
      ... no właśnie, czego?...
      Właściwie, to można, jak się chce i nie ma się co robić, albo potrzebuje się
      pretekstu do czegoś, tysiące wad (prawdziwych i wymyślonych). Dla ścisłości:
      obie strony związku te wady posiadają.
      Kwestia jest czy minusy przesłaniają plusy... Jak więcej jest pozytywów, a
      ponad to te pozytywy są bezcenne, to darujmy sobie te kwiaty... Ja kupuję sobie
      sama, jak mam na nie ochotę... Lubię ten wyraz konsternacji na twarzy mojego
      ukochanego, która trwa do momentu, aż powiem mu, że sama sobie kupiłam...
    • Gość: CASPER Re: Czego Wam brakuje w związku? IP: *.clan.pl 07.10.02, 10:58
      1. Kwiatów. Z resztą jak już dostanę z jakiejś okazji to taki standard że aż w
      dołku ściska - takie przysłowiowe "trzy róże z przybraniem" :)
      2. Powiedzenia "ładnie wyglądasz" szczególnie kiedy gdzieś się wybieramy i
      odstawię się jak stróż w Boże Ciało
      3. Umycia naczyń bez przypominania o tym
      I wielu innych rzeczy, a wszystko sprowadza się do braku inwencji w różnych
      dziedzinach życia. Ja moge bez tego żyć i kochac go, ale czy to naprawdę tak
      wiele? Dlaczego mam traktowac go jak zwierzątko o małej liczbie komórek
      mózgowych, które może o czymś "nie pomyśleć" i "zapomnieć"? Skleroza w tym
      wieku?!
      • gero1 Re: Czego Wam brakuje w związku? 07.10.02, 11:12
        "w związku z zaistniałą sytuacją"
        • Gość: Lena Re: Czego Wam brakuje w związku? IP: 2.2.STABLE* / 192.168.0.* 07.10.02, 11:19
          gero1 napisał:

          > "w związku z zaistniałą sytuacją"

          A nawet i bez związku. Poczytajcie Panowie. Żona to nie rzecz nabyta .
    • perrine Re: Czego Wam brakuje w związku? 07.10.02, 11:20
      On juz tak ma i pewnie nic na to nie poradzisz.
      posluchaj tych co pisali przede mna i nie czepiaj sie, pomysl o innych
      pozytywnych stronach waszego zwiazku, to sie liczy.
      Moj maz zamawial mi czesto kwiaty w kwiaciarni, mial gest. A mnie najbardziej
      wkurzalo to, ze on mi nigdy tych kwiatow sam nie przyniosl i wreczyl. Tylko
      telefon a potem dzwonek do drzwi i ktos kwiatki podrzucal. A on tak juz mial...
      I nie mogl zrozumiec o co mi chodzi. Ze ja wolalabym jakas polna wiechec,
      nazrywana przy drodze, byleby to on te kwiatki dla mnie zrywal i mi je
      przyniosl.
    • deptaczek Re: Czego Wam brakuje w związku? 07.10.02, 13:30
      nie poradze Ci, zebys sobie zmienila meza, tylko:
      albo sie przyzwyczaj
      albo go naucz.

      mnie na poczatku mego juz 3-letniego malzenstwa (i znaacznie dluzszego zwiazku)
      brakowalo wielu rzeczy. A dzis - moj maz to prawie ideal.
      co prawda kwiatami mnie raczej nie obrzuca :( - bo twierdzi, ze to "zbieracze
      kurzu", ale dwa razy do roku przyniesie ladny bukiecik.
      Dzisiaj, kiedy chce zeby mnie maz przytulil, to mu to mowie, a jak mu sie nie
      chce, bo ma inne zajecia, to zadam przytulenia tak dlugo i wyraznie, ze w koncu
      reaguje pozytywnie. a wszystko w sosie radosnych przekomarzan.
      natomiast wielu rzeczy od niego nie zadam (sniadan do lozka, robienia zakupow
      poza njbardziej podstawowymi z rzadka itd) i jest super.
      • Gość: Pola Re: Czego Wam brakuje w związku? IP: *.extern.kun.nl 07.10.02, 18:00
        Fajnie by bylo, gdyby umial i lubil gotowac, bo ja
        nienawidze :-( marzenia scietej glowy...

    • perotin Re: Czego Wam brakuje w związku? 08.10.02, 12:12
      Gość portalu: Lena napisał(a):

      > Nie to, żebym miała narzekać ale mój mąż nigdy bez okazji nie kupił mi
      > kwiatów. Nawet gdy pokłóciliśmy się to kupił wino, jakiś tort lodowy ale
      > kwiaty są poniżej jego rozumowania. Nawet gdy mu powiem "bez kwiatów z tobą
      > nie rozmawiam" i tak kwiató3w nie kupi.

      Nie lubię jak więdną. A jeśli już miałbym dawać... to byle nie z okazji,
      prędzej bez.

      Poniżej mojego rozumowania jest natomiast waga, jaką do tego przywiązujecie.
Pełna wersja