"to nie twoja wina" - te słowa dopiero wzbudzają

14.11.05, 18:05
poczucie winy

bo jak ktoś ani przez chwilę nawet nie pomyślał o tym, że jest winny, ani
przez chwilę nie poczuł się winny, to słowa "to nie twoja wina" jednak
znaczą, że coś jest na rzeczy
    • juleczka4 Re: "to nie twoja wina" - te słowa dopiero wzbudz 14.11.05, 18:11
      Często zdarza się , że jak ktoś powie do nas "to nie twoja wina" właśnie w tym
      momencie uświadamiamy sobie jakie błędy zrobiliśmy i okazuję się że jednak bez
      winy nie jesteśmy.
      • mlynek_kawowy Re: "to nie twoja wina" - te słowa dopiero wzbudz 14.11.05, 21:01
        A pewnie najczęściej oznacza, że facet naprawde myśli to co mówi. Prawdopodobnie uswiadomil sobie, ze niestety to co do niej czuje nie jest wystarczające by być razem.
        Po co czytac miedzy wierszami to czego tam nie ma...?
        Natomiast refleksja, że jednak miało się także coś na sumieniu, niezależnie od powodów rozstania, może być pożyteczna na przyszłość...
        • juleczka4 Re: "to nie twoja wina" - te słowa dopiero wzbudz 14.11.05, 21:12
          Ale kto tu mówi o zwiąku dziewczyna chłopak ???
          Przecież nie w tym sęk!!
          • mlynek_kawowy Re: "to nie twoja wina" - te słowa dopiero wzbudz 14.11.05, 21:21
            w czym w takim razie sęk?
            Autorka nie sprecyzowała o co konkretnie chodzi, mnie wydawało się, że chodzi o związek. Możliwe, że to nadinterpretacja, ale to chyba najlepiej wie autorka...
            • juleczka4 Re: "to nie twoja wina" - te słowa dopiero wzbudz 14.11.05, 21:40
              Wsumie każdy mógł zinterpretować różnie , ja odebrałam ogólnie , bo nie było
              wzmianki o związku!!
              Ale w życiu zdarzają się różne chwile kiedy ktoś mówi "to nie twoja wina" i
              wtedy właśnie człowiek sobie przypomina co zaniedbał , co zrobił źle ale często
              jest za późno na naprawienie czegokolwiek.

              Pozdrawiam :)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja