Do lesbijek - poradzcie

IP: 138.89.24.* 12.10.02, 15:47

Otoz jest w pracy kobieta o ktorej wiem ze jest na pewno les. (Na biurku ma
rozne teczowe gadzety, na pikniku w pracy "bratala sie" z innymi lesbijkami
z tej samej instytucji, ktore sa jeszcze bardziej "obvious" - jezdza do
pracy jeepem ze stickerem teczowym "Family jeep". Nie to ze mi sie ona
specjalnie podoba, ale chcialam sie z nia zapoznac. Od jakiego czasu jakos
przypatrujemy sie sobie. Wczoraj poczynilam pierwszy krok. Weszlam do
niej do jej officu.Pokazalam na jeden z jej zabawek pytajac "where have you
picked that up. It's pretty cool". Po chwlili zastanowienia powiedziala.
"A friend of mine got it for me on one of our fairs". Problem jest taki
ze w jezyku angielskim nie czuje sie tak pewnie jak w polskim i nie zawsze
od razu zalapuje te drobne lesbijskie male "hinty" . Z drugiej strony
nie chce zeby sobie pomyslala ze nie umiem dobrze po angielsku. Nie wiem co
mam robic.
    • eryka Re: Do lesbijek - poradzcie 12.10.02, 17:01
      Gość portalu: zofia napisał(a):

      > Nie to ze mi sie ona specjalnie podoba, ale chcialam sie z nia zapoznac.

      A dlaczego? Z ciekawosci? :)Just curious...

      > Pokazalam na jeden z jej zabawek pytajac "where have you
      > picked that up. It's pretty cool". Po chwlili zastanowienia powiedziala.
      > "A friend of mine got it for me on one of our fairs". Problem jest taki
      > ze w jezyku angielskim nie czuje sie tak pewnie jak w polskim i nie zawsze
      > od razu zalapuje te drobne lesbijskie male "hinty" . Z drugiej strony
      > nie chce zeby sobie pomyslala ze nie umiem dobrze po angielsku. Nie wiem co
      > mam robic.

      Ja tu nie widze zadnych specjalnych hints, choc trudno wyrokowac po przekazie
      bez sygnalow niewerbalnych itp. Zapytalas skad to ma, ona odpowiedziala, ze
      dostala od przyjaciolki prawdopodobnie, a moze od jakiejs znajomej. Byc moze,
      jedyna subtelnosc w tej wypowiedzi jest taka, ze chciala Ci dac do zrozumienia,
      ze gdybys miala ochote z nia zaciesniac znajomosc, to w jej zyciu jest ktos...
      Ale to rownie dobrze moze byc rzeczowa odpowiedz na pytanie: A) ale fajne, skad
      to masz? B) od kolezanki, ktora zdobyla to dla mnie na naszych targach. Co
      robic? To zalezy od tego, czego oczekujesz, od tej znajomosci, od zycia w
      ogole. Ja bym czekala co bedzie dalej.

      Pozdrawiam,

      Eryka - frakcja brzoskwiniowych nauczycielek jezykow zagranicznych :)
      • Gość: zofia Re: Do lesbijek - poradzcie IP: *.mad.east.verizon.net 13.10.02, 18:38
        eryka napisała:

        > Gość portalu: zofia napisał(a):
        >
        > > Nie to ze mi sie ona specjalnie podoba, ale chcialam sie z nia zapoznac.
        >
        > A dlaczego? Z ciekawosci? :)Just curious...
        >
        > > Pokazalam na jeden z jej zabawek pytajac "where have you
        > > picked that up. It's pretty cool". Po chwlili zastanowienia powiedziala.
        > > "A friend of mine got it for me on one of our fairs". Problem jest taki
        > > ze w jezyku angielskim nie czuje sie tak pewnie jak w polskim i nie zawsze
        > > od razu zalapuje te drobne lesbijskie male "hinty" . Z drugiej strony
        > > nie chce zeby sobie pomyslala ze nie umiem dobrze po angielsku. Nie wiem c
        > o
        > > mam robic.
        >
        > Ja tu nie widze zadnych specjalnych hints, choc trudno wyrokowac po
        przekazie
        > bez sygnalow niewerbalnych itp. Zapytalas skad to ma, ona odpowiedziala, ze
        > dostala od przyjaciolki prawdopodobnie, a moze od jakiejs znajomej. Byc
        moze,
        > jedyna subtelnosc w tej wypowiedzi jest taka, ze chciala Ci dac do
        zrozumienia,
        >
        > ze gdybys miala ochote z nia zaciesniac znajomosc, to w jej zyciu jest
        ktos...
        > Ale to rownie dobrze moze byc rzeczowa odpowiedz na pytanie: A) ale fajne,
        skad
        >
        > to masz? B) od kolezanki, ktora zdobyla to dla mnie na naszych targach. Co
        > robic? To zalezy od tego, czego oczekujesz, od tej znajomosci, od zycia w
        > ogole. Ja bym czekala co bedzie dalej.
        >
        > Pozdrawiam,
        >
        > Eryka - frakcja brzoskwiniowych nauczycielek jezykow zagranicznych :)

        Dzieki. Moze troche komplikuje wszystko, ale wydaje mi sie ze w tej krotkiej
        odpowiedzi jest pare znaczen. Otoz jak slusznie zauwazylas w jej zyciu moze
        byc ktos. Jest to bardzo typowe dla lesbijek amerykanskich okreslanie swojej
        partnerki jako "friend". Kobieta straight mie miala by nic przeciwko
        wyspecyfikowaniu co to za friend. Poza tym o kolezance, kobieta straight,
        poweidziala by bez wachania "girlfriend". Tak samo sposob w jaki powie "our
        fairs" tez ma znacznie. To znaczy body language. Mysle ze jesli powie
        dobitnie "our" patrzac sie na mnie, tez uwaza mnie za jedna z nich.
        Reasumujac jej wypowiedz potwierdza ze jest jedna z "naszych", ale nie zrobila
        tego w sposob zupelnie "out". No coz czekam teraz na nastepny krok z jej strony
        tym razem.
        Pozdrawiam
        zofia.
        • Gość: zofia Re: Do lesbijek - poradzcie IP: *.mad.east.verizon.net 13.10.02, 19:25
          Gość portalu: zofia napisał(a):

          > eryka napisała:
          >
          > > Gość portalu: zofia napisał(a):
          > >
          > > > Nie to ze mi sie ona specjalnie podoba, ale chcialam sie z nia zapozn
          > ac.
          > >
          > > A dlaczego? Z ciekawosci? :)Just curious...
          > >

          No wlasnie z ciekawosci. Poza tym pewno maialbysmy bardzo duzo wspolnych
          tematow zwiazanych z praca .Mysle ze ona o mnie wie . Niektorzy ludzie maja
          bardzo dobry "gaydar". Wiem ze zauwazyla ze je obserwuje na pikniku. Podeszla
          do mnie, klepnela mnie po plecach i powiedziala " Come on zofia, let's play
          water balloon". Poza tym gdy sie milamy, zawsze sie do mnie szeroko usmiecha.
          Gdy stalysmy w wiekszej grupie, gapila sie na mnie.
          • popotamka Re: Do lesbijek - poradzcie 13.10.02, 20:44
            jesus, rozbierasz słowa na drobne. jak jeszcze ci się przypomni, że powiedziała
            ci "hi" to spadnę z krzesła. hm.
            1. Odpowiedź na pytanie, jakakolwiek zresztą, oznacza, że druga osoba nie jest
            głucha, pytanie słyszała, umie mówić więc odpowiada.
            2. Propozycja, żeby wziąć udział w jakimkolwiek działaniu może oznaczać, że
            chętnych innych nie ma i szukają jelenia.
            3. Klepanie po plecach ( dobrze, że nie po tyłku ) jest paternalistyczne i
            powinno być zakazane jako przejaw nierówności, na którą Amerykanie są przecież
            tak idotycznie wyczuleni.
            4. Kup sobie maskotkę, najlepiej króliczka z różowym noskiem i postaw go na
            biurku. Jak cię ta druga zapyta skąd go masz, będziesz miała nowy powód do
            zastanawiania się.
            pozdrawiam
        • eryka Re: Do lesbijek - poradzcie 13.10.02, 22:16
          Gość portalu: zofia napisał(a):

          Tnij cytaaaaaty!!! :(((

          > Jest to bardzo typowe dla lesbijek amerykanskich okreslanie swojej
          > partnerki jako "friend".

          Konkretnie a friend of mine i nie tylko dla lesbijek, nie tylko dla Amerykanek,
          nie tylko dla kobiet w koncu. Wiele osob ktore niekoniecznie chca ujawniac z
          kim sie spotykaja i w jakim sa stopniu zazylosci, ktore aczkolwiek chca
          delikatnie podkreslic, ze there is someone, uzywaja okreslenia "a friend of
          mine".

          > Kobieta straight mie miala by nic przeciwko
          > wyspecyfikowaniu co to za friend.

          Niekoniecznie. Ja sama nie uwazam, ze gay women sa tworem jednorodnym, tak samo
          jak gdy jeszcze sadzilam ze jestem hetero, nie mialam wiele wspolnego z kobieta
          powiedzmy z mazurskiej wsi, z robotnica z Woli, czy pania mgr inz. architekt z
          Poznania. Sa ludzie i ludziska.

          > Poza tym o kolezance, kobieta straight, poweidziala by bez
          > wahania "girlfriend".

          No nie wiem, girlfriend brzmi baaardzo jednoznacznie :-) W liczbie mnogiej to
          jeszcze - I went shopping with my girlfriends, ale w liczbie pojedynczej nie
          odwazylabym sie... Ale nie bede sie upierac, pracuje glownie z Brytyjczykami,
          moze w Twoich rejonach sa inne zwyczaje socjolingwistyczne :-)

          > Tak samo sposob w jaki powie "our
          > fairs" tez ma znacznie. To znaczy body language. Mysle ze jesli powie
          > dobitnie "our" patrzac sie na mnie, tez uwaza mnie za jedna z nich.

          A nie mowilas, ze patrzyla na Ciebie znaczaco. Zrozumialam, ze mowila our fairs
          jako o our - jej i a friend of hers, a nie our - ich i Ciebie.
    • melinek No to radzimy 14.10.02, 00:44
      Odradzam zwiazki seksualne z osobami z pracy, bo taki chyba sie nie myle jest
      wydzwiek tego zapytania. Po co ona ma miec na ciebie haka? Nie wiesz, jak to
      zostanie w przyszlosci wykorzystane?
      • Gość: zofia Re: No to radzimy IP: *.mad.east.verizon.net 14.10.02, 03:01
        melinek napisał:

        > Odradzam zwiazki seksualne z osobami z pracy, bo taki chyba sie nie myle
        jest
        > wydzwiek tego zapytania. Po co ona ma miec na ciebie haka? Nie wiesz, jak to
        > zostanie w przyszlosci wykorzystane?
        >
    • pajdeczka Re: Do lesbijek - poradzcie 14.10.02, 10:41
      Ja ci Zośka coś poradzę. Ty naucz się dobrze polskiego, a potem weź się za
      angielski. I założ prywatne forum dla lesbijek. Nam ulżysz, a sama będziesz w 7
      niebie.
Pełna wersja