KOBIETY mądre pomocy

22.11.05, 18:15
Moja córka ma 20 lat i po dłuższej nieobecności w domu ( 5 lat w szkole z
internatem) wraca do domu. Powiem szczerze i bez bicia, że mieliśmy przez ten
czas tylko kontakt mailowy, bo ja bardzo dużo podróżuje. DOdam jeszcze, by
naświetlić sytuację, ze mieszkam za granicą w dużym domu z przyjaciółmi i nie
chcę, żeby czuła się nieswojo wśród nas.

POzdrawiam
    • ladyx Re: KOBIETY mądre pomocy 22.11.05, 18:21
      Jakiej pomocy oczekujesz ?
    • dr.verte Re: KOBIETY mądre pomocy 22.11.05, 18:22
      Czyli coś tam się poroz...lało w tej rodzinie i nigdy sie już nie złoży tak do
      końca jak być powinno.
    • she8 Re: KOBIETY mądre pomocy 22.11.05, 18:26
      przeproś przyjaciół, przeciez mają chyba jakieś locum , dokąd mogą wrócić.
      Córka jest tylko jedna.
      • maciej3210 Re: KOBIETY mądre pomocy 22.11.05, 18:30
        ale ja chcę mieszkać z przyjaciółmi, nie mam kobiety i czuję się bardzo
        samotnie. Jej matka zmarła na raka jak miała 3 lata. Mam bardzo duży dom i nie
        musimy sobie wspólnie przeszkadzać, ale ja chciałbym, żeby ona się tu czuła jak
        w prawdziwym rodzinnym domu. Żeby wiedziała, ze tu zawsze może wrócić.
        Nawet nie wiem, jak i o czym z nią rozmawiać. To już jest kobieta, a nie
        dziecko.
        • maialina1 Re: KOBIETY mądre pomocy 22.11.05, 22:12
          maciej3210 napisał:

          > ale ja chcę mieszkać z przyjaciółmi, nie mam kobiety i czuję się bardzo
          > samotnie. Jej matka zmarła na raka jak miała 3 lata. Mam bardzo duży dom i
          nie
          > musimy sobie wspólnie przeszkadzać, ale ja chciałbym, żeby ona się tu czuła
          jak
          >
          > w prawdziwym rodzinnym domu.

          W DOMU WYPELNIONYM OBCYMI LUDZMI NA PEWNO NIE BEDZIE SIE CZULA JAK U SIEBIE,
          ANI JAK "W RODZINNYM". ZAPOMNIJ!
    • khaki3 Re: KOBIETY mądre pomocy 22.11.05, 18:30
      Przez 5 lat nie znalazlas czasu na wizyte u corki?A swieta?a wakacje?ciagle
      podrozowalas?i jeszcze mieszkasz z przyjaciolmi?to co to jakis hotel?musisz sie
      zdecydowac czy wolisz znajomych czy wlasna corke dla ktorej nie mialas czasu
      przez 5 lat i ciagle wyjezdzalas sobie.szczerze mowiac dziwi mnie troche Twoje
      zachowanie zeby matka nie miala czasu dla corki????I w ogole dlaczego mieszkasz
      ze znajomymi?
      • khaki3 Re: KOBIETY mądre pomocy 22.11.05, 18:31
        No tak doczytalam sie co trzeba i jak trzeba tylko plec pomylilam :p jedno io
        to samo ojciec czy matka ktorzy nie maja czasu dla corki i przez 5 lat tylko i
        wylacznie na e-mailach zyja to nie jest zdrowe dla sytuacji rodzinnej.
        • maciej3210 Re: KOBIETY mądre pomocy 22.11.05, 18:54
          wiem, ale ja nie potrafiłem być za kogoś odpowiedzialny emocjonalnie. Wysyłałem
          jej pieniądze, zarabiałaem na jej utrzymanie. Na szczescie moja mama miała z
          nią bardzo dobry kontakt. Ja byłem narkomanem i alkoholikiem, nie potrafiłem o
          nią zadbać, wiem o tym. Nie musicie mi tego udowadniać. Udało mi się odejść o
          alkoholu i narkotyków, ale wciąż muszę walczyć o siebie. Biorę leki
          antydeprestyjne, bo nie umiem poradzić sobie z życiem. Mam bardzo udaną karierę
          zawodową, a nie potrafię pokochać żadnej kobiety.
          Wciąż boję się samotności, oprócz służby zawsze mieszka ze mną kilkoro
          przyjaciół. Właście w życiu dostałem już wszystko, prócz miłości.
          • squirrel9 Re: KOBIETY mądre pomocy 22.11.05, 19:05
            Po prostu powiedz jej to. I staraj się rozmawiać z nią tak często jak często
            będziecie mieli czas i będziecie chcieli obydwoje. Nie ukrywaj przed nią
            niczego i niczego nie skracaj na siłę i zbyt szybko. Jesli ten "kontakt
            mailowy" był ciepły to i stosunki wzajemne takie moga być. Dajcie sobie czas.
            Ona pewnie tego też się boi. Powodzenia.
          • ania1022 Re: KOBIETY mądre pomocy 22.11.05, 22:08
            maciej3210 napisał:

            > . Mam bardzo udaną karierę... zawodową, a nie potrafię pokochać żadnej
            kobiety.

            Czy to znaczy ze zyjesz z facetem i dlatego tak sie obawiasz przyjazdu corki?
            Co to za przyjaciele z ktorymi ona mialby sie czuc zle ?
            • maciej3210 Re: KOBIETY mądre pomocy 22.11.05, 22:14
              Nie żyję z żadnym przyjacielem, ale nie chciałbym, żeby ona czułą się nieswojo
              we własnym domu. Nie wiem, czy nie będzie skrępowana.
              A po drugie, jest taki problem, że dowiedziałem się, ze ma chłopaka. To już
              trochę więcej niż chłopak bo są ze sobą ponad 2 lata - to cyba coś poważnego. I
              muszę szczerze przyznac, że jestem bardzo o niego zazdrosny. Jeszcze go nie
              spotkałem osobiście, ale czuję,że jak go zobaczę, to mu oczy z zazdrości
              wydrapię. Chyba ze mną coś nie tak?
              • ania1022 Re: KOBIETY mądre pomocy 22.11.05, 22:25
                Zazdrosc ojca o corke to sie zdarza ale wiesz ze to jest chore.
                Musisz nad soba pracowac, chyba chcesz zeby byla szczesliwa ?
                Mam nadzieje ze podolasz, powodzenia!
          • izabella.vugrin Re: KOBIETY mądre pomocy 22.11.05, 22:59
            To znaczy ze nie dostales od zycia nic.Bo zycie bez milosci jest nic nie warte.
            A musisz wiedziec ze corka to najwiekszy dar od Boga dla mezczyzny, to Twoja
            wielka szansa.Bo kobiety sa rozne, wierne i niewierne, stale w uczuciach i
            przewrotne, jeden jest tylko wyjatek -corka i ojciec.Ta relacja zawsze jest
            czysta, bezinteresowna, prawdziwa.Dla swojej corki powinienes zaczac nowe zycie,
            z nia ukladac dobra relacje.Badz szczery, to juz mloda kobieta.Opowiedz co
            przeszedles i daj jej czas na przemyslenie.To Ty jestes ojcem i powinienes byc
            bardziej dojrzaly niz Twoje dziecko (czasem tak nie jest)
            Zycze Ci powodzenia!
    • ninka71 Re: KOBIETY mądre pomocy 22.11.05, 19:00
      Miłości się nie dostaje - a córkę po prostu kochaj i Ty jej daj miłość. Niekoniecznie z obstawą przyjaciół. Tyle lat nie utrzymywałeś kontaktu -a teraz .. nie rozumiem albo sytuacja Cię przymusiła do przyjęcia córki albo nagłe oświecenie?
      • maciej3210 Re: KOBIETY mądre pomocy 22.11.05, 19:04
        i oświecenie, i to, że już nie musi mnie widzieć w dziwnych stanach.
        Córkę zawsze kochałem, ale nidy nie potrafiłem jej zapewnić takiej
        prawdziwej, modelowej rodziny jak ze zdjęcia. Kontakt był dość
        częsty, ale niestety tylko przez internet.
        Ona ma 20 lat, myslę, ze to za cześniej na kupienie jej własnego mieszkania,
        to niech mieszka ze mną. Poza tym, wolę ją mieć przy sobie i pilnować, żeby się
        nic jej nie stało. Tak naprawdę, to ojcowskie uczucia obudziły się we mnie
        teraz.
        Ona ma bardzo podobny charakter do mnie, i myślę, że nie chowa urazy do mnie za
        przeszłośc i mnie rozumie. Musimy się razem wspierać.
        • ninka71 Re: KOBIETY mądre pomocy 22.11.05, 19:07
          z całego serca życzę żeby się udało.. niemniej czasami nasze wyobrażenia mogą się rozminąć z rzeczywistością. Ty chcesz żeby córka była z Tobą -ale czy wiesz jakie Ona ma plany - jak chce sobie Zycie ułożyć ..to prawie dorosła kobieta -pełnoletnia -jak Ona widzi Swoją przyszość i Ciebie w niej
          • maciej3210 Re: KOBIETY mądre pomocy 22.11.05, 19:13
            myślę, że ona chce normalnego życia wreszcie zaznać i spokoju.
            Ma zamiar studiować, tylko, że zaocznie. To będzie się wiązało z co 3
            tygodniowym wylotem do Anglii, ale jeżeli tego chce, to niech ma.
            Resztę czasu będzie mieszkała ze mną. Będziemy mieli dużo okazji do rozmów. Mam
            nadzieję.
            Ale co z taka nastolatką robić? Na golfa, czy na spacer z psem?
            Kurczę, ja nie wiem.
            • ninka71 Re: KOBIETY mądre pomocy 22.11.05, 19:17
              To już nie jest nastolatka!!!!!! Poznawajcie się nawzajem, ROZMAWIAJCIE ZE SOBĄ- o wszystkim . Trzymam kciuki mam nadzieję że córka odzyska Ojca a ty Córkę czego życzę
    • aureliana Re: KOBIETY mądre pomocy 22.11.05, 19:53
      ja mysle, ze 20letnia dzieczyna spokojnie sobie poradzi, a moze nawet wyhaczy
      jakiegos twojego przyjaciela na romans.
    • maciej3210 Re: KOBIETY mądre pomocy 22.11.05, 20:53
      bardzo śmieszne
      • aureliana Re: KOBIETY mądre pomocy 22.11.05, 21:02
        to nie mialo byc smieszne, pisalam serio. moj kolega, ktory ojca zobaczyl po
        15latach i byl zmuszony z nim zamieszkac, mial 2 romanse ze wspollokatorkami ojca.
        wiec to bardzo mozliwe. izapewne twoi przyjaciele tez sie troche napala.
        maciej3210 napisał:

        > bardzo śmieszne
    • czekoladka_84 Re: KOBIETY mądre pomocy 22.11.05, 21:00
      Raczej wątpie, żeby między wami mogła być relacja ojciec-córka. Raczej postaraj
      się być jej przyjacielem. Na pewno musisz na początku ustalić warunki i
      przedstawić jak ty sobie wyobrażasz wasze wspólne mieszkanie. Co do rozmów, to
      wybadaj czym się interesuje, jakie ma plany na dalsze życie.
    • widokzmarsa Re: KOBIETY mądre pomocy 22.11.05, 22:35
      a jak byłes naćpany to dotykałeś córki? Jak bardzo jesteś o nią zazdrosny?
    • rapsodiagitana gdzie mieszkasz? 23.11.05, 00:23
      bo to raczej nie-polskie warunki (ta szkoła z internatem, brak kontaktu,
      mieszkanie z przyjaciółmi, wyloty do anglii na studia...). A inna kultura
      oznacza też między innymi trochę inne relacje w rodzinie, więc może nam być
      trudno Ci poradzić ;)
Pełna wersja